Newsy

Sztuczna inteligencja na sieciowych serwerach ułatwi pracę m.in. lekarzy. Specjalny pakiet oprogramowania ułatwi jej wdrażanie w firmach i instytucjach

2018-07-10  |  06:00

Rozwijanie i wdrażanie technologii sztucznej inteligencji to jeden z głównych trendów w IT. Ponad połowa organizacji na świecie jest na etapie gromadzenia informacji, które pozwolą im na stworzenie własnych strategii wdrażania rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji. Dla firm, które planują takie wdrożenia, problemem są kwestie kosztów i logistyki. Pakiet oprogramowania przeznaczony do obsługi sztucznej inteligencji może zrewolucjonizować proces wdrażania nowych rozwiązań. W pierwszej kolejności skorzysta z niego medycyna.

– QuAI to pakiet oprogramowania działający na serwerach NAS (Network Attached Storage – przyp.red.), przeznaczony do obsługi sztucznej inteligencji. Oferujemy oprogramowanie dla deweloperów, aby mogli wdrażać swoje rozwiązania sztucznej inteligencji bez względu na to, do czego chcą ją wykorzystać – mówi w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Mathias Fürlinger z firmy QNAP Systems.

Raport Gartnera „Top 10 Strategic Technology Trends for 2018” wskazuje sztuczną inteligencję jako jedną z czołowych technologii 2018 roku. Wciąż jednak aż 59 proc. organizacji jest dopiero na etapie gromadzenia informacji, które pozwolą im na stworzenie własnych strategii wdrażania rozwiązań z zakresu sztucznej inteligencji. Pozostałe testują lub faktycznie stosują takie technologie. Problemem przy wdrożeniu są koszty i logistyka – przede wszystkim wyposażenie w sprzęt z odpowiednią mocą obliczeniową.

– Serwery NAS z technologią GPU passthrough pozwalają instalować dodatkowe karty graficzne. Mamy więc system działający na serwerze QNAP, który charakteryzuje się znaczną modularnością. Poprzez centrum aplikacji można dodać nasze oprogramowanie, a w nim możemy zaprogramować i zainstalować kod oprogramowania do sztucznej inteligencji, którą można wykorzystać np. w służbie zdrowia – tłumaczy Mathias Fürlinger.

W serwerach NAS można zainstalować oddzielną kartę graficzną, a specjalna aplikacja umożliwia podłączenie jej do maszyny wirtualnej, która w ten sposób zwiększy moc obliczeniową systemu, niezbędną do korzystania ze sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. Zainstalowany na serwerze pakiet oprogramowania QuAI pozwala zaś programistom na optymalizowanie modeli sztucznej inteligencji, które zostały uruchomione na serwerze. Pierwsze wdrożenia pakietu wykorzystywane są w medycynie.

– Gdy lekarz musi przefiltrować tysiące zdjęć rentgenowskich, aby znaleźć niewielką plamkę wskazującą na potencjalną chorobę u pacjenta, pomóc może sztuczna inteligencja, automatycznie filtrując obrazy, ucząc się przy tym bazy danych, aby czynność ta była wykonywana w tle – przekonuje Mathias Furlinger.

Prawdopodobnie już ok. 2040 roku sztuczna inteligencja dorówna ludzkim możliwościom, a roboty coraz częściej zastępują człowieka, przede wszystkim w produkcji i przemyśle. Badania Oxford Martin School wskazują, że w konsekwencji postępu technologicznego w ciągu 10–20 lat niemal połowa wszystkich amerykańskich zawodów może zostać skomputeryzowana.

– Sztuczna inteligencja może wykonywać o wiele sprawniej wszystkie czynności, które wymagają znacznych nakładów pracy manualnej, w tym czasochłonne prace, takie jak porównywanie danych z bazą danych – wskazuje ekspert.

Według raportu „Artificial Intelligence Technologies 2018” wartość rynku technologii sztucznej inteligencji ma wzrosnąć z 2,4 mld dol. w 2017 roku do 59 mld dolarów w 2025 roku.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Partner serwisu

Venture Cafe Warsaw

Polityka

Wykluczenie Huaweia z polskiego rynku może wywołać ostrą reakcję Chin. Łańcuchy dostaw dla fabryk będą zagrożone [DEPESZA]

– To będzie jeden z najważniejszych papierków lakmusowych polskich intencji w stosunku do Chin – mówi prof. Bogdan Góralczyk z Centrum Europejskiego UW, oceniając prace nad nowelizacją ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa. Projekt, który w ocenie rynku telekomunikacyjnego stał się narzędziem politycznych rozgrywek, zawiera zapisy pozwalające wykluczyć z polskiego rynku firmy technologiczne na podstawie kryteriów narodowościowych. W ocenie ekspertów są one wprost wymierzone w chiński koncern technologiczny Huawei, a ich uchwalenie może zaszkodzić polskim relacjom gospodarczym z Państwem Środka.

Handel

Opakowania po chipsach, słodyczach i zupkach instant mogą posłużyć do produkcji mebli. Najczęściej trafiają jednak do złego worka na śmieci

Polacy zużywają rokrocznie ok. 32 tys. ton elastycznych opakowań z tworzyw sztucznych, takich jak folie po chipsach, słodyczach czy zupkach instant. Zwykle konsumenci wyrzucają je nie tam, gdzie trzeba, czyli do odpadów zmieszanych zamiast do żółtego worka na śmieci. W efekcie tylko niewielki odsetek trafia później do recyklingu. Tę proporcję ma odwrócić uruchomiony właśnie program ReFlex, który jest unikalny nie tylko na polskim, ale i europejskim rynku. Jego celem jest to, aby do 2025 roku zbierać i poddawać recyklingowi co najmniej 50 proc. elastycznych opakowań wprowadzanych do obrotu. Odpowiednio przetworzone mogą później znaleźć zastosowanie m.in. w przemyśle budowlanym, transportowym czy meblarskim.