Newsy

Agencja Badań Medycznych będzie szukać innowacji. Siłą polskich naukowców jest kardiologia, telemedycyna i biotechnologia

2019-03-14  |  06:00

Kardiologia, telemedycyna oraz biotechnologia – to gałęzie medycyny, w których innowacyjność stała się domeną polskich naukowców. Start-upy z Polski opracowują rozwiązania diagnostyczne wykorzystujące algorytmy uczenia maszynowego. Polacy opracowali również leki testowane w terapii najcięższych nowotworów. Polski sektor badań medycznych wciąż jednak cierpi na niewystarczającą podaż kapitału. Aby stał się rentowny, musi przynajmniej podwoić swoją wartość.

Na początku marca prezydent Polski Andrzej Duda podpisał ustawę o powołaniu Agencji Badań Medycznych. Będzie miała ona za zadanie wspieranie badań w dziedzinie nauk medycznych i nauk o zdrowiu. Działalność agencji ma polegać na dofinansowywaniu badań i prac rozwojowych oraz badań klinicznych i obserwacyjnych czy epidemiologicznych. W ocenie resortu zdrowia polska myśl naukowa w dziedzinie medycyny cierpi na niewystarczające finansowanie, mimo że wykazuje duży potencjał w kluczowych dziedzinach.

– Obserwujemy duży rozwój, jeśli chodzi przede wszystkim o dziedzinę kardiologii. Tutaj mamy sporo bardzo młodych, bardzo ciekawych rozwiązań, które wydają się obiecujące również w skali międzynarodowej, w zakresie telemedycyny, rozwoju technologii obrazowania. To są te dziedziny, które ewidentnie rozwijają się w Polsce dobrze, mamy bardzo duży potencjał naukowy w tym zakresie – mówi agencji Newseria Innowacje Radosław Sierpiński, doradca ministra zdrowia, pełnomocnik ministra ds. utworzenia Agencji Badań Medycznych.

Przykładem innowacyjności w tej dziedzinie może być spółka StethoMe, która wprowadziła na rynek inteligentny stetoskop. Urządzenie w oparciu o analizę bogatej bazy nagrań badań osłuchowych jest w stanie wykryć nieprawidłowości w obrębie płuc, oskrzeli czy serca. Wpisuje się ono też w ideę telemedycyny. Nagranie badania wraz ze wstępną diagnozą postawioną przez algorytmy uczenia maszynowego można wysłać do lekarza, który wdroży odpowiednie leczenie. Spółka w rozwoju swojego innowacyjnego rozwiązania korzystała z funduszy własnych oraz wsparcia z Unii Europejskiej.

– Obserwujemy też rozwój start-upów w zakresie nauk podstawowych, czyli biotechnologii. Firmy, które rozwijają cząsteczki na bardzo wstępnym okresie tworzenia, czyli w pierwszej fazie badań klinicznych. Modelują leki i dalej próbują te projekty rozwijać. Ewidentnie jest w Polsce potencjał tego rynku i mamy nadzieję, że wsparcie systemowe poprawi te działania – mówi Radosław Sierpiński.

Jedną z polskich firm działających w obszarze biotechnologii i mających szansę wyrosnąć na międzynarodowego giganta branży medycznej jest Selvita. Przedsiębiorstwo specjalizuje się w opracowywaniu leków onkologicznych. W fazie badań klinicznych znajduje się już opracowany przez firmę projekt SEL24 – dualny inhibitor kinaz PIM i FLT3 testowany w leczeniu ostrej białaczki szpikowej. Badania prowadzi koncern Menarini. Z kolei irlandzka firma Icon Clinical Research ma prowadzić badania kliniczne projektu SEL120 – inhibitora kinazy CDK8 o potencjalnym zastosowaniu w leczeniu nowotworów hematologicznych, raka jelita grubego oraz raka piersi.

Choć start-upy, również te medyczne, są spółkami o wysokim wskaźniku ryzyka, to inwestorzy chętnie dofinansowują ich działanie. Dużą rolę w finansowaniu start-upów pełnią fundusze venture capital, ale nie bez znaczenia dla polskich innowatorów jest także wsparcie płynące z sektora publicznego.

– Start-upy to bardzo specyficzny rynek. Badania mówią, że 9 na 10 start-upów się nie udaje i to jest wliczone w ryzyko. Inwestuje w nie przede wszystkim biznes, fundusze venture capital, ale także agencja PARP, która w ciągu ostatnich lat zainwestowała ponad miliard złotych. Mamy tego efekty, niektóre start-upy znalazły się już w Stanach Zjednoczonych i komercjalizują wyniki swoich działań – mówi pełnomocnik ministra zdrowia ds. utworzenia Agencji Badań Medycznych.

Komercjalizacja rozwiązań z zakresu medycyny powinna być – zdaniem specjalistów – wkalkulowana w projekt już na początku jego istnienia. Naukowcy powinni się skupiać na opracowywaniu rozwiązań, które będzie się dało w możliwie krótkim czasie wdrożyć na rynek. To szczególnie ważne w przypadku innowacji na rynku medycznym, gdzie droga od koncepcji do gotowego produktu jest najdłuższa ze względu na konieczność wykonania po drodze wielu badań.

– Najbardziej obiecujące wydają się start-upy w zakresie nauk biomedycznych, biotechnologicznych. Ostatnie działania, również gigantów na rynku w ogóle światowym, czyli Google, Apple czy IBM, pokazują, że te firmy również inwestują w start-upy biomedyczne, w młode firmy biotechnologiczne, widząc w nich olbrzymi potencjał. I w gronie dziesięciu potencjalnych unicornów, czyli najbardziej obiecujących firm w USA, znalazły się 4 start-upy czy młode firmy, które działają właśnie w zakresie nauk biomedycznych. To pokazuje, że dużo się dzieje i że również inwestorzy prywatni widzą potencjał w tych rozwiązaniach – przekonuje ekspert.

Dane resortu zdrowia wskazują, że aby polski rynek badań medycznych stał się rentowny, powinien przynajmniej podwoić swoją wartość. Jego oczekiwana wycena to 3 mld zł.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Venture Cafe Warsaw

Firma

Polski rynek IT cierpi na niedobór specjalistów od cyberbezpieczeństwa. Podnoszenie kompetencji cyfrowych kobiet mogłoby częściowo zaradzić tym brakom

Branża IT, która cierpi na niedobór pracowników, wciąż ma słabą reprezentację kobiet. 40 proc. respondentek podkreśla, że ich firmy w ogóle nie zatrudniają kobiet w działach IT, a tylko 15,5 proc. wskazuje, że kobiety zajmują w nich stanowiska kierownicze lub zarządzające – wynika z badania „Wyzwania kobiet w zakresie cyfryzacji i bezpieczeństwa cyfrowego”. Czynnikiem, który mógłby zwiększyć udział kobiet na tym rynku jest podnoszenie ich kompetencji cyfrowych i szkolenia umożliwiające przebranżowienie. Bez tego trudno będzie spełnić cel z rządowego programu, by do końca dekady co trzeci pracownik na rynku ICT był kobietą. Szczególnie ważnym obszarem takich działań powinno być cyberbezpieczeństwo.

Nauka

Prognozy bólu powiązanego z pogodą byłyby pożyteczną innowacją. Osoby wrażliwe na zmiany aury mogłyby się lepiej do nich przygotować

Ponad 70 proc. osób cierpiących na migrenę zależną od warunków pogodowych chętnie skorzystałoby z narzędzia prognozującego wystąpienie u nich bólu. Niemal połowa z nich uważa, że taka wiedza pozwoliłaby im podjąć działania w celu uniknięcia przykrych dolegliwości lub ograniczenia aktywności we wskazanym czasie. Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Georgii w Athens. Skutecznego narzędzia prognostycznego jeszcze nie wynaleziono. Z meteopatią zmaga się nawet co trzeci człowiek na świecie, a 10 proc. ludzi doświadcza natomiast migreny.

Konsument

Rozwój technologii nie idzie w parze ze świadomością użytkowników i regulacjami prawnymi. To zagrożenie dla ochrony danych osobowych

Użytkownicy różnych aplikacji, systemów czy urządzeń nie zawsze są świadomi, czy i w jakim stopniu, przez kogo i do jakich celów będą gromadzone i wykorzystywane dane na ich temat. Nierzadko nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że ktoś w ogóle takimi danymi zaczął administrować. Zdaniem ekspertów to efekt z jednej strony szybkiego rozwoju technologii, która pozwala coraz większe zbiory danych gromadzić na coraz mniejszych urządzeniach, a z drugiej – braku kampanii informacyjnej o prawach związanych z tymi danymi. Za zmianami nie nadąża też system prawny. Choć RODO działa już od niemal sześciu lat, to wciąż nie funkcjonuje tak jak zakładano. W międzyczasie powstają nowe regulacje, a przed rządem stoi wyzwanie wdrożenia ich do polskiego systemu prawnego oraz opracowania norm krajowych.

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.