Newsy

Wirtualna rzeczywistość o kilkaset procent skróci czas tworzenia prototypów urządzeń. Coraz bardziej zaawansowane i skutecznie są też szkolenia VR

2019-02-01  |  06:00

Technologia wirtualnej rzeczywistości już dawno wykroczyła poza branżę rozrywkową. Dziś wykorzystuje się ją coraz częściej w zastosowaniach profesjonalnych w roli interaktywnego narzędzia edukacyjnego. Dzięki wirtualnej rzeczywistości można przeprowadzić szereg skomplikowanych szkoleń, które pozwolą przetestować praktyczne umiejętności kursantów bez organizowania kosztownych manewrów na poligonie wojskowym czy symulowanych operacji.

– Polska jest bardzo innowacyjna, na tle zachodu wypadamy bardzo dobrze, natomiast to Stany Zjednoczone wiodą prym w wirtualnej rzeczywistości. VR wkracza w każdy sektor: medycyna, administracja publiczna, wojsko, psychologia, HR, przemysł ciężki. Takie szkolenia odbywają się już w bardzo wielu branżach. Dla przykładu, proces przygotowania tak skomplikowanej maszyny jak helikopter został skrócony o dobre kilkaset procent przez to, że całe prototypowanie odbywało się w wirtualnej rzeczywistości – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Maciej Buchowski, prezes MojoApps. 

Wirtualna rzeczywistość oddaje w ręce użytkowników biznesowych całą paletę rozwiązań ułatwiających przeprowadzanie wyspecjalizowanych szkoleń, których zrealizowanie w klasycznej formie byłoby bardzo kosztowne. Firma MojoApps opracowała w tym celu platformę Mojo XR, którą można przystosować do wyszkolenia pracowników niemal z każdej branży.

– Proszę sobie wyobrazić żołnierzy, którzy mają przećwiczyć misję. Jeżeli założymy gogle i fizycznie znajdujemy się w tej przestrzeni, możemy niczym w grze komputerowej być na polu bitwy, wykonywać zadania, czuć efekty błędów. Tak naprawdę ćwiczymy, jak może takie pole bitwy wyglądać. Możemy przez wirtualną rzeczywistość wywołać stres – wystarczy, że kiedy będzie ciemno przed oczami, nagle coś się pojawia obok. Właśnie w ten sposób ćwiczymy prawdziwe, praktyczne scenariusze szkoleniowe – przekonuje Maciej Buchowski.

OperatioMed VR z kolei to platforma opracowana w celu nauczenia początkujących pracowników służby zdrowia pracy w trudnych warunkach. Dzięki niej mogą się zapoznać ze specyfiką wykonywanego zawodu na długo przed tym, zanim spotkają się z prawdziwym pacjentem. Wirtualne platformy treningowe są znacznie wszechstronniejsze niż fizyczne symulacje. Pozwalają niemal w czasie rzeczywistym zmieniać warunki środowiskowe, modyfikować wyposażenie sal operacyjnych czy wiernie oddawać atmosferę panującą podczas wykonywania danego zabiegu.

– Jeżeli chodzi o szkolenia z zakresu medycyny, to mamy już pierwsze pilotaże z zakresu wirtualnej rzeczywistości, nie tylko w branży biznesowej. Dla WUM zrobiliśmy manekina, na którym można ćwiczyć, jak są zgięte stawy, zobaczyć organy, skórę, kości. Centrum symulacji medycznych chce uzupełniać w ten sposób swój materiał tradycyjny. Manekiny, które kosztują kilkaset tysięcy złotych, chcą zastępować zestawami wirtualnej rzeczywistości, żeby uzupełniać szkolenia – wskazuje ekspert.

Potencjał wirtualnej rzeczywistości dostrzegły m.in. władze Dubaju, które powołały pierwsze na świecie miejskie centrum szkoleniowe VR. Smart Training Hub ma posłużyć do nauczania technologii i rozwiązań wykorzystywanych w procesie planowania przestrzennego oraz do przeprowadzania prac geodezyjnych i nadzorów budowlanych. W przyszłości planuje się także rozszerzenie zakresu szkoleń.

Nad wdrożeniem podobnych projektów pracują także inne instytucje z całego świata, m.in. amerykański Massachusetts Institute of Technology. Władze uczelni powołały do życia MIT Center for Advanced Virtuality, jednostkę naukową, która ma wypracować nowe metody pożytecznego wykorzystania technologii VR oraz sztucznej inteligencji, w tym również w zakresie przeprowadzania szkoleń w wirtualnej rzeczywistości.

Według firmy analitycznej Metaari globalny rynek szkoleń w rzeczywistości mieszanej (połączenia symulacji, rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości) osiągnie w 2023 r. wartość niemal 10 mld dol.

Czytaj także

Kalendarium

Handel

Obozy dla uchodźców naszpikowane nowymi technologiami. Blockchain i systemy biometryczne wyeliminują problem z wyłudzeniami przez nich pieniędzy

Nowe technologie, jak blockchain czy biometria, są wykorzystywane nie tylko w najbardziej rozwiniętych krajach. Mogą też pomóc uchodźcom. Dzięki specjalnym skanerom, po zeskanowaniu tęczówki oka, system automatycznie łączy się z bazą i po potwierdzeniu tożsamości pieniądze są pobierane z konta klienta – bez karty płatniczej, czy bonów. System EyePay jest już używany w kilku obozach dla uchodźców i przetwarza transakcje, pomagając blisko 200 tys. uchodźców. Jednocześnie eliminuje też przypadki wyłudzenia pieniędzy.

Kosmos

Pierwsze zdjęcie czarnej dziury potwierdza teorie Einsteina. Planowane są już publikacje kolejnych fotografii

Niedawno opublikowane zdjęcie czarnej dziury może się okazać przełomowym dla ludzkości, gdyż potwierdza dotychczasowe teorie, m.in. Einsteina. To jednak pierwszy krok, a naukowcy już planują publikację kolejnych zdjęć supermasywanych czarnych dziur, w tym tej znajdującej się w centrum naszej galaktyki. Choć powszechnie mówi się, że sfotografowano czarną dziurę, ekspert Centrum Nauki Kopernika w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje wyjaśnia, że na zdjęciu widać tak naprawdę cień czarnej dziury. Tłumaczy także, dlaczego zdjęcie jest „rozmazane”.

MWC19

Firma

Służbowe smartfony coraz częściej na celowniku cyberprzestępców. Ich atakom potrafi zapobiec nowa aplikacja mobilna

Ataki hakerskie na smartfony stanowią jedną czwartą wszystkich cyberataków. Dzięki przejęciu kontroli nad służbowym smartfonem pracownika hakerzy mogą uzyskać dostęp do cennych i poufnych danych korporacyjnych. Eksperci apelują o zabezpieczanie smartfonów przed atakami i rozsądne korzystanie z tych urządzeń. Powstała już aplikacja mobilna, która potrafi przewidzieć zagrożenie, jeszcze zanim cyberprzestępca uzyska dostęp do smartfona.