Newsy

W obliczu pandemii poziom cyfryzacji jest niewystarczający, ale coraz więcej usług dostępnych jest online. Być może wkrótce przez internet będzie można wziąć ślub

2020-12-01  |  06:00

W obliczu kryzysu pandemicznego wzrosło zapotrzebowanie na usługi administracyjne, edukacyjne oraz biznesowe świadczone w trybie zdalnym. Przyspieszyło to proces cyfryzacji globalnej gospodarki we wszystkich jej obszarach. W narzędzia do zdalnej komunikacji zainwestowali zarówno przedstawiciele prywatnych przedsiębiorstw, jak i administracji. Cyfrowe rozwiązania pozwoliły utrzymać kontakt z klientami oraz petentami pozostającymi w izolacji bądź na kwarantannie.

– Poziom ucyfrowienia w sytuacji pandemii jest zawsze niewystarczający, bo w każdym kraju są usługi nieucyfrowione. Kluczowy jest moment, w którym możemy skontaktować się z urzędem cyfrowo. Mamy jeszcze kilka usług, które mogą znaleźć się w internecie. Można wyobrazić sobie, że połączymy się z urzędem przez wideokonferencję, zweryfikujemy tożsamość i załatwimy coś online. Możemy wyobrazić sobie, że usługi cyfrowe będą tańsze w porównaniu z realizowanymi przez urzędy w formule tradycyjnej – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Piotr Arak, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Z badania „Monitoring gospodarki cyfrowej” przeprowadzonego przez PIE po pierwszej fali pandemii wynika, że w okresie zaostrzonych restrykcji pandemicznych zauważalnie wzrosło zainteresowanie Polaków narzędziami do pracy oraz edukacji zdalnej, streamingu wideo oraz rozwiązaniami z zakresu e-commerce. Ograniczenia w funkcjonowaniu gospodarki miały bezpośredni wpływ na wzrost zapotrzebowania na nowe, innowacyjne technologie. Zanotowano ośmiokrotny skok liczby zapytań do przeglądarki o hasła związane z komunikacją oraz pięciokrotny wzrost liczby zapytań dotyczących zdalnej edukacji.

To wszystko przełożyło się z kolei na gwałtowny wzrost średniego ruchu w sieci. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez PIE operatorzy internetowi zaobserwowali całkowity wzrost ruchu o 20 do 30 proc. w skali miesiąca, zarówno w dni powszednie, jak również weekendy. O tym, że był on bezpośrednio związany z sytuacją pandemiczną, najlepiej wskazuje fakt, że szczyt ruchu internetowego notowano w godzinach od 8 do 16.

Na wyjątkową sytuację zareagowali nie tylko przedsiębiorcy, lecz także przedstawiciele administracji publicznej, którzy zwrócili się w stronę rozwiązań online umożliwiających zdalne prowadzenie spraw urzędowych.

– Mamy e-recepty, system informatyczny podłączony do placówek zdrowotnych. Mamy też możliwość kontaktowania się z instytucjami publicznymi i weryfikacji tożsamości przez banki w połączeniu z szyną technologiczną stworzoną przez Ministerstwo Cyfryzacji. Kolejnym etapem jest stworzenie systemu centralnej rejestracji pacjentów i kontaktu pacjenta z jednostką zdrowotną. To jedno z ważniejszych zadań na najbliższe kilka miesięcy i do zrealizowania w 2021 roku. To, co jest do wyobrażenia w kolejnych miesiącach, to realizacja usług, które wymagają stawiennictwa osobistego, np. wprowadzenia ślubów przez internet – prognozuje ekspert.

Ślubu przez internet w formie wideokonferencji w Polsce na razie wziąć nie można, ale można już online załatwić formalności przedślubne wymagane przez Urząd Stanu Cywilnego. Rozwiązania idące o krok dalej są już jednak dostępne na świecie (np. w stanie Nowy Jork ze względu na pandemię ślub można wziąć całkowicie online) i być może także w Polsce taka opcja będzie dostępna.

W międzyczasie proces cyfryzacji usług nabiera tempa w sektorze prywatnym. Z raportu „COVID-19 Business Pulse Survey – Polska” autorstwa Banku Światowego oraz PARP wynika, że za sprawą pandemii 32 proc. polskich firm sięgnęło po technologie internetowe, aby usprawnić funkcjonowanie biznesu w czasie pandemii. Dzięki nim aż 42 proc. przebadanych podmiotów podniosło swoją sprzedaż, 38 proc. usprawniło funkcjonowanie działu marketingu, a 24 proc. – zarządzanie firmą.

– Pierwsza fala pandemii przyspieszyła cyfryzację po stronie konsumenta. Mieliśmy wzrost do 12 proc. udziału konsumpcji przez e-commerce w stosunku do całkowitej konsumpcji. Do świata cyfrowego przeniosło się wielu konsumentów w Europie Zachodniej. W Polsce mamy bardziej tradycyjny model konsumpcji. Ruch nie powrócił np. w galeriach handlowych do poziomu sprzed pandemii w okresie, kiedy one były normalnie otwarte. Przy drugiej fali znowu widać, że udział e-commerce w koszyku konsumpcji rośnie i sięga blisko 10 proc. Ale nadal 90 proc. konsumpcji jest dokonywana tradycyjnie – wskazuje Piotr Arak.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Partner serwisu

Motoryzacja

Kamery w samochodach coraz powszechniejsze. Do Polski wchodzi właśnie lider w produkcji takich urządzeń

Polscy kierowcy coraz częściej montują w samochodach kamery, które rejestrują, co się dzieje w trakcie jazdy przed samochodem i w jego pobliżu. Taki sprzęt okazuje się przydatny np. w razie stłuczki, kiedy trzeba udowodnić czyjąś winę, a nagraniami – o ile są wysokiej jakości – często posiłkują się też policja i sądy. Na polski rynek wchodzi właśnie lider w produkcji takich urządzeń. Brytyjski Nextbase, który w Europie ma już ponad 60-proc. udział w sprzedaży, wprowadzi do Polski serię urządzeń naszpikowanych zaawansowanymi, inteligentnymi technologiami i dodatkowymi opcjami, które wspierają bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów.

Farmacja

Nowelizacja ustawy refundacyjnej nie poprawi dostępu do innowacyjnych terapii w Polsce. Problemem ponownie zbyt niskie finansowanie

Prawie połowa leków onkologicznych przeanalizowanych przez Fundację Onkologiczną Alivia okazała się w Polsce nierefundowana. Pomimo ostatnich zmian na listach refundacyjnych Polsce wciąż daleko do międzynarodowych standardów leczenia nowotworów. Ekspert kancelarii Baker McKenzie Juliusz Krzyżanowski wskazuje, że sytuacji nie poprawi też projektowana nowelizacja ustawy refundacyjnej, która ma się pojawić w Sejmie na początku przyszłego roku. Część jej zapisów może wręcz utrudnić finansowanie i pogorszyć dostęp do nowoczesnych, innowacyjnych terapii.