Newsy

Inteligentna platforma usprawni pracę handlowców w terenie. Rozwiązanie może w przyszłości zastąpić systemy CRM

2021-01-21  |  06:00

Automatyzacja procesów biznesowych postępuje coraz szybciej. Już dziś szereg monotonnych działań pracownicy umysłowi mogą oddelegować inteligentnym botom reagującym na polecenia głosowe i tekstowe. Dzięki opracowanej przez Polaków platformie znacznie usprawni się praca przedstawicieli handlowych. Specjalna aplikacja sama nawiąże kontakt z klientem, wysyłając mu maila lub SMS i podejmując dalsze działania uzależnione od jego reakcji. Dzięki temu skróci się czas między zainteresowaniem się klienta ofertą a przedstawieniem mu bardziej szczegółowych informacji. Rozwiązanie może zastąpić systemy CRM i zwiększyć szanse na sprzedaż nawet dwuipółkrotnie.

– Platforma Sellions jest narzędziem do wsparcia pracy handlowców w terenie. Po pierwsze, umożliwia szybkie dotarcie do potencjalnego klienta. Po drugie, umożliwia handlowcom łatwe raportowanie wizyt, tak żeby również ich przełożeni widzieli, jak handlowcy pracują w terenie. A po trzecie, zapewnia handlowcom szybką informację zwrotną na temat ich pracy, wykorzystując elementy grywalizacyjne do tego, aby budować zaangażowanie pracowników w terenie – wymienia w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Wojciech Mikucki-Wituszyński, prezes zarządu Sellions.

Opracowana przez Polaków platforma do automatyzacji procesów biznesowych dzięki wykorzystaniu innowacyjnego silnika procesorowego umożliwia m.in. bezobsługową wysyłkę wiadomości e-mail do klientów i zaprogramowanie konkretnych działań następujących np. po kliknięciu przez nich w link. Zautomatyzowane jest również wysyłanie wiadomości SMS. Dzięki temu klient otrzymuje natychmiastową reakcję na wykazanie zainteresowania ofertą. To kluczowe dla zwiększenia sprzedaży.

– Zredukowanie czasu oczekiwania klienta na pierwszy kontakt ze strony handlowca do czasu krótszego niż 15 minut daje o 250 proc. wyższe szanse na zamknięcie tej sprzedaży niż kontakt po 24 godzinach. Firmom przyświecają bardzo zróżnicowane cele, jeżeli chodzi o powody, dla których decydują się na wdrożenie aplikacji do automatyzacji procesów. To może być chęć zwiększenia sprzedaży, to może być chęć zwiększenia jakości ekspozycji naszych produktów u klientów, chęć skrócenia czasu dotarcia do klienta albo po prostu zgromadzenie w jednym miejscu informacji na temat klientów, jakich nasi handlowcy obsługują, i na temat relacji, jakie z nimi budują – wyjaśnia Wojciech Mikucki-Wituszyński.

Platforma umożliwia również gromadzenie informacji o klientach, co pozwala na personalizację działań poprzez mechanizmy segmentacji i scoringu. Sellions jest również rozwiązaniem pozwalającym na zarządzanie przebiegiem wizyty handlowej. W czasie spotkania z klientem handlowiec korzysta z aplikacji mobilnej, która umożliwia nie tylko programowanie dalszych działań biznesowych, lecz także kontrolę pracy przedstawiciela przez przełożonych.

– Kierownicy zespołów sprzedażowych mają zróżnicowane możliwości weryfikacji tego, jak pracują ich handlowcy w terenie. Zaczynając od weryfikacji po GPS-ie, przez weryfikację zdjęć, które zostały zrealizowane np. w czasie wizyty u klienta, po zdjęcia dokumentów, które ten klient podpisał. Co więcej, menadżerowie mogą dokładnie zobaczyć przebieg wizyty handlowej, prześledzić krok po kroku, jakie elementy w jej czasie były realizowane. Kluczową wartością jest jednak dostarczenie pracownikom wartości, np. w postaci szybkiej informacji zwrotnej na temat tego, jak ich wyniki wypadają na tle innych osób, i pokazania, na czym powinni się skupić w danym miesiącu, aby zrealizować postawione przed nimi cele – zaznacza prezes Sellions.

Inteligentne platformy do zarządzania procesami biznesowymi mogą zastąpić powszechnie już wykorzystane w firmach systemy zarządzania relacjami z klientami (CRM). Tego typu oprogramowanie cieszy się wprawdzie wciąż dużym zainteresowaniem przedsiębiorców, ale rozwój tego rynku wyraźnie traci na dynamice. Według PR Newswire w 2020 roku był on wyceniany na 23,7 mld dol. Do 2026 roku wzrośnie do 25,4 mld dol. Średnioroczne tempo wzrostu wyniesie 1,1 proc.

– Współczesne CRM-y nie odpowiadają na potrzeby rynku, w szczególności na potrzeby przedstawicieli handlowych. Obecne na rynku CRM-y w większości zostały stworzone w wyniku potrzeb raportowych kierowników zespołów sprzedażowych. W tym wszystkim został pominięty aspekt handlowców, od których zależy to, czy dane wprowadzone do systemu będą się zgadzać i czy menadżerowie na wyższych szczeblach będą mieli tak naprawdę co analizować. Staramy się tak rozwijać aplikacje, żeby to przede wszystkim handlowcom zapewniały one wartość i pomagały w codziennej pracy. To od nich zaczyna się ścieżka, która prowadzi do zgromadzenia danych potrzebnych menadżerom do analizy tego, czy dany proces jest skuteczny, czy też nie – wskazuje Wojciech Mikucki-Wituszyński.

Tymczasem dynamicznie rośnie rynek robotycznej automatyzacji procesów. Według Globe Newswire osiągnie on do 2025 roku wycenę na poziomie 7,2 mld dol. w skali świata przy utrzymaniu średniorocznego tempa wzrostu na poziomie sięgającym niemal 33 proc. Na początku ubiegłego roku firma NICE wypuściła na rynek rozwiązanie NEVA, czyli pierwszego na świecie inteligentnego asystenta cyfrowego współpracującego z pracownikami, który może wykonywać za pośrednictwem ich poleceń głosowych i tekstowych szereg działań w różnych aplikacjach. Jeden z modułów oprogramowania obejmuje optyczne rozpoznawanie znaków. Zdaniem ekspertów między innymi w tym kierunku w najbliższych latach rozwiną się technologie związane z automatyzacją procesów biznesowych.

– Będzie to kombinacja poszczególnych procesów, od zbierania podpisu pod dokumentami w formie elektronicznej, przez prowadzenie zautomatyzowanych konwersacji z klientami, czy to w formie czatu, czy to wręcz w formie rozmowy głosowej, jak też połączenie tych wszystkich działań w ramach jednego, spójnego i łatwego do zarządzania procesu kompleksowej obsługi klienta – przewiduje prezes Sellions.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Partner serwisu

Venture Cafe Warsaw

Konsument

Transport

Blisko 10 mln euro trafi na innowacje w obszarze wód śródlądowych i morskich. W styczniu rusza nowy nabór do konkursu dla małych i średnich firm

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie luty–marzec 2022 roku planuje przeprowadzić nabór do konkursu „Innowacje w obszarze wód śródlądowych lub morskich”. O dofinansowanie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego w wysokości do 2 mln euro będą mogły się starać mikro-, małe i średnie firmy. – Chodzi o przedsiębiorców działających nad morzem, na jeziorach, rzekach, ale nie rybaków. Mamy na myśli działalność związaną z turystyką, oczyszczaniem wód, dbaniem o ochronę środowiska w obszarze wodnym – wymienia Monika Karwat-Bury z PARP. Do  rozdysponowania będzie ok. 10 mln euro.

Infrastruktura

Gen. W. Nowak: Wskazanie dostawcy wysokiego ryzyka nie zapewni bezpieczeństwa technologii. Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga dalszych prac [DEPESZA]

– Każdy system, nieważne z jakich urządzeń się składa, można odpowiednio zabezpieczyć – ocenia gen. Włodzimierz Nowak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, nawiązując do proponowanej przez rząd oceny ryzyka dostawców sprzętu i technologii. Jego zdaniem skupianie się jedynie na dostawcy to tylko dotykanie wierzchołka góry lodowej, bo czynników ryzyka jest znacznie więcej. Zapisy ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wskazują, że jeśli firma technologiczna zostanie uznana za dostawcę wysokiego ryzyka, będzie de facto wykluczona z polskiego rynku, a operatorzy telekomunikacyjni będą musieli zrezygnować z jej urządzeń i usług. Kryteria oceny w dużej mierze są oparte na kwestiach przynależności państwowej, co według części ekspertów jest wymierzone w koncerny chińskie.