Newsy

Większość polskich przedsiębiorców samodzielnie zarządza siecią. Pomóc w tym może darmowa aplikacja mobilna

2018-01-12  |  06:00

Aplikacja Insight pozwoli przedsiębiorcy samodzielnie zarządzać urządzeniami sieciowymi z każdego miejsca na Ziemi za pośrednictwem telefonu komórkowego. Umożliwia kontrolowanie takich urządzeń, jak router, przełączniki czy punkty dostępowe. Rozwiązanie z podstawową funkcjonalnością jest dostępne za darmo dla małych i średnich firm. Bardziej zaawansowane funkcje są dostępne w modelu subskrypcyjnym. Jak wynika z badań PARP, 83 proc. firm nie zatrudnia personelu IT, czyli samodzielnie zarządza infrastrukturą sieciową. 

– Ma ona służyć do tego, by właściciel firmy mógł samodzielnie zarządzać takimi produktami sieciowymi, jak punkty dostępowe, przełączniki czy storage. Chodzi o to, żeby miał on dostęp do sieci z każdego miejsca na Ziemi za pośrednictwem telefonu komórkowego – wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Maciej Kaczmarek z firmy Netgear.

W Polsce działa niemal dwa miliony firm, spośród których aż 99,8 proc. stanowią mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa – dowiadujemy się z raportu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Większość z tych przedsiębiorstw, bo aż 83 procent, nie decyduje się na zatrudnienie personelu IT, który byłby odpowiedzialny za administrowanie siecią. Z myślą o takich przedsiębiorstwach powstała aplikacja Insight.

Co więcej, aplikacja pozwala na administrowanie więcej niż jedną siecią. Można dzięki temu zarządzać nie tylko siecią firmową, lecz także domową. W przypadku użytku w przedsiębiorstwie może to być na przykład biuro i część magazynowa. Sprawia to, że znacząco poszerza się spektrum jej potencjalnych użytkowników.

– Biorąc za przykład firmę budowlaną, jeden administrator może zarządzać dziesiątkami placówek i budów w całym kraju. Klienci to przede wszystkim mały i średni biznes. Mam na myśli jednostki takie, jak nieduże szkoły, gabinety dentystyczne, lekarskie czy weterynaryjne, a także restauracje czy hotele –wymienia Maciej Kaczmarek.

Aplikacji i programów do zarządzania ruchem sieciowym oraz urządzeniami sieciowym na rynku jest wiele. Narzędzie do monitorowania ruchem sieciowym Network Connections jest dostępne za darmo w Google Play. Kontrolować domowy router można np. za pomocą aplikacji Linksys Smart WiFi, ASUS Router, TP Link Tether, czy DS. router by Synology, w zależności od tego, jakiej firmy urządzenie mamy. Istnieją także aplikacji do zarządzania sieciami WiFi, takie jak Fing dla Androida czy Network Analyzer Lite dla systemu iOS.

Na rynku dostępne jest także darmowe oprogramowanie do zarządzania infrastrukturą sieciową, taką jak routery, przełączniki czy punkty dostępowe. Małe i średnie firmy, a także użytkownicy prywatni mogą skorzystać z programów, takich jak Paessler PRTG Network Monitor, Spiceworks Network Monitor czy LabTech.

Aplikacja Insight jest pierwszym w branży rozwiązaniem, które oferuje konfigurację i zarządzanie siecią w małej firmie za pomocą łatwej w użyciu aplikacji mobilnej lub portalu w chmurze. Aplikacja współpracuje wyłącznie z urządzeniami sieciowymi firmy Netgear.

– Aby skorzystać z aplikacji, wystarczy ją pobrać z App Store lub Google Play i zainstalować. Są dostępne również wersje webowe na komputery. Po pobraniu i instalacji należy podłączyć urządzenie sieciowe do prądu. Dzięki aplikacji możemy zeskanować barcode z urządzenia. To najprostsza opcja, by je przypisać do sieci i administrować nim – mówi ekspert.

Netgear Insight jest dostępna z dwoma planami subskrypcyjnymi: Insight Basic i Insight Premium. W wersji bazowej otrzymujemy kompletne rozwiązanie do konfigurowania, zarządzania i monitorowania sieci w dowolnym czasie i miejscu za pomocą aplikacji mobilnej Insight. Wersja Premium zapewnia zaawansowane funkcje w aplikacji mobilnej, a także dostęp do portalu Insight w chmurze obsługującego bardziej złożoną konfigurację urządzeń i sieci. 

Czytaj także

Medycyna

Operacje robotyczne stają się światowym standardem. Warszawski szpital ma najnowocześniejsze urządzenie tego typu

Robot chirurgiczny da Vinci znacznie ułatwia lekarzom wykonywanie operacji i skomplikowanych zabiegów. Pacjent operowany przy pomocy robota potrzebuje mniej leków, mniej krwi do transfuzji i szybciej wraca do zdrowia, bo ryzyko wystąpienia powikłań jest ograniczone do minimum. W szpitalach na całym świecie jest już ponad 4,5 tys. robotów chirurgicznych da Vinci, a w Stanach Zjednoczonych zabiegi przeprowadzane przez takie maszyny stały się standardem. W Polsce takie urządzenia są zaledwie trzy – w tym jeden, najnowocześniejszy obecnie model da Vinci Xi, w warszawskim Szpitalu Mazovia.

Telekomunikacja

Europejskie instytucje odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo łączą siły. Utworzono globalną sieć czujników, które śledzą ruchy hakerów w internecie

Cyberzagrożenia to temat, który dotyczy wszystkich krajów i instytucji, dlatego międzynarodowa współpraca i wymiana informacji jest niezbędna do skutecznej walki z cybeprzestępcami. To właśnie jest celem projektu SISSDEN, w ramach którego utworzona została ogólnoświatowa sieć sond zbierających informacje o zagrożeniach w internecie. Zakłada on bliską współpracę z CERT-ami, dostawcami internetu oraz podmiotami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. System powiadamia użytkowników sieci o potencjalnych zagrożeniach i ewentualnych atakach. Koordynatorem projektu SISSDEN jest NASK.

IT i technologie

Innowacyjne wyroby tytoniowe przyszłością branży. Mogą być mniej szkodliwe od tradycyjnych papierosów o nawet 95 proc.

24 proc. Polaków to zadeklarowani palacze zagrożeni chorobami płuc i układu krążenia związanymi z paleniem papierosów – wynika z badania Kantar Public dla Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Alternatywą mogą się okazać rozwijane przez branżę tytoniową produkty nowej generacji, w których tytoń nie jest spalany, a jedynie podgrzewany do bezpiecznej temperatury. Dzięki temu – jak przekonują eksperci – zawartość szkodliwych substancji jest zmniejszona w porównaniu do tradycyjnych papierosów nawet o 95 proc. Trwają interdyscyplinarne badania, które mają ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, czy nowoczesne wyroby tytoniowe są bezpieczniejsze od tradycyjnych papierosów.