Newsy

Sztuczna inteligencja rewolucjonizuje rynek marketingu i reklamy. Pozwala precyzyjnie trafiać z przekazem do klientów

2018-11-05  |  06:00

Do internetu rzeczy podłączonych jest coraz więcej urządzeń, które codziennie wysyłają coraz więcej cennych danych, zwłaszcza pod kątem marketingowym. Wyzwaniem dla marketerów pozostaje ich opracowanie, by profilować oferty i reklamy pod konkretnych klientów. Kluczowe w tym procesie ma być wykorzystanie sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego, które pozwoli trafiać z przekazem do konkretnych klientów w odpowiednim czasie, np. przez wysłanie powiadomienia na smartfona o promocji podczas wizyty w sklepie. W prezentacji ofert klientom pomaga także technologia wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości.

– Wykorzystanie sztucznej inteligencji pozwoli właścicielom marek lepiej sprofilować i usprawnić przekaz. Będzie też miało spory wpływ na budżet marketingowy. To ogromna szansa dla marek, choć wymagająca dostępu do odpowiedniej technologii, posiadania analityków danych, wybitnych ekspertów od mediów i sporej wiedzy w zakresie customer journey w ramach firmy i poza nią. Takie firmy jak Amazon czy Alibaba już wykorzystują dane do profilowania i projektowania doświadczenia klienta. W niedalekiej przyszłości to będzie coś absolutnie kluczowego dla marek – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Tanguy Pincemin z Dunnhumby.

Przykładem wykorzystania danych do sporządzania ofert marketingowych mogą być beacony, które działają np. w centrach handlowych. W momencie gdy klient przechodzi obok takiego urządzenia umieszczonego w sklepie, na smartfonie włącza się specjalna aplikacja. Za jej pośrednictwem klient jest informowany o promocjach w danym sklepie. Identyfikacja konkretnego użytkownika może dać dostęp do historii jego transakcji, co pomaga jeszcze bardziej spersonalizować ofertę, na przykład poprzez udzielenie rabatu.

– Analityka danych pozwala marketingowcom dobrać najlepszy możliwy przekaz i w najlepszym możliwym momencie dostarczyć go do najbardziej obiecującego klienta. Oznacza to, że z punktu widzenia właścicieli marek, marketing prawdopodobnie stanie się bardziej efektywny. Z kolei po stronie klientów, kontakt z reklamą będzie bardziej płynny. Skoro korzystają na tym obie strony, zarówno klienci, jak i marki, taka zmiana jest czymś pozytywnym –przekonuje Tanguy Pincemin.

Szczególnie duże oczekiwania marketingowcy wiążą ze sztuczną inteligencją i uczeniem maszynowym. Boty, czyli programy wykonujące czynności w zastępstwie człowieka i posługujące się tekstem lub ludzkim głosem, są wykorzystywane przez firmy na stronach internetowych, w aplikacjach, a także w mediach społecznościowych. Dzięki nim możliwe jest zapewnienie klientom wsparcia w zakresie najczęściej zadawanych pytań o dowolnej porze i z dowolnego miejsca bez wykorzystywania zasobów ludzkich.

Kolejnym poziomem w marketingowej komunikacji mogą być asystenci głosowi. Za pomocą Alexy, Asystenta Google czy Siri lub Cortany można m.in. sprawdzić pogodę, zrobić zakupy, porównać cenę jakiegoś towaru czy umówić wizytę lekarską. Za pomocą komend głosowych wydawanych asystentom głosowym dokonało zakupów 57 proc. posiadaczy inteligentnych głośników dostarczanych przez Amazona i Google. Zdaniem specjalistów wyzwaniem dla marketingowców będzie w najbliższej przyszłości wykorzystanie sztucznej inteligencji już nie tylko do bezbłędnej obsługi klienta, lecz także sporządzania dla niego spersonalizowanych ofert.

– Obecnie właściciele marek próbują zrozumieć, w jaki sposób mogą wykorzystać technologie cyfrowe do budowania najwyższej klasy doświadczenia klienta. Nie jest to łatwe, ponieważ możliwości świata cyfrowego są dla wielu z nich nowością. Poza tym wiążą się one z interakcją z klientami na różnych urządzeniach i poprzez szereg różnych kanałów komunikacji. Wymaga to zrozumienia zasady działania wszystkich tych kanałów, a następnie opracowania takiej platformy marketingowej, która pozwoli na przesyłanie odpowiednich wiadomości lub odpowiednich ofert na właściwe urządzenia – tłumaczy ekspert.

Marketerzy z powodzeniem wykorzystują także technologię wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Marka Volvo przy promocji modelu XC90 wykorzystała gogle Google Cardboard do wizualizacji jazdy próbnej. Z kolei Ikea proponuje możliwość wykorzystania rozszerzonej rzeczywistości do sprawdzenia, czy dany mebel dobrze komponuje się z wnętrzem mieszkania klienta.

Do internetu podłączanych jest coraz więcej urządzeń, które zbierają coraz więcej danych. Według Forbesa światowy rynek IoT wzrośnie z niemal 160 mld dol. w 2016 roku do niemal 460 mld dol. w roku 2020 przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 28,5 proc. W efekcie firmy będą miały możliwość sięgnięcia po jeszcze większe zasoby danych, by uzyskać lepsze wyniki sprzedaży.

– Około 90 proc. wszystkich naszych danych zebraliśmy w okresie ostatnich dwóch lat. Oznacza to, że mamy coraz większy zasób do wykorzystania. Każdego dnia tych danych będziemy produkować coraz więcej, korzystając z naszych smartfonów i całego mnóstwa innych urządzeń podłączonych do sieci. Dzięki temu będziemy mogli jeszcze bardziej poprawiać komunikację z naszymi klientami tak, byśmy mogli trafiać do nich z odpowiednim przekazem w odpowiednim momencie – mówi Tanguy Pincemin.

Według analityków MarketsandMarkets rynek sztucznej inteligencji w marketingu do 2025 r. osiągnie wartość ponad 40 mld dol. W najbliższych latach ma rosnąć w tempie blisko 30 proc. średniorocznie.

Czytaj także

Start-upy

W przyszłości sztuczna inteligencja będzie w pełni naśladować inteligencję człowieka. Napisze powieść, obroni doktorat, będzie potrafiła kłamać i symulować

Już dziś dzięki sztucznej inteligencji można szybko ocenić jakość produktów, znaleźć defekty. Aplikacje pozwalają zarządzać pszczelimi pasiekami, a w sporcie ułatwiają poszukiwanie zawodników na określone pozycje czy opracowanie założeń taktycznych i szkoleniowych. To jednak dopiero początek. Sztuczna inteligencja zastępuje człowieka przy powtarzalnych, automatycznych czynnościach. Wyzwaniem jest jednak stworzenie generalnej sztucznej inteligencji – systemu działającego podobnie jak człowiek, obdarzonego abstrakcyjnym myśleniem, potrafiącego symulować czy nawet obronić doktorat.

Medycyna

Nanotechnologia zrewolucjonizuje rynek medyczny. Inteligentne leki są skuteczniejsze niż tradycyjne i mają dużo mniej działań niepożądanych

Przyszłość medycyny i farmacji należeć będzie do nanotechnologii – twierdzą przedstawiciele branży. Dzięki inteligentnym lekom dużo skuteczniejsza może być np. terapia cukrzycy, a nanoroboty umożliwiają podawanie leków bezpośrednio do tkanki oka. Badania nad wdrożeniami nanotechnologii w medycynie będą prowadzone również w Polsce, w powstającym właśnie centrum badawczo-rozwojowym. 

Problemy społeczne

Sztuczna inteligencja i roboty zmieniają sposób wykonywania pracy. Do 2030 roku wpłynie to na nawet 800 mln miejsc pracy

Nawet 75 proc. zawodów, które będą wykonywane za 10 lat, jest dla nas jeszcze nieznanych. Sztuczna inteligencja, roboty i urządzenia cyfrowe zmieniają sposób wykonywania przez nas pracy. Docelowo roboty mogą zastąpić jedną piątą pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin. Jednocześnie jednak inwestycje w nowe technologie to dla firm konieczność. Już ponad połowa największych firm na świecie rozpoczęła wdrażanie automatyzacji procesów z wykorzystaniem robotów.