Newsy

W Warszawie powstanie szkoła najnowszych technologii dla kobiet. Pomoże zapełnić lukę pracowników w branży IT

2018-12-17  |  06:00

Z danych Komisji Europejskiej wynika, że do 2020 roku w całej Unii będzie aż 600 tys. nieobsadzonych stanowisk w IT. Lukę mogłyby zapełnić kobiety, tych jednak w branży jest jeszcze stosunkowo niewiele. W dużej mierze to wina stereotypów i lęku o pogodzenie pracy z życiem prywatnym. Dlatego coraz więcej firm współpracuje z kobiecymi organizacjami technologicznymi. Inne idą krok dalej i tak jak Femtech uczą panie technologii przyszłości i pomagają w znalezieniu pracy. Projekt ruszy w Warszawie w styczniu.

– W branży IT jest bardzo mało kobiet, a mają one niezbędne możliwości i zdolności. Problem w tym, że się boją. W trakcie rozmów o pracę wielokrotnie słyszałam, że kobiety prawdopodobnie nie będą mogły pracować po osiem godzin dziennie. Stawiały tego typu warunki. Nie ma w tym nic złego. Można pracować przez powiedzmy sześć godzin w biurze, a pozostałe dwie z domu. I to właśnie kobiety muszą sobie uświadomić – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Sheela Subramanian, założycielka Femtech.

Programistów i pracowników IT brakuje niemal na całym świecie. Komisja Europejska wylicza, że do 2020 roku w UE blisko 600 tys. stanowisk IT nie będzie obsadzonych. W Wielkiej Brytanii co roku pojawia się średnio ponad milion ogłoszeń dla specjalistów w branży. Deloitte szacuje, że do 2023 roku w Australii będzie ok. 100 tys. wakatów dla pracowników IT, z kolei według raportu The Knowledge Academy w Stanach Zjednoczonych do 2026 roku powstanie dla nich 253 tys. miejsc pracy.

Biorąc jednak pod uwagę to, że co roku uczelnie kończy ok. 30 tys. osób, rynek uda się zapełnić dopiero w ciągu 8–10 lat. To wszystko sprawia, że branża IT wydaje się najbardziej przyszłościową, choć jest też jedną z bardziej wymagających.

– W branży IT trzeba się liczyć z pracą zarówno w dzień, jak i w nocy, w godzinach nadliczbowych, na co zamężne kobiety nie mogą sobie pozwolić. Dlatego też nie decydują się one na pracę w tej branży. Pomyślałam sobie wtedy – dlaczego nie zacząć uczyć ich nowszych technologii, jak sztuczna inteligencja, blockchain czy uczenie maszynowe. To są technologie przyszłości. Zebrałam więc grupę znajomych, zamierzając rozpocząć działalność w jednym z krajów Unii Europejskiej – tłumaczy Sheela Subramanian.

Komisja Europejska podaje, że tylko dzięki kobietom PKB ma szansę rosnąć o 16 mld euro rocznie. Do tego jednak konieczna jest ich szersza reprezentacja w branży IT. Sytuacja powoli się zmienia, co widać na przykładzie Polski. Raport „Kobiety na politechnikach” wskazuje, że liczba studentek informatyki rośnie w tej chwili dwa razy szybciej niż studentów płci męskiej. Mimo to kobiety nie wierzą we własne siły. Raport „Kobiety w IT” SW Research podaje, że ponad połowa pań pracujących w IT uważa, że kobiecie trudniej jest zaistnieć w branży nowych technologii, przy czym 76 proc. wskazuje, że kobiety same wykluczają dla siebie taką możliwość ze względu na panujące stereotypy i role społeczne.

– Chcę kształcić kobiety, ale gwarantuję także znalezienie zatrudnienia. Współpracuję w tym zakresie z szeregiem partnerów. Nasz kurs obejmuje trzy etapy. Po ukończeniu ich wszystkich oferujemy kursantkom pracę. Ma to na celu dać im pewność zatrudnienia. Przygotowujemy je do wejścia w świat IT, a następnie pomagamy w znalezieniu pracy – zaznacza Sheela Subramanian.

Obecnie w Femtech budowana jest baza danych. Ekspertka zapowiada, że grupy powstaną w oparciu o testy, a projekt ruszy w styczniu w Warszawie.

Czytaj także

Kosmos

Prywatne przedsiębiorstwa coraz chętniej inwestują w rozwój alternatywnych rakiet. Innowacje pozwolą ograniczyć koszty misji kosmicznych

Programy kosmiczne przestały być domeną agencji rządowych. Dynamiczny rozwój sektora kosmicznego związany jest m.in. z rosnącym zapotrzebowaniem na badania przeprowadzane w warunkach mikrograwitacji. Wystrzeliwanie przyrządów badawczych za pośrednictwem klasycznych rakiet jest procesem zbyt kosztownym dla wielu uczelni i przedsiębiorstw, dlatego powstają pomysły na zredukowanie środków potrzebnych do przeprowadzenia misji. Pomóc mogą w tym m.in. moduły wykonane metodą druku cyfrowego, rakiety wielokrotnego startu czy takie wystrzeliwane z platform stratosferycznych.

Firma

Systemy rozpoznawania obrazu usprawnią funkcjonowanie firm. Będą fundamentem sklepów przyszłości, znajdą też zastosowanie u ubezpieczycieli

Algorytmy sztucznej inteligencji zyskują na popularności wśród użytkowników biznesowych. Na rynku pojawiają się rozwiązania informatyczne wykorzystujące technologię rozpoznawania obrazu do autoryzacji tożsamości, w procesie obsługi klienta oraz do analizy jego indywidualnych potrzeb. Sklepy wykorzystują tę technologię do wdrożenia systemów rozpoznawania twarzy, a firmy ubezpieczeniowe mogą się posłużyć nią, aby przyspieszyć proces analizy wniosków odszkodowawczych.

Problemy społeczne

S. Mull, były ambasador USA w Polsce: Sztuczna inteligencja będzie zmieniać gospodarki i stosunki międzynarodowe. Musimy zacząć znajdować ludziom inne zawody

Robotyzacja i sztuczna inteligencja wyprą z rynku pracy wiele istniejących obecnie zawodów. – To może powodować niestabilności społeczne, dlatego potrzebne są rozwiązania dla milionów pracowników, którzy zostaną bez zajęcia – uważa Stephen D. Mull, były ambasador USA w Polsce, który przyjechał do Warszawy na zaproszenie NASK. Jak podkreśla, AI ma potencjał, żeby zmienić także całe gospodarki i stosunki międzynarodowe, dzięki niej np. agencje wywiadowcze mogą przewidywać problemy, takie jak zamieszki czy epidemie, i reagować na nie z wyprzedzeniem. Z drugiej strony niesie ze sobą szereg zagrożeń, jeżeli dane będą trafiać do nieuprawnionych podmiotów.