Newsy

Technologia 5G zmieni rynek usług telekomunikacyjnych. Przyspieszy przesyłanie danych i ułatwi powstawanie innowacyjnych serwisów

2019-08-14  |  06:00
Mówi:Wei Luo
Funkcja:wiceprezes
Firma:ZTE Corporation
  • MP4
  • Ekspansja i upowszechnienie sieci 5G to proces nieunikniony. W ramach sieci komórkowych realizuje się coraz więcej połączeń, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do przeładowania sieci LTE. Wdrożenie nowej infrastruktury przesyłu danych nie tylko uchroni państwa przed blackoutem telekomunikacyjnym, lecz także umożliwi przyspieszenie transferu danych, a co za tym idzie – powstanie nowych usług, które nie mogłyby swobodnie funkcjonować w obrębie sieci 4G.

    – Obecnie operatorzy i producenci smartfonów znajdują się w tym samym miejscu, analizując możliwe zastosowania technologii 5G. Wiemy na pewno, że 5G zapewnia większą przepustowość i krótszy czas oczekiwania. Technologia ta znajdzie zastosowanie w wielu różnych obszarach, w tym prawdopodobnie w sektorze gospodarstw domowych, które będą korzystać z usług opartych na technologii 5G m.in. w grach czy na portalach społecznościowych – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Wei Luo, wiceprezes ZTE Corporation.

    Według badań przeprowadzonych przez ekspertów z Ericsson Consumer Lab wdrożenie technologii 5G umożliwi komunikowanie się z internetem nawet 100 urządzeniom na metr kwadratowy. Znacząca poprawa zasięgu i wydajności sieci komórkowej umożliwi wdrożenie na szeroką skalę projektów inteligentnych miast oraz domów, w ramach których funkcjonuje wiele urządzeń wchodzących w skład Internetu Rzeczy. Z siecią będą łączyć się nasze urządzenia mobilne, inteligentne pojazdy, sprzęt gospodarstwa domowego oraz najróżniejsze czujniki – od tych wykorzystywanych w systemach monitoringu, po urządzenia biometryczne monitorujące stan zdrowia pacjentów.

    Podłączenie do internetu tak dużej liczby urządzeń byłoby niemożliwe w ramach sieci LTE. Technologia 5G otworzy się nie tylko na szerszą gamę elektroniki, znacząco przyspieszy także przesył samych danych. Firma ZTE we współpracy ze słowackim operatorem SWAM Mobile przeprowadziła testy wydajnościowe sieci nowej generacji. W ich ramach wykonano pierwszą rozmowę wideo za pośrednictwem 5G oraz dokonano pomiaru maksymalnej przepustowości sieci.

    Już na obecnym etapie rozwoju tej technologii można przesyłać dane z prędkością do 1 Gb/s. Tymczasem według czerwcowych badań przeprowadzonych przez UKE średnia prędkość przesyłania danych w ramach polskich sieci komórkowych oscyluje wokół 25 Mb/s. Jest to wynik kilkudziesięciokrotnie niższy niż teoretyczna przepustowość sieci 5G.

    Na rynku już pojawiają się pierwsze urządzenia z modułami łączności 5G, jednak infrastruktura wciąż na razie jest jedynie testowana.

    – Być może teraz nie jesteśmy na to całkiem gotowi, nie opracowano jeszcze wszystkich aplikacji i zastosowań sieci 5G, ale sadzę, że proces ten będzie bardzo szybki. Być może już za rok lub dwa aplikacje będą gotowe do użytkowania przez konsumentów. Musimy przygotować się na tę chwilę – przekonuje ekspert.

    Branża mobilna powoli przygotowuje się do nadejścia nowej infrastruktury komunikacyjnej. Huawei jest pierwszym producentem smartfonów, który wprowadził na polski rynek telefon obsługujący sieć 5G – Mate 20 X. W telefony 5G inwestuje również Samsung, który na początku roku zaprezentował Galaxy S10 5G, telefon który tylko w Korei Południowej sprzedał się w liczbie miliona egzemplarzy. Sprzęt ten był jednak sprzedawany wyłącznie na kilku rynkach, firma chce wypromować technologię 5G na skalę globalną za pośrednictwem modelu Galaxy A90 5G, który zadebiutuje na rynku jeszcze w tym roku.

    Według firmy badawczej ResearchsandMarkets wartość globalnego rynku technologii 5G do 2025 roku wzrośnie do 251 mld dol. W najbliższych latach ma się rozwijać w tempie blisko 97 proc. w skali roku.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Venture Cafe Warsaw

    Partner serwisu

    Kosmos i lotnictwo

    W ciągu kilku lat drony mogą przejść całkowitą ewolucję. Nowe pojazdy będą w stanie wykonać nawet najbardziej skomplikowane operacje

    Drony stały się już nieodłączną częścią sił zbrojnych. Departament Obrony USA używa ich w niemal każdej operacji wojskowej od lat 50. XX wieku, obecnie z wojskowych bezzałogowców korzysta ponad 100 państw. Choć obecnie na rynku dronów decydującą rolę pełnią chińskie firmy, sytuacja stopniowo się zmienia. Polska firma B-Technology pracuje nad dronem, który może pływać, latać i jeździć. Wcześniej zaprojektowany pojazd jeżdżąco-latający już spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, m.in. Pentagonu. Takich pojazdów będzie jednak przybywać. – W ciągu pięciu–sześciu lat drony ewoluują i będą potrafiły wykonywać nawet najbardziej skomplikowane zadania – ocenia Witold Mielniczek, prezes B-Technology.

    Edukacja

    Rynek innowacji w edukacji znacząco zyskał w trakcie pandemii. Coraz więcej polskich start-upów wychodzi ze swoimi produktami na globalne rynki

    Pandemia wymusiła na szkołach naukę zdalną, co otworzyło drogę dla rozwoju innowacyjnych rozwiązań i przyspieszyło wdrażanie nowych technologii w  edukacji. Eksperci oceniają, że w ostatnich miesiącach rynek „przeskoczył” co najmniej trzy lata rozwoju. Sektorem interesuje się coraz więcej start-upów. Najczęściej pracują one nad szkoleniami z zakresu kodowania, aplikacjami oraz grami edukacyjnymi i materiałami szkoleniowymi dla pracowników – wynika z raportu Fundacji Startup Poland. Globalnie rynek ten przyciąga duży kapitał, ale polscy inwestorzy są ostrożniejsi niż zagraniczni koledzy w finansowaniu tego typu przedsięwzięć.

    Infrastruktura

    Gen. W. Nowak: Wskazanie dostawcy wysokiego ryzyka nie zapewni bezpieczeństwa technologii. Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga dalszych prac [DEPESZA]

    – Każdy system, nieważne z jakich urządzeń się składa, można odpowiednio zabezpieczyć – ocenia gen. Włodzimierz Nowak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, nawiązując do proponowanej przez rząd oceny ryzyka dostawców sprzętu i technologii. Jego zdaniem skupianie się jedynie na dostawcy to tylko dotykanie wierzchołka góry lodowej, bo czynników ryzyka jest znacznie więcej. Zapisy ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wskazują, że jeśli firma technologiczna zostanie uznana za dostawcę wysokiego ryzyka, będzie de facto wykluczona z polskiego rynku, a operatorzy telekomunikacyjni będą musieli zrezygnować z jej urządzeń i usług. Kryteria oceny w dużej mierze są oparte na kwestiach przynależności państwowej, co według części ekspertów jest wymierzone w koncerny chińskie.