Newsy

Sztuczna inteligencja przyspieszy likwidację szkód z polis ubezpieczeniowych. Ochroni też firmy przed wyłudzaniem odszkodowań

2021-02-22  |  06:00

Trwa technologiczna rewolucja w branży ubezpieczeniowej. Za pomocą analizy danych i Big Data firmy ubezpieczeniowe dostosowują swoją ofertę, optymalizują procesy i chronią się przed oszustwami. Wykorzystują też sztuczną inteligencję do przyspieszenia rozpatrywania roszczeń. Coraz częściej rozwiązania IoT pozwalają zaproponować spersonalizowane ubezpieczenia zdrowotne czy komunikacyjne. Na rynku działają już firmy, które pozwalają na podstawie informacji z dokumentacji medycznej wesprzeć pracowników w likwidacji szkód. Jedną z takich technologii opracowali Polacy.

– W Minte.ai zajmujemy się pozyskiwaniem z dokumentacji medycznej informacji dotyczących szkód w zakresie medycyny ubezpieczeniowej. Produkt nasz kierujemy do dużych i średnich firm ubezpieczeniowych, w których rozpatrywane są szkody osobowe, czyli wszystkie szkody związane np. z nieszczęśliwym wypadkiem, pobytem w szpitalu czy ciężkim zachorowaniem – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Romuald Paprzycki, prezes i współzałożyciel firmy Minte.ai.

Branża insurtech rośnie w siłę z każdym rokiem i rozwija się dynamicznie nawet w trakcie pandemii. Jak wynika z raportu firmy Willis Towers Watson, w 2020 roku globalne inwestycje w sektorze osiągnęły rekordową wysokość 7,1 mld dol. Szacuje się, że do 2025 roku wartość rynku przekroczy 10 mld dol. Insurtechy zapewniają ubezpieczycielom przede wszystkim bezpieczeństwo i ograniczenie ryzyka, co jest kluczowym elementem w tej branży. Pozwalają też na oszczędności, ale jednocześnie całkowicie zmieniają podejście do relacji ubezpieczyciel – klient.

Rozwiązanie opracowane przez Polaków jest w stanie zautomatyzować ocenę ponad połowy szkód osobowych. Mniej więcej o tyle samo zmniejsza też koszty operacyjne związane z obsługą roszczenia. Program wykorzystuje także wiedzę ekspercką lekarzy, którzy mają długie doświadczenie w medycynie ubezpieczeniowej. Pozwala to z kolei zmniejszyć wymagania co do wiedzy medycznej, którą likwidator musi posiadać.

– Korzyścią, którą firma ubezpieczeniowa odnosi z wdrożenia naszego systemu, są nie tylko oszczędności kosztów operacyjnych, lecz także fakt, że w rozwiązaniu zawarliśmy wiedzę ekspercką naszych lekarzy, którzy mają wieloletnie doświadczenie w medycynie ubezpieczeniowej – podkreśla Romuald Paprzycki.

Analiza ogromnych zbiorów danych, które do tej pory były przetwarzane przez ekspertów za pomocą prostych programów, jest coraz bardziej zautomatyzowana. Pracownicy i ich doświadczenie pozwalają na weryfikację zdarzeń lub ryzyka, których do tej pory mogli nie dostrzegać. Dzięki sieciom neuronowym analizowane są zdjęcia satelitarne, aby ubezpieczyciele mogli lepiej przeciwdziałać oszustwom. Z kolei algorytmy sztucznej inteligencji coraz częściej odpowiadają za ocenę ryzyka przy konstruowaniu polis.

– Sztuczna inteligencja czy uczenie maszynowe ogólnie opiera się na dużej ilości oznaczonych danych. Z uwagi na złożoność naszego zagadnienia byłyby to miliony oznaczonych stron dokumentacji medycznej. Zbudowaliśmy ekspercki model medyczny, który jest wykorzystywany we wszystkich elementach związanych ze sztuczną inteligencją wprowadzonych do systemu, od rozpoznawania tekstu i rozpoznawania gramatyki w tekście aż po ostateczne kojarzenie faktów związanych z danym uszczerbkiem – tłumaczy prezes Minte.ai.

Projekt jest po teście proof of concept przeprowadzonym przez jedno z czołowych towarzystw ubezpieczeniowych w Polsce. Obecnie trwają prace nad dalszym zwiększaniem skuteczności działania systemu, a także uzupełnieniem go o specjalny interfejs, wspierający pracę likwidatora danymi z modelu medycznego i dostarczający wyjaśnienie proponowanej decyzji.

– Wierzymy, że jeśli decyzja ubezpieczeniowa będzie zawierała zrozumiałe wyjaśnienie, pokazując, na podstawie których fragmentów dokumentacji medycznej została podjęta, firmy ubezpieczeniowe zyskają dodatkowo dzięki zwiększeniu zadowolenia i zaufania ich klientów – ocenia Romuald Paprzycki.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Technologie

W ciągu ostatnich kilku lat powstało 2,5 tys. aplikacji do medytacji. W czasie pandemii cyfrowe rozwiązania do walki ze stresem opracowują także Polacy

Od 2015 roku na świecie powstało ponad 2,5 tys. aplikacji do medytacji. Dwie najpopularniejsze zostały już pobrane ponad 170 mln razy. Także w Polsce, zwłaszcza w czasie pandemii, rośnie zainteresowanie aplikacjami, które pozwalają się wyciszyć – liczba wyszukiwań podcastów o medytacji wzrosła o 665 proc. Niedawno powstała również aplikacja Mindy do wzmacniania kondycji mentalnej i trenowania umysłu, która oferuje m.in. praktyki medytacyjne, kursy mindfulness, bazę ćwiczeń i muzyki. Wyróżnikiem Mindy są elementy gamifikujące, które pomagają budować trwały nawyk.

Transport

Sztuczna inteligencja pomoże zapobiegać wypadkom kolejowym i zwiększy punktualność pociągów. Nad takimi rozwiązaniami pracują polscy inżynierowie

Do wprowadzenia całkowicie autonomicznych pociągów szykują się już zarówno koleje pasażerskie, jak i towarowe. W tej chwili pociągi bez maszynisty funkcjonują tylko na wyodrębnionych liniach, a systemy autonomicznego kierowania są wykorzystywane w metrze m.in. w Paryżu, Sydney czy Szanghaju. Rozwiązania te są rozwijane dzięki sztucznej inteligencji, która dziś wykorzystywana jest na świecie w kolejach dużych prędkości. Chociaż w Polsce są one dopiero na etapie planowania, technologie z zakresu SI są już rozwijane i wdrażane przez polskich przewoźników oraz inżynierów. Wśród korzyści inteligentnych rozwiązań są m.in. większe bezpieczeństwo i zapobieganie awariom, ograniczenie kosztów, większa punktualność pociągów i komfort podróżnych.

Technologie

Pandemia wstrzymała rozwój elektromobilnej infrastuktury. Przyszłością rynku superszybkie ładowarki o dużej mocy i ładowanie indukcyjne np. na parkingach

Prywatni inwestorzy wstrzymują decyzje o budowie infrastruktury ładowania elektryków. Z jednej strony wynika to z zahamowania gospodarki w związku z pandemią, z drugiej wiąże się z oczekiwaniem na zapowiadany system dotacji. Nie oznacza to jednak zupełnego przestoju w elektromobilności. W ubiegłym roku w Polsce nastąpił dynamiczny wzrost liczby zarejestrowanych autobusów elektrycznych i rekordowy wzrost liczby aut elektrycznych ogółem. Zdaniem ekspertów przyszłość transportu elektrycznego będzie należała do ładowania indukcyjnego.