Komunikaty PR

Nowe Lexusy będą jeździć inaczej. Japończycy szykują rewolucję?

2020-12-28  |  11:00
Biuro prasowe

Lepsze osiągi i wyższa dynamika jazdy – tym mają się cechować samochody Lexusa z systemem Direct4. Japończycy zdradzają pierwsze szczegóły i dane techniczne nowego napędu 4x4, który trafi do aut elektrycznych i hybrydowych marki. Czego możemy się spodziewać?
 

Direct4 – nowy napęd 4x4 Lexusa

„Direct4 oznacza dokładnie Direct4 Wheel Drive Force Control. System pozwala nam wpływać na ruch pojazdu przez niezależne kontrolowanie momentu obrotowego trafiającego do każdego z czterech kół” – tłumaczy Takashi Watanabe, główny inżynier odpowiedzialny za strategię Lexus Electrified. Przedstawiciel japońskiej marki podkreśla, że przy użyciu podobnych rozwiązań jego firma chce wykorzystać świetną responsywność silników elektrycznych, by zwiększać dynamikę prowadzenia aut, jednocześnie zachowując komfort i pewność prowadzenia odpowiednie dla klasy premium.

Japończycy zaprezentowali działanie układu w zamaskowanym prototypie elektrycznego SUV-a. Lexus nie zdradził, jakie auto kryje się pod kamuflażem. Wiemy jednak, że samochód został wyposażony w niezależne silniki przy osiach. Oba dysponują mocą 204 KM (150 kW) i maksymalnym momentem obrotowym wynoszącym 300 Nm. A to zwiastuje bardzo dobre osiągi.

Również w hybrydach

Co istotne, z możliwości układu Direct4 skorzystają również nabywcy nadchodzących hybryd Lexusa. Japończycy zaprezentowali działanie systemu w innym zamaskowanym aucie – egzemplarzu hybrydowego sedana, najprawdopodobniej modelu ES. Samochód wyposażono w 177-konny silnik spalinowy wytwarzający 220 Nm oraz dwa elektryczne. Oba mają moc 109 KM, ale różnią się maksymalnym momentem obrotowym – przedni dostarcza 330 Nm, zaś tylny 240 Nm.

Direct4 zastosowany w prototypowej limuzynie Lexusa oferuje dwa tryby napędu 4x4. Moment obrotowy trafia na obie osie w równym stosunku 50:50 lub jest przekazywany w 80% na tylne koła i w 20% na przednią oś, czyniąc auto niemal tylnonapędowym. Hybrydowy ES dostępny obecnie w salonach Lexusa dysponuje napędem na przednią oś, więc nietrudno domyślić się, że taka zmiana w istotny sposób wpływa na prowadzenie się auta. Połączenie trzech silników zwiastuje również wysoką dynamikę, choć jak na razie Lexus nie podaje łącznej mocy układu.

Sekretem hybrydy z systemem Direct4 jest tzw. e-oś łącząca dyferencjał i silnik elektryczny w jeden zespół, który bezpośrednio napędza koła danej osi. Wprowadzenie takiego rozwiązania jest o tyle łatwe, że nie wymaga stosowania dodatkowego wału przenoszącego moment obrotowy od silnika spalinowego. Wystarczy doprowadzić zasilanie do jednostki elektrycznej. Lexus stosuje już zbliżony układ w dołączanym napędzie na cztery koła E-Four, który znajdziemy w jego hybrydowych SUV-ach. Nowy system jest jednak jeszcze bardziej zaawansowany i pozwala na wyższe osiągi. A użycie sedana jako auta rozwojowego pozwala sądzić, że będzie dostępny też w większej liczbie modeli.

Elektryczna ofensywa Lexusa

Prace nad systemem nowego napędu 4x4 to jedynie element szerokiej strategii Lexus Electrified, w ramach której japońska marka zamierza dostarczyć szereg nowych modeli i rozwiązań wykorzystujących zalety napędu elektrycznego. Producent z Kraju Kwitnącej Wiśni ma w tym zresztą duże doświadczenie. Lexus jako pierwsza marka premium w 2005 roku wprowadził na rynek auto z napędem spalinowo-elektrycznym. Dziś hybrydy stanowią aż 96% sprzedaży producenta w Europie Zachodniej.

Strategia elektryfikacji Lexusa obejmuje cztery typy napędu. Są to oczywiście auta hybrydowe, hybrydy typu plug-in oraz samochody elektryczne czerpiące energię wyłącznie z baterii. Japońska marka zamierza ponadto inwestować w modele napędzane przez wodorowe ogniwa paliwowe. Przedstawiciele Lexusa podkreślają, że takie podejście pozwoli dostosować ofertę marki do infrastruktury dostępnej w różnych częściach świata.

Japończycy nie skupiają się wyłącznie na ochronie środowiska i panujących trendach. Liczą również, że wykorzystanie elektryfikacji pozwoli im tworzyć lepsze i bardziej intrygujące samochody. „W Lexusie chcemy wykorzystać elektryfikację i związane z nią technologie, by tworzyć pojazdy, które podnoszą pierwotny potencjał samochodu. Skupiamy się na naturalnym przyspieszeniu, dostosowanym do zmysłów, a także na ruchach i reakcjach pojazdu zgranych z ruchami kierownicy. Chcemy zwiększać osiągi w tych kwestiach” – mówi Takashi Watanabe.

Nowy napęd to nowy design

Strategia Lexus Electrified niesie za sobą nie tylko zmiany techniczne. Samochód elektryczny nie potrzebuje dużej chłodnicy, która w klasycznym aucie spalinowym czy hybrydowym dba o utrzymanie odpowiedniej temperatury silnika. A to z kolei eliminuje potrzebę uwzględniania miejsca na jej atrapę w projekcie auta. W przypadku Lexusa spory grill w kształcie klepsydry jest jednym ze znaków rozpoznawczych marki. Jednak japońska marka wcale nie zamierza zrezygnować z tego charakterystycznego wzoru.

„Design to nie tylko stylistyka, on bazuje również na rozwiązaniach inżynieryjnych i wyrażaniu ich w formie kształtu. Tak właśnie rozumiemy design” – mówi Koichi Suga, szef działu designu Lexusa. Przedstawiciel japońskiej marki uważa, że stosowanie nowych źródeł napędu pozwoli wprowadzić nowe kierunki w stylistyce Lexusów. „Myślę, że to szansa by wyrazić nasz wyjątkowy design” – mówi Suga. „Zamiast konkretnego kształtu czy czegoś podobnego, chodzi bardziej o wyrażenie założeń technologicznych w trzech wymiarach. Nad tym pracujemy i myślę, że jest na co czekać” – zapowiada projektant.

Lexus pokazał ostatnio tajemniczą grafikę prezentującą zarys przodu koncepcyjnego auta, które zostanie oficjalnie pokazane w pierwszym kwartale 2021 roku. Render zdradza niewiele, jednak tym, co da się dostrzec są ostre linie i sylwetka wskazująca na SUV-a.

Newseria nie ponosi odpowiedzialności za treści oraz inne materiały (np. infografiki, zdjęcia) przekazywane w „Biurze Prasowym”, których autorami są zarejestrowani użytkownicy tacy jak agencje PR, firmy czy instytucje państwowe.
Ostatnio dodane
komunikaty PR z wybranej przez Ciebie kategorii
Motoryzacja Nadchodzi Lexus LF-Z. Może być zapowiedzią elektrycznego SUV-a w stylu coupé Biuro prasowe
2021-03-04 | 13:00

Nadchodzi Lexus LF-Z. Może być zapowiedzią elektrycznego SUV-a w stylu coupé

Lexus złożył w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej wniosek o zarejestrowanie nowego oznaczenia – LF-Z. Japońska marka nie podaje żadnych
Motoryzacja Royal Wilanów z najszybszą w stolicy stacją do ładowania aut elektrycznych
2021-03-01 | 10:00

Royal Wilanów z najszybszą w stolicy stacją do ładowania aut elektrycznych

W budynku Royal Wilanów przy ulicy Klimczaka 1 w Warszawie do użytku została oddana pierwsza w Warszawie stacja super szybkiego ładowania samochodów elektrycznych o mocy
Motoryzacja Co zamiast fotelika samochodowego?
2021-02-23 | 10:00

Co zamiast fotelika samochodowego?

Dla każdego rodzica zdrowie i życie dziecka jest najważniejsze. Co jednak zrobić, gdy topowe foteliki samochodowe kosztują tyle, że rodziny na nie nie stać? Kupić gorsze? W czym wozić

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Energetyka

Udział węgla w polskiej energetyce spadł do rekordowo niskich poziomów. Odejście od niego wymaga jednak budowy niskoemisyjnego miksu energetycznego

Choć Unia Europejska przeznaczyła 2 mld euro na pomoc Polsce w dekarbonizacji, to jesteśmy jedynym krajem w Europie, który obecnie zużywa do ogrzewania więcej węgla niż jeszcze w 1990 roku. W wyniku pandemii koronawirusa globalne zapotrzebowanie na energię w całym 2020 roku spadło o kilka procent, jednak wraz z upływem czasu będzie ono znacznie większe. Przyszłością są niskoemisyjne źródła energii – fotowoltaika, farmy wiatrowe i energetyka jądrowa. – Potrzebna jest nie tylko szybka przemiana energetyki w stronę pozyskiwania ze źródeł nieemisyjnych, ale i magazynowanie energii – przekonuje prof. dr hab. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki na Uniwersytecie Warszawskim.

Biotechnologia

Sztuczna inteligencja pozwala szybko opracowywać nowe linie leczenia chorób. Przyszłością medycyny mogą być też biokomputery

Wykorzystanie algorytmów uczenia maszynowego umożliwia wprowadzenie badań nad DNA na nieosiągalny dotychczas poziom. Dzięki rozwiązaniom bioinformatycznym można było w mniej niż dwa dni wytypować potencjalne leki na koronawirusa, a także zwiększyć wiedzę o wirusach zasiedlających ludzkie jelita. Naukowcy testują już nawet komputery bazujące na przesyłaniu informacji z wykorzystaniem ludzkich komórek. Światowy rynek bioinformatyki do 2027 roku zwiększy swoją wartość prawie trzykrotnie.