Newsy

Tylko innowacje pozwolą sprostać nowym regulacjom emisji spalin. Dzięki produkowanym w Polsce nowoczesnym katalizatorom ekologiczne mogą być także silniki diesla

2019-06-18  |  06:15
Mówi:Katarzyna Byczkowska, dyrektor zarządzająca BASF Polska
Jan Garbe, dyrektor zakładu produkcji katalizatorów BASF

Co roku z powodu chorób wywołanych zanieczyszczeniem powietrza w UE umiera około 400 tys. osób. Normy dotyczące ograniczenia szkodliwych substancji w powietrzu ustanowione przez KE przekracza 23 z 28 krajów członkowskich. Za dużą część odpowiada transport. Nowe technologie pozwalają jednak znacznie zmniejszyć emisję szkodliwych związków do atmosfery. Dzięki produkowanym w Polsce innowacyjnym katalizatorom nawet silniki diesla mogą być ekologiczne i spełniać wyśrubowane unijne normy spalin. Dyrektor BASF Polska podkreśla, że tylko dzięki innowacjom można skutecznie odpowiedzieć na wyzwania regulacyjne i znacznie zmniejszyć szkodliwą emisję.

Głównym trendem w branży motoryzacyjnej jest trend środowiskowy, który wiąże się z emisją dwutlenku węgla, dużo też mówi się o elektromobilności. Innowacje są w dużym stopniu odpowiedzią na regulacje, tzn. nie da się w skuteczny sposób odpowiedzieć na wymagania regulacyjne dotyczące np. redukcji emisji dwutlenku węgla bez nowych technologii. Stawiamy na innowacje, które pomagają w znacznym stopniu osiągnąć te cele – mówi agencji Newseria Biznes Katarzyna Byczkowska, dyrektor zarządzająca BASF Polska.

Z danych WHO wynika, że co roku z powodu zanieczyszczeń powietrza na świecie umiera 7 mln osób. Pył PM2,5 tylko w Unii Europejskiej przyczynia się do 470 tys. zgonów, z czego ok. 10 proc. z nich – w Polsce. Dla porównania nowotwory odpowiadają za ok. 100 tys. zgonów. Miasta odpowiadają za 75 proc. emisji dwutlenku węgla, zaś transport za 20–25 proc. światowej emisji. Dlatego branża motoryzacyjna stawia na rozwiązania, które mają zmniejszyć szkodliwy wpływ samochodów na środowisko.

Carbon Tracker przewiduje, że do 2035 roku co trzeci pojazd może być już zasilany energią elektryczną, a do 2050 roku udział pojazdów elektrycznych w rynku globalnym przekroczy 60 proc.

– Niedawno ogłosiliśmy budowę ogniw do baterii wykorzystywanych w elektromobilności. Innym trendem jest lightweight, tzn. obniżanie mas. Wiadomo, że ciężkie samochody potrzebują więcej energii, więcej spalają paliwa, więc dążymy do tego, żeby tę masę jak najbardziej obniżyć i można to zrobić poprzez zastąpienie ciężkich metalowych elementów kompozytami z tworzyw. Wpływ mają także farby i lakiery, które odbijają promienie słoneczne, powodując, że wnętrze samochodu nagrzewa się w mniejszym stopniu, co obniża zużycie energii – wymienia ekspertka. – W ograniczeniu emisji spalin i dwutlenku węgla pomagają także katalizatory – podkreśla Katarzyna Byczkowska.

BASF zakończył właśnie rozbudowę swojego zakładu produkcji katalizatorów samochodowych w Środzie Śląskiej. Niedaleko Wrocławia powstają innowacyjne rozwiązania dla branży motoryzacyjnej. To m.in. katalizatory spełniające najsurowsze normy emisji. Podgrzewany wstępnie katalizator natychmiastowo obniża emisję tlenków azotu i tlenków węgla. W ten sposób silniki diesla mogą być znacznie bardziej ekologiczne.

– Silnik diesla jest bardzo wydajny i w krótkim czasie może pozwolić nam na osiągnięcie globalnych celów ochrony środowiska. Dzięki nowym technologiom możliwa jest produkcja samochodów z silnikami diesla o wyższej wydajności. Musimy udoskonalić wszystkie nasze technologie pod kątem emisji spalin, w tym emisji cząstek stałych i tlenków azotu, by sprostać najnowszym wymogom unijnym, w tym normie Euro 7 – wskazuje Jan Garbe, dyrektor zakładu produkcji katalizatorów BASF.

Dzięki nowoczesnym katalizatorom samochody mogą spełniać coraz bardziej wyśrubowane normy emisji spalin. Wielu potentatów branży motoryzacyjnej zaopatruje się w katalizatory właśnie w zakładzie BASF w Środzie Śląskiej. Firma zwiększyła powierzchnię fabryki o 14 tys. mkw., a moce produkcyjne o dwie nowe linie. To jeden z najnowszych i najbardziej zaawansowanych technologicznie zakładów BASF na całym świecie.

– Produkujemy tu katalizatory dla przemysłu motoryzacyjnego zarówno dla pojazdów lekkich, jak i ciężkich. Zakład charakteryzuje się najwyższą możliwą wydajnością, a praca w nim jest w wysokim stopniu zautomatyzowana. Produkujemy katalizatory metalowe i ceramiczne, które znajdują zastosowanie w branży motoryzacyjnej, przy czym korzystamy z oddzielnych linii dla poszczególnych technologii. Obecnie w zakładzie znajduje się osiem linii do produkcji katalizatorów, ale cały czas się rozwijamy i uruchamiamy kolejne dwie linie – zaznacza Jan Garbe.

Czytaj także

Robotyka i SI

Coraz więcej robotów w fabrykach samochodów. Przyszłością są inteligentne maszyny współpracujące i dostosowujące się do otoczenia

Rynek robotów współpracujących z człowiekiem dynamicznie rośnie. Jedną z głównych branż, w których są one wykorzystywane, jest przemysł motoryzacyjny. W fabrykach samochodów funkcjonują m.in. roboty dźwigające ciężkie elementy czy transportujące gotowe samochody. Przyszłością branży są podłączone do chmury roboty inteligentne, które będą się uczyć wykonywanych prac, co pozwoli optymalizować procesy produkcyjne.

Medycyna

Rynek robotów współpracujących z człowiekiem dynamicznie rośnie. Jedną z głównych branż, w których są one wykorzystywane, jest przemysł motoryzacyjny. W fabrykach samochodów funkcjonują m.in. roboty dźwigające ciężkie elementy czy transportujące gotowe sa

Sztuczna inteligencja może zrewolucjonizować przemysł obrazowania medycznego. Zdiagnozuje choroby oczu z niemal 100 proc. dokładnością, rozpozna raka w początkowym stadium, poprawi diagnostykę serca. Zaawansowana technika obliczeniowa przyspiesza i poprawia jakość obrazowania biomedycznego. Polscy naukowcy opracowali zaś metodę oceny badań obrazowych rezonansu magnetycznego w oparciu o głębokie sieci neuronowe. Umożliwia w pełni automatyczną ocenę obrazów, a dokładność oceny stopnia uszkodzenia lub wygojenia ścięgna Achillesa jest porównywalna z ekspertami radiologii ortopedycznej.

Internet

Po smartfon sięgamy coraz częściej, nawet w intymnych sytuacjach. Na silny lęk przed odstawieniem cyfrowych urządzeń cierpi 14 proc. Polaków

Przeciętny internauta korzysta w ciągu dnia z social mediów  średnio 2 godziny i 16 minut, a na jednego użytkownika internetu przypada 8,9 kont w mediach społecznościowych. Z internetu korzystamy coraz częściej, w każdym miejscu, niemal w każdej, nawet intymnej sytuacji. W efekcie już 14 proc. Polaków cierpi na najwyższe FOMO, czyli strach przed odłączeniem. Uzależnienie od smartfonów może negatywnie wpływać na relacje międzyludzkie, a nawet prowadzić do depresji. Z FOMO nie tylko można, ale i trzeba walczyć. Pomocny może okazać się cyfrowy detoks.