Newsy

W najbliższych latach na orbitę okołoziemską może trafić 2400 niedużych satelitów. Szansę na udział w tym rynku mają Polacy

2017-09-20  |  06:25
Mówi:Grzegorz Zwoliński
Funkcja:prezes zarządu
Firma:SatRevolution
  • MP4
  • W latach 2017–2023 w przestrzeń kosmiczną może trafić niemal 2400 niewielkich satelitów, tzw. CubeSatów. Już w 2019 roku rynkowe zapotrzebowanie na satelity o wadze do 50 kg sięgnie ok. 290 sztuk. Szansę na tym rynku dostrzegają Polacy. Choć nasz kraj do tej pory wystrzelił w kosmos dopiero trzy satelity, to w planach są kolejne, a polskie firmy coraz chętniej inwestują w kosmiczny biznes.

    – Polska od zawsze interesowała się kosmosem. Od momentu zaistnienia koncepcji były próby wystrzeliwania rakiet w Polsce. Mamy dwa polskie satelity naukowe, które latają na orbicie okołoziemskiej. Są i pojawiają się nowe firmy, które tworzą części do satelitów. My tworzymy wszystkie części u siebie tak, aby stworzyć całego satelitę u nas – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Grzegorz Zwoliński, prezes SatRevolution.

    W przestrzeni kosmicznej są aktualnie dwa polskie satelity – Lem, wystrzelony 21 listopada 2013 r., oraz Heweliusz, który rozpoczął misję 19 sierpnia 2014 r. Oba satelity są częścią międzynarodowej konstelacji BRITE. Swoją misję zakończył natomiast satelita wystrzelony przez Politechnikę Warszawską – PW-Sat. Jego następca ma wylecieć w kosmos jeszcze w tym roku. Polskie uczelnie i instytuty naukowe regularnie współpracują z międzynarodowymi agencjami przy dostarczaniu części do satelitów.

    Jak wynika z raportu „State of the Industry Report” firmy Bryce Space and Technology, w ostatnim dniu ubiegłego roku nad naszymi głowami krążyło 1459 działających satelitów i ich liczba ciągle rośnie. Jeszcze w roku 2012 było ich 994, zatem w ciągu ostatnich 5 lat ich liczba zwiększyła się o 47 proc. Satelity w kosmos wysyła nie tylko amerykańska agencja NASA, lecz także europejskie instytucje i przedsiębiorstwa. Polska w tym zakresie dopiero rozpoczyna swoje starania.

    – Europa już od 60 lat wysyła satelity, ma rakiety, natomiast my dopiero raczkujemy. Każdy większy kraj w Europie ma swoje rakiety, ma całą strukturę firm kosmicznych, które tworzą i integrują całe, wielotonowe satelity i wysyłają je na orbitę, to dzieje się od dawna. Polska wypuściła w sumie trzy satelity, dwa działają do tej pory, na razie nie mamy pełnych satelitów, którymi można się pochwalić – mówi Grzegorz Zwoliński.

    Analiza firmy SpaceWorks pt. „2017 Nano/Microsatellite Market Forecast” wskazuje, że już w 2019 roku rynkowe zapotrzebowanie na małe satelity (o wadze do 50 kg) sięgnie ok. 290 sztuk, w roku 2020 zwiększy się do 332 egzemplarzy, a w roku 2023 może sięgnąć 460 sztuk. Z już ogłoszonych planów i projektów wynika, że w latach 2017–2023 w przestrzeń kosmiczną może trafić niemal 2400 niewielkich satelitów. Jednym z nich będzie komercyjny satelita z Polski o wielkości butelki, który ma wykonywać zdjęcia satelitarne w wysokiej rozdzielczości.

    – Światowid trafi na niską orbitę okołoziemską, to około 300–400 kilometrów ponad ziemią. Jego rozmiary to 10x10x20 cm, to mniej więcej wielkość butelki. Będzie robił zdjęcia, w których jeden piksel pokrywa powierzchnię od 7 do 14 metrów, czyli może objąć mniej więcej połowę wyspy Wolin na jednym zdjęciu. Te zdjęcia będziemy mogli sprzedawać różnym podmiotom – tłumaczy prezes SatRevolution.

    Urządzenia typu CubeSat wykonują zdjęcia satelitarne, które już teraz są wykorzystywane m.in. do: śledzenia statków na oceanach, pomagania w działaniach ratunkowych podczas katastrof naturalnych czy śledzenia ruchu samochodowego w miastach. W ubiegłym roku wystrzelono 46 satelitów typu CubeSat, co stanowi 37 proc. wszystkich nowych satelitów w 2016 r. Tymczasem według analityków ze SpaceWorks w 2017 roku liczba wystrzelonych małych satelitów zwiększy się o 10 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym. W przyszłym roku jednym z wystrzelonych CubeSatów będzie polski Światowid.

    – Jego misją jest robienie zdjęć i obrazowanie ziemi. Światowid ma cały szereg czujników: od kamery po czujniki pola magnetycznego. Obecnie jest na etapie testów, do końca tego roku powinniśmy zamykać pierwszą fazę testów, na początku przyszłego roku powinniśmy być gotowi do wysyłki Światowida na orbitę – zapewnia Grzegorz Zwoliński.

    Wpływy światowego przemysłu satelitarnego w 2016 r. sięgnęły 260,5 mld dolarów, wynika z raportu Bryce Space and Technology. W ostatnich latach w przemyśle tym nastąpiło wyraźne spowolnienie rozwoju – z 10 proc. rocznie w 2013 roku spadł do 2 proc. w roku ubiegłym. Pomimo tego nie brakuje nowych firm, które planują wysłać swojego satelitę w najbliższych latach.

    Transmisje online

    Kalendarium

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Ochrona środowiska

    Obowiązki w zakresie zrównoważonego rozwoju staną się mniej uciążliwe. Będą dotyczyć tylko największych firm

    Na pierwszy ogień deregulacji w Unii Europejskiej poszły przepisy dotyczące sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju. Obowiązki w tym zakresie będą, zgodnie z planem KE, się koncentrowały na największych podmiotach, co stanowi duże ułatwienie dla średnich podmiotów i małych firm w łańcuchach dostaw, ale też może zmienić proces dochodzenia do neutralności klimatycznej w UE. Raportowanie wpływu na środowisko rzeczywiście wiąże się z dużym wysiłkiem i kosztami, czego firmy się obawiają, ale z drugiej strony coraz więcej podmiotów widzi w tym cenne narzędzie do analizy i dodatkową wartość.

    Telekomunikacja

    Wykluczenie cyfrowe szczególnie dotyka generacji silver. T-Mobile wystartował z darmowymi kursami z obsługi smartfona

    44 proc. Polaków w 2023 roku posiadało przynajmniej podstawowe kompetencje cyfrowe przy średniej unijnej na poziomie 56 proc. – wynika z danych Eurostatu. Dla grupy osób powyżej 55. roku życia odsetek ten wynosi kilkanaście procent. T-Mobile – w ramach projektu „Sieć Pokoleń” – burzy cyfrowe bariery oraz pokazuje, jakie możliwości daje technologia. W tym prowadzi cykl warsztatów stacjonarnych oraz udostępnia kurs online z podstaw obsługi smartfona.

    Transport

    W drugiej połowie roku do sprzedaży trafi najinteligentniejszy Mercedes. W pełni elektryczny CLA jest krokiem do całkowitej dekarbonizacji produkcji

    Mercedes-Benz wprowadza na rynek nowy model CLA. Określany jest jako najbardziej inteligentny samochód wyprodukowany kiedykolwiek w fabrykach koncernu dzięki nowemu systemowi operacyjnemu. To też pierwszy model z całkiem nowej rodziny samochodów dostępnych zarówno z napędem elektrycznym, jak i zaawansowanym technicznie napędem hybrydowym. Jako pierwszy na rynku zadebiutował całkowicie elektryczny CLA. To krok w kierunku dalszej dekarbonizacji produkcji. Do 2039 roku firma chce osiągnąć neutralność pod względem emisji CO2.

    Szkolenia

    Akademia Newserii

    Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.