Newsy

W Polsce powstał najgłębszy i najbardziej zaawansowany technologicznie basen na świecie. W Deepspocie będą mogli trenować płetwonurkowie i służby ratownicze

2020-12-01  |  06:00

W Polsce powstał najgłębszy basen na świecie. Poziom trudności tej budowy można porównać do budowy metra. Basen ma 45 metrów głębokości i 8 tys. m3 wody. Mogą w nim trenować płetwonurkowie, którzy do tej pory w Polsce nie mieli do dyspozycji basenu głębszego niż 7 metrów. Budowa tak głębokiego obiektu stanowiła ogromne wyzwanie technologiczne. Ściany oporowe głębokiej na 20 metrów niecki basenu muszą wytrzymać siłę 50 t/m2. Cała konstrukcja powstała na bazie polskich rozwiązań technologicznych.  

– Inwestycja Deepspot ma znaczenie dumy narodowej, Będzie to najgłębszy basen na świecie, prawdopodobnie wpisany do „Księgi rekordów Guinnessa” – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Paweł Kisiel, prezes Grupy Atlas.

W Mszczonowie, blisko Warszawy, powstał najgłębszy basen na świecie. Poziom trudności budowy Deepspot był porównywany do budowy metra. Basen ma 45 metrów głębokości i 8 tys. m3 wody, co znaczy, że zmieści jej tyle, co 27 standardowych basenów o długości 25 metrów. Dla porównania dotychczas najgłębszy basen na świecie – Y-40 „The Deep Joy” we Włoszech – miał 42,15 metra głębokości.Także konstrukcja i wymagania technologiczne przy budowie obiektu były wyjątkowe. Cała budowa pochłonęła 5 tys. m3 betonu. Do wykonania samej niecki basenowej zużyto 3000 m3. Na budowę dostarczono zaś ponad tysiąc ton prętów zbrojeniowych.

Pomysłodawcą Deepspotu jest polska spółka Flyspot.

– Przede wszystkim to polski inwestor. Rozwiązania hydroizolacyjne, układanie płytek, ceramikę, jak również wsparcie techniczne, koordynację – Deepspot i Atlas robią wspólnie. Polskie firmy radzą sobie z tym wyśmienicie, nie ma potrzeby sięgania po rozwiązania teoretycznie bardziej zaawansowane, bo one są tylko teoretycznie bardziej zaawansowane. Polskie firmy, polscy właściciele dzisiaj reprezentują bardzo wysoki poziom techniczny, jakościowy, nie tylko w zakresie wyrobów, ale też prowadzenia inwestycji – przekonuje Paweł Kisiel.

Jak podkreśla, budowa tak głębokiego basenu była ogromnym wyzwaniem technologicznym. Ściany oporowe głębokiej na 20 metrów niecki basenu muszą wytrzymać siłę 50 t/m2. Wymagało to wyprodukowania dwóch klas betonu konstrukcyjnego.

Wyzwaniem było też wykonanie tuby ze względu na ciśnienie, jakie występuje na tak dużej głębokości. Podczas prac ziemnych trzeba było obniżyć lustro wody gruntowej w obrębie wykonywanych robót. Betonowanie krążków tuby o średnicy zewnętrznej 8 metrów odbywało się w taktach o wysokości 4 metrów. Ważący 200 ton fragment został zagłębiony już po usunięciu gruntu. Kluczową kwestią było utrzymanie osiowości konstrukcji tuby, w czym pomogły specjalne prowadnice.

Cała konstrukcja powstała na bazie polskich rozwiązań technologicznych.  

– Produkty, które są na rynku polskim, są bardziej innowacyjne i zaawansowane niż te produkty, które są dostępne na rynkach Europy Zachodniej, czego też doświadczamy i czego dowodem jest również Deepspot – przekonuje prezes Grupy Atlas.

W Deepspocie będą mogli trenować profesjonalni płetwonurkowie, którzy do tej pory w Polsce nie mieli do dyspozycji basenu głębszego niż 7 m. W obiekcie ze sztucznymi podwodnymi jaskiniami i ruinami Majów można też znaleźć mały wrak do zbadania. Na głębokości 5 metrów w poprzek basenu zaprojektowano z kolei szklany tunel, w którym można obserwować nurków. Deepspot ma być też bazą treningową dla służb ratowniczych.

– To projekt nieszablonowy, takich projektów na świecie nie ma. Wymagał z jednej strony dużego zaangażowania, z drugiej strony wysiłku intelektualnego, bo nie ma też benchmarków, nie ma pełnej wiedzy. Ale najważniejsze, że wspólnymi siłami ten basen został ukończony, niedługo zostanie oddany do użytku i będzie mógł być używany przez służby ratownicze – mówi Paweł Kisiel.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Robotyka i SI

Anna Streżyńska: Polska polityka sztucznej inteligencji to pobożne życzenia. Bez budżetu nie ma żadnego programu

– Polska polityka sztucznej inteligencji to dokument z gruntu naiwny, jest bardziej zbiorem pobożnych życzeń niż rzeczywistym planem – komentuje Anna Streżyńska, była minister cyfryzacji. Przyjęty przez rząd dokument zakłada rozwój sztucznej inteligencji w Polsce i konkretny wpływ na polską gospodarkę. Ma zwiększać PKB nawet o 2,65 p.p. rocznie. Jak ocenia ekspertka, bez zabezpieczenia budżetu na wskazane w polityce działania nie można mówić o programie. Co więcej, bez przeznaczenia konkretnych środków na obszar sztucznej inteligencji istnieje ryzyko odpływu talentów i specjalistów w tym zakresie do zagranicznych firm.  

Finanse

Wdrożenie systemu teleopieki w Polsce wymagałoby przeszkolenia nowej grupy zawodowej zajmującej się telemedycyną. W tej chwili brakuje takich pracowników

Projekt Polskiego Ładu przewiduje dofinansowanie opasek bezpieczeństwa dla seniorów, które miałyby zapewnić im stały kontakt z lekarzem i zdalną opiekę medyczną. Nie wiadomo jednak, jak ten system ma funkcjonować w praktyce. W Polsce telemedycyna dopiero raczkuje, a oprócz wyspecjalizowanych programów i urządzeń, które nie będą zbyt skomplikowane w codziennej obsłudze, niezbędny jest wykwalifikowany personel. – Wymaga to w zasadzie stworzenia zupełnie nowej grupy zawodowej. Dużym wyzwaniem będzie także przygotowanie personelu pielęgniarskiego do pracy z systemami teleopieki – mówi Jacek Gleba, prezes MDT Medical.