Newsy

Stres pracowników wywołany przez pandemię wpływa na obniżenie poziomu cyberbezpieczeństwa firm. Eksperci są zgodni: potrzebne są szkolenia [DEPESZA]

2020-08-07  |  06:00
Wszystkie newsy

Pandemia koronawirusa przyczynia się do natężenia problemu stresu w pracy. W rezultacie pracownicy częściej popełniają błędy, w wyniku których zachwiane zostaje cyberbezpieczeństwo całej firmy. Dodatkowo hakerzy wykorzystują w swoich atakach niepokój społeczny związany z pandemią. – Firmy muszą uczyć pracowników, w jaki sposób haker może wykorzystać ich stres w trudnych chwilach – przekonuje Jeff Hancock, profesor na Uniwersytecie Stanforda.

– Zrozumienie wpływu stresu na zachowanie ma kluczowe znaczenie dla poprawy cyberbezpieczeństwa. Sytuacja z pandemią oznacza, że ludzie muszą radzić sobie z niezwykle stresującymi sytuacjami i wieloma zmianami. A kiedy ludzie są zestresowani, popełniają błędy lub podejmują decyzje, których później żałują. Niestety hakerzy żerują na tej luce – tłumaczy Jeff Hancock, profesor na Uniwersytecie Stanforda.

Stres, z jakim borykają się pracownicy, może być związany z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Według Menlo Security w okresie od 25 lutego do 25 marca 2020 roku nastąpił 25-proc. wzrost liczby osób klikających w złośliwe adresy URL z nazwami domen odnoszącymi się do COVID-19 lub koronawirusa. Z kolei z informacji opublikowanych przez Stały Komitet Międzyagencyjny (IASC) sytuacja związana z pandemią wywołuje szereg skutków społecznych, do których zalicza się poczucie smutku, zmartwienia, dezorientacji, strachu czy złości.

Z raportu sporządzonego przez firmę Tessian wynika, że błędy skutkujące zagrożeniem dla cyberbezpieczeństwa popełnia aż 43 proc. pracowników. Aż 52 proc. respondentów przyznało, że incydenty te były wynikiem stresu, u 43 proc. badanych było to zmęczenie, a u 36 proc. zbyt szybkie tempo pracy.

– Firmy muszą uczyć pracowników, w jaki sposób haker może wykorzystać ich stres w trudnych chwilach, a także o incydentach związanych z bezpieczeństwem, które mogą być spowodowane błędem ludzkim – wskazuje profesor na Uniwersytecie Stanforda.

IASC wydał szereg porad skierowanych do chorych i ich rodzin, osób starszych czy personelu medycznego. Tymczasem brakuje porad na temat tego, jak ze stresem wywołanym pandemią mogą sobie radzić pracownicy korzystający z narzędzi informatycznych. Rozwiązaniem mogą być częstsze szkolenia pracowników.

– Szkolenie z zakresu cyberbezpieczeństwa musi odzwierciedlać fakt, że różne pokolenia dorastały z technologią na różne sposoby. Nie można oczekiwać, że każdy pracownik wykryje oszustwo lub podejmie właściwą decyzję w zakresie cyberbezpieczeństwa w 100 proc. przypadków – twierdzi Tim Sadler, dyrektor generalny i współzałożyciel firmy Tessian.

Z raportu Tessian wynika, że w grupie osób najczęściej popełniających błędy zagrażające cyberbezpieczeństwu znajdują się pracownicy młodzi – w wieku od 18 do 30 lat i od 31 do 50 lat. 70 proc. pracowników, którzy przyznali się do kliknięcia wiadomości phishingowej, ma od 18 do 40 lat. Dla porównania podobny błąd popełniło zaledwie 8 proc. osób powyżej 51. roku życia. Ponadto 65 proc. pracowników w wieku od 18 do 30 lat wysłało e-mail na niewłaściwy adres. W grupie powyżej 51. roku życia odsetek ten sięgał 34 proc.

– Aby proste błędy nie przekształciły się w poważne incydenty bezpieczeństwa, firmy muszą nadać priorytet cyberbezpieczeństwu na poziomie ludzkim. Wymaga to zrozumienia zachowań poszczególnych pracowników i wykorzystania tej wiedzy do dostosowania szkoleń i zasad, aby bezpieczne praktyki w zakresie cyberbezpieczeństwa odbiły się szerokim echem – tłumaczy Tim Sadler.

Google notuje codziennie 240 mln wiadomości spamowych o tematyce związanej z koronawirusem. Od lutego liczba ataków phishingowych wzrosła o 667 proc. i nadal rośnie.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Kosmos

Pandemia opóźniła część projektów kosmicznych, choć nie zahamowała rozwoju branży. Rok 2021 ma przynieść kolejne istotne misje

Choć większość świata zwolniła w 2020 roku w związku z pandemią, przemysł kosmiczny ruszył do przodu. Para astronautów po raz pierwszy wystartowała na orbitę prywatnym statkiem kosmicznym, na Marsa ruszyły trzy oddzielne misje, a setki milionów kilometrów od Ziemi robot przechwycił największą próbkę asteroidy w historii. Jednocześnie wiele firm z sektora kosmicznego boryka się z problemami, zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa, które na ogół stanowią większość podmiotów komercyjnych. Tymczasem jakiekolwiek opóźnienia w dostarczaniu materiałów oznaczają albo ogromny wzrost kosztów, albo konieczność rezygnacji z misji.

Medycyna

Można już skorzystać z testów wykrywających COVID-19 w zaledwie pięć minut. Dostępne są także superszybkie i skuteczne testy molekularne

Tylko w Polsce od początku pandemii koronawirusa przeprowadzono blisko 8 mln testów. Początkowo popularnością cieszyły się zwłaszcza testy PCR, które potwierdzają lub wykluczają chorobę COVID-19. Obecnie, podczas drugiej fali, częściej wykonywane są testy na przeciwciała, które pozwalają określić, czy dana osoba przeszła już chorobę. Na rynku pojawiają się kolejne, superszybkie testy, które wykrywają koronawirusa  w ciągu kilku minut, jednak mają mniejszą wiarygodność niż testy PCR. W Polsce można wykonać tzw. ultraekspresy, czyli test molekularny RT-PCR, który wyniki podaje do trzech godzin po badaniu.