Newsy

Stworzono technologię pozwalającą błyskawicznie naprawić zbity wyświetlacz. Naukowcy opracowują już ekrany ze zdolnością do samodzielnej regeneracji

2019-04-11  |  06:00

Pęknięty ekran to jedna z najpowszechniejszych awarii, z jaką muszą się zmagać posiadacze smartfonów. W ubiegłym roku tylko w USA uszkodzeniu ulegało niemal 6 tys. wyświetlaczy w ciągu godziny. Aż w 65 proc. przypadków badani odwlekali naprawę urządzenia, a 38 proc. nigdy nie wymieniło wyświetlacza. Firmy technologiczne szukają sposobów na zapobieganie pękania ekranów oraz ograniczenie kosztów jego ewentualnej naprawy. Opracowano technologię, która pozwoli na szybką i tanią wymianę szybki ochronnej wyświetlacza. Niemal we wszystkich przypadkach uszkodzeniu ulega właśnie szklana powłoka, a nie sam ekran. 

– Udało nam się opracować rozwiązanie poważnego problemu w zakresie naprawy uszkodzonych ekranów w telefonach komórkowych. Opracowana przez nas technologia wykorzystuje opatentowane rozwiązania bazujące na częstotliwości, zamrażaniu i ciśnieniu próżniowym. Rozwiązanie umożliwia zakładom serwisowym usunięcie szkła na oczach klienta i założenie nowego szkła. Możliwa jest zatem naprawa ekranu przy zachowaniu oryginalnego wyświetlacza za niższą cenę niż dotychczasowa wymiana wyświetlacza na zamiennik – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Harry Kalyvas z firmy BlackRock Mobile.

Firma BlackRock Mobile znalazła sposób, aby znacząco zredukować koszty naprawy poprzez wymianę wyłącznie digitizera, bez usuwania samego wyświetlacza, który jest do niego przyklejony. Wykorzystuje do tego opatentowany proces zamrażania urządzenia w warunkach próżniowych. Proces jest na tyle szybki i prosty, że można wykonać go na oczach klienta. Do wykonania całego procesu potrzebne są dwa specjalne urządzenia do zamrożenia wyświetlacza i oddzielenia zbitego szkła oraz do sklejenia nowego szkła z ekranem.

– Pierwsze urządzenie wykorzystuje technologię opartą na częstotliwości i zamrażaniu, i oddziela szkło od wyświetlacza. Rozbite i oddzielone szkło wyrzucamy, czyścimy wyświetlacz za pomocą specjalnego płynu, zakładamy nową szybkę, wykorzystując stworzoną przez nas formę, i wkładamy telefon do drugiego urządzenia, gdzie zostaje poddany działaniu ciśnienia próżniowego. Po upływie czterech do pięciu minut wyjmujemy telefon i mamy nową szybkę, zachowując oryginalny wyświetlacz – tłumaczy Harry Kalyvas.

Rozwiązanie już wkrótce ma trafić do oferty jednego z największych operatorów komórkowych na świecie. Tymczasem nad technologiami ochraniającymi wyświetlacze nieustannie pracuje firma Corning. W tym roku zawiązała współpracę z producentem obudów oraz szkieł ochronnych Otterbox w celu stworzenia specjalnej nakładki, która znacząco zwiększy odporność wyświetlaczy i zabezpieczy je przed zarysowaniem oraz stłuczeniem.

Inżynierowie Motoroli z kolei nawiązali partnerstwo z firmą iFixit, specjalizującą się w naprawie urządzeń elektronicznych. W ramach tej współpracy na rynek trafią oficjalne zestawy, które pozwolą własnoręcznie wymienić np. uszkodzony wyświetlacz przy wykorzystaniu licencjonowanych narzędzi, bez konieczności wysyłania telefonu do serwisu.

– Znakomita większość przypadków uszkodzenia ekranu, nawet do 99 proc., sprowadza się do stłuczonego szkła, zaś sam wyświetlacz LCD czy OLED, czyli kosztowny element urządzenia, dalej działa. Niestety, zakłady zajmujące się naprawą ekranów nie są w stanie usunąć stłuczonego szkła z powierzchni wyświetlacza. Klient jest więc zmuszony zakupić oryginalny ekran, który jest bardzo kosztowny, lub zamiennik, który jest tańszy, ale nie gwarantuje równie wysokiej jakości wyświetlania jak oryginał. Tymczasem popularność smartfonów ciągle rośnie, a z nią liczba rozbitych ekranów – mówi ekspert.

Przyszłością branży mobilnej są natomiast szkła zdolne do samodzielnej regeneracji. Samsung opatentował już technologię pozwalającą na stworzenie powłoki ochronnej leczącej niewielkie zarysowania, a to dopiero pierwszy krok na drodze do stworzenia niemal niezniszczalnych ekranów. Naukowcy z MIT eksperymentują z materiałami węglowymi wykorzystującymi dwutlenek węgla obecny w atmosferze do samoczynnej naprawy. Choć na razie istnieją wyłącznie w warunkach laboratoryjnych, w przyszłości mogą posłużyć do stworzenia ekranów, które po pęknięciu same zasklepią pęknięcia.

Według Credence Research globalna wartość branży ekranów smartfonowych w 2017 roku wynosiła 50,29 mld dol. Szacuje się, że do 2026 roku będzie się rozwijać w średniorocznym tempie na poziomie 7,5 proc.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Konsument

Nie tylko Zielony, ale też Niebieski Ład. UE intensyfikuje wysiłki na rzecz ochrony zasobów wodnych

Europejski Komitet Regionów wezwał niedawno tworzącą się nową Komisję Europejską do prac nad Europejska Strategią Wodną i powołania komisarza odpowiedzialnego za zasoby wodne w UE. Impulsem do planowania zmian w tym obszarze ma być Blue Deal, czyli Niebieski Ład – inicjatywa stworzona w ubiegłym roku na wzór Zielonego Ładu. Przyspieszenie działań na rzecz ochrony zasobów wodnych to zdaniem ekspertów konieczność w obliczu coraz częstszych i poważniejszych susz, powodzi i problemów z dostępem do wody pitnej. Niebieski Ład ma być istotnym elementem dostosowywania się do zmian klimatu.

Prawo

Sztuczna inteligencja w nieodpowiednich rękach może stanowić poważne zagrożenie. Potrzebna jest większa świadomość twórców i użytkowników oraz twarde regulacje

Wykorzystanie sztucznej inteligencji do manipulowania ludźmi przyjmuje namacalną postać, jak deepfake, ale może się odbywać także dużo subtelniej, na przykład poprzez podsuwanie odpowiednich treści w wyszukiwarce. – Odwoływanie się w pewnych aspektach do kwestii etycznego stosowania tej technologii to za mało, jeśli w ślad za tym nie idą odpowiednie regulacje – oceniają eksperci. Amnesty International przewiduje, że sztuczna inteligencja wykorzystywana bez kontroli i stabilnych ram prawnych może doprowadzić do nasilenia naruszeń praw człowieka, zwłaszcza w obliczu konfliktów zbrojnych i przez reżimy kontrolujące życie obywateli.

Bankowość

Większość małych i średnich firm przez całą swoją działalność nie zmienia banku. Wysoko oceniają dostępność do usług bankowych

Mikro-, małe i średnie firmy są surowymi recenzentami usług bankowych, ale mimo to ich ocena pozostaje dość wysoka – mówi Wojciech Terlikowski z CBM Indicator. Kredyt bankowy jest drugim – po środkach własnych – najpopularniejszym źródłem finansowania działalności MŚP, ale firmy chętnie korzystają również z kredytów inwestycyjnych czy kart kredytowych. Są zainteresowane także dodatkowymi usługami ze strony banków, np. doradztwem przy pozyskiwaniu środków UE. Ekspert wskazuje, że to przekłada się na lojalność klientów – przedsiębiorcy przywiązują się do banków i rzadko je zmieniają.

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.