Newsy

Wkrótce poznamy tajemnice trzech największych księżyców Jowisza. Nowa misja może mieć fundamentalne znaczenie dla badania powstawania życia

2020-09-01  |  06:00

Wokół Jowisza krąży blisko 70 naturalnych satelitów. Już wkrótce poznamy tajemnice trzech największych z nich. Misja JUICE, która wystartuje w 2022 roku, ma zbadać Ganimedesa, Europę oraz Kallisto. Sonda będzie miała za zadanie obserwację atmosfery oraz magnetosfery Jowisza. Dzięki misji może udać się poznać warunki formowania się planet oraz powstawania życia, a także w jaki sposób funkcjonuje Układ Słoneczny. JUICE zbada Jowisza za pomocą 11 instrumentów, dwa z nich powstają przy udziale polskich naukowców.

– Misja JUICE to jest duża misja Europejskiej Agencji Kosmicznej, jej celem jest zbadanie Jowisza oraz jego księżyców: Ganimedesa, Europy, Kallisto. To jest pierwsza misja, która skupia się na księżycach Jowisza, a nie na samym Jowiszu. Celem misji jest zbadanie, czy na tych księżycach mogą istnieć warunki, które sprzyjają powstawaniu życia – wskazuje w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Łukasz Wiśniewski, członek zarządu w firmie Astronika.

Jowisz to największa planeta w naszym Układzie Słonecznym, prawie jedenaście razy większa od Ziemi i ponad dwa razy masywniejsza niż wszystkie inne planety razem wzięte. Dziewięć statków kosmicznych badało dotychczas z bliska Jowisza. Sonda kosmiczna Juno NASA bada gazowego giganta z orbity i jest pierwszą, która zbadała tajemnicze, spowite chmurami wnętrze planety. Naukowcy wykorzystują także Kosmiczny Teleskop Hubble'a na orbicie Ziemi i naziemne teleskopy do regularnych obserwacji Jowisza.

O ile o samej planecie wiemy stosunkowo dużo, to o jej księżycach już niewiele. Ogółem wokół Jowisza krąży ok. 70 satelitów, a dzięki misji JUICE poznamy tajemnice trzech z nich – misja skupi się przede wszystkim na badaniu Ganimadesa, poza tym Europy i Kallisto.

– To wyjątkowa misja pod tym względem, że po raz pierwszy będziemy odwiedzać też księżyce Jowisza. To ważne, ponieważ chcemy znaleźć potwierdzenie, czy istnieje możliwość powstania życia w innych ciałach niebieskich. Właśnie księżyce Jowisza do takich ciał należą, ponieważ znajduje się na nich ciekła woda. Ta misja będzie to badać – tłumaczy Łukasz Wiśniewski.

Księżyce będą badane za pomocą 11 instrumentów, przy czym dwa z nich powstają z udziałem polskich naukowców. Firma Astronika zaprojektowała dwa rodzaje urządzeń: system anten RWI (Radio Wave Instrument) oraz cztery instrumenty z czujnikami pomiaru potencjału plazmy LP-PWI (Langmuir Probe – Plasma Wave Instrument). Oba urządzenia zostały stworzone jako część projektów realizowanych we współpracy z Instytutem Fizyki Plazmy w Uppsali, Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk oraz japońskim Tohoko University.

– Te instrumenty będą znajdowały się na sondzie kosmicznej. My realizujemy urządzenia, które pozycjonują układy pomiarowe oraz czujniki na sondzie kosmicznej. Oznacza to, że urządzenie LPPWI, które dostarczamy to taki 3-metrowy wysięgnik, który jest złożony na czas startu rakiety, natomiast na orbicie okołoziemskiej otworzy się i spozycjonuje w odległości 3 metrów od sondy kosmicznej – tłumaczy ekspert.

Sonda JUICE trafi na orbitę Jowisza w styczniu 2030 roku i spędzi kolejne trzy lata na obserwacji nie tylko księżyców Jowisza, lecz również atmosfery i magnetosfery planety. Dzięki instrumentom zaprojektowanym specjalnie na potrzeby misji będzie można przeprowadzać eksperymenty fal radiowych i plazmowych i w ten sposób sprawdzić warunki formowania się planet i powstawania życia.

–  Jowisz ma największą magnetosferę ze wszystkich planet w Układzie Słonecznym, tak więc to jest świetny obiekt do tego, żeby też po prostu poznać fizykę plazmy – przekonuje Łukasz Wiśniewski. – Lepsze poznanie tych zjawisk fizycznych i różnic między poszczególnymi planetami pozwoli lepiej zrozumieć, gdzie może tak naprawdę ewoluować życie na Ziemi i jaki wpływ ma magnetosfera planety na życie.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Energetyka

Naukowcy opracowali sposób na podwyższenie wydajności ogniw perowskitowych. Już wkrótce będą realną i tańszą alternatywą dla tradycyjnych paneli [DEPESZA]

Perowskit w połączeniu z dwutlenkiem cyny może posłużyć do zbudowania ogniw o wydajności zbliżonej do tej, którą zapewniają panele krzemowe. Istotną kwestią w potencjalnym wykorzystaniu tego materiału w fotowoltaice pozostaje aspekt praktyczny. – Ogniwa perowskitowe mogą być znacznie lżejsze w porównaniu z krzemowymi – podkreśla Moungi Bawendi z MIT. Mogą też być znacznie tańsze w wytwarzaniu. Opracowana przez naukowców z MIT nowa technologia może zacząć być wykorzystywana w bieżącej produkcji perowskitowych paneli słonecznych, którą planują m.in. Polacy.

Firma

Elektroniczny obieg dokumentów zabezpieczony blockchainem staje się standardem. Technologia wyprzedza jednak normy prawne

Już prawie połowa spraw obsługiwanych przez administrację publiczną odbywa się poprzez elektroniczny obieg dokumentów. Niebawem elektroniczne dyplomy, zabezpieczone z użyciem blockchainu, otrzymają też osoby kończące studia na Politechnice Świętokrzyskiej. Elektroniczny obieg dokumentów staje się także normą w przypadku firm, które korzystają m.in. z platformy opracowanej przez polski start-up. Bezpieczeństwo danych zawartych w dokumentach zapewnia w niej technologia łańcucha bloków.