Newsy

Sprzedaż urządzeń inteligentnego domu rośnie. Polacy pozostają nieświadomi zagrożeń związanych z podłączaniem urządzeń AGD do Internetu

2018-05-07  |  06:00

Do sieci podłączone są już nie tylko laptopy, smartfony czy tablety, ale także powszechnie używane sprzęty gospodarstwa domowego, takie jak pralki, odkurzacze, a nawet lodówki. Do wszystkich tych urządzeń hakerzy mogą uzyskać dostęp w taki sam sposób, jak do komputera. Rosnąca popularność inteligentnych urządzeń AGD nie idzie w parze ze świadomością konsumentów.

– Poziom bezpieczeństwa naszego domu jako zamkniętego systemu urządzeń elektronicznych zależy tylko i wyłącznie od nas jako użytkowników, posiadaczy urządzeń. Od tego, w jaki sposób korzystamy z nich, na ile pozwalamy urządzeniom dysponować naszymi danymi. Dlatego tak bardzo ważne jest budowanie świadomości konsumenta, jak zachowywać się w świecie cyfrowym, smart świecie, ażeby nie pozwolić, aby ten świat przejął kontrolę nad naszym życiem, a przez to, żeby nie udało się wykraść naszych danych, które są największą wartością – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Michał Kanownik, prezes zarządu Związku Importerów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego ZIPSEE.

Z analiz Zion Market Research wynika, że światowy rynek rozwiązań smart home rośnie w średniorocznym tempie na poziomie ponad 14 proc. Niestety, nie można powiedzieć, że w równym tempie rośnie też świadomość konsumentów na temat tego, jakie nie tylko korzyści, ale i niebezpieczeństwa niesie za sobą podłączenie sprzętów domowych do sieci internetowej. Zdaniem specjalistów, Polacy wciąż jeszcze mało wiedzą na temat cyberbezpieczeństwa i zabezpieczeń, o jakie powinni zadbać korzystając z inteligentnych urządzeń.

– W zakresie zwykłego Kowalskiego, który kupuje nowoczesne urządzenia do domu, najważniejsza jest świadomość tego, co on kupuje. Innymi słowy chodzi o to, by wiedzieć, jakie to urządzenie ma funkcje i na co ono pozwala. Jeżeli Kowalski, kupując pralkę, lodówkę czy telewizor, nie ma świadomości, że kupuje urządzenie, które zapewnia dostęp do jego danych w całym domu, to nic nie zabezpieczy go w cyberświecie. Jeżeli zaś będzie wiedział, że sprzęt ma połączenie z Internetem i te dane można wykraść, wtedy możemy oferować mu odpowiednie zabezpieczenia blokujące wrażliwe dane. Są też wygodniejsze rozwiązania, w których można zezwolić na określone używanie danych przez różnego rodzaju aplikacje – tłumaczy Michał Kanownik.

Kupując sprzęt wchodzący w skład Internetu rzeczy użytkownicy powinni pamiętać o kilku fundamentalnych zasadach, które pozwolą zabezpieczyć urządzenia. To chociażby zmiana hasła z fabrycznego na własne, możliwie jak najbardziej skomplikowane i różne od haseł zabezpieczających np. konto w banku. Druga zasada to regularna aktualizacja oprogramowania w celu wyeliminowania wykrytych przez producenta luk. Na poziomie sprzętowym bezpieczeństwo sieci można zapewnić korzystając z niestandardowego protokołu transmisji danych. Może to być np. microWiFi – technologia komunikacyjna, pozwalająca podłączać przedmioty do internetu i zarządzać nimi bezpośrednio ze smartfona. Technologia cechuje się wysoką odpornością na ataki hakerskie.

Rynek Internetu rzeczy jest w Polsce jeszcze bardzo młody, choć rokuje wysokie wzrosty. Zdaniem specjalistów, budowanie praktyki w zakresie cyberbezpieczeństwa powinno sprawnie odbywać się przede wszystkim na poziomie państwa.

– Budowanie świadomości w tym zakresie w Polsce, to jest jeszcze daleka droga, na razie jesteśmy na jej początku. Na dzień dzisiejszy jako Polska skupiamy się na budowaniu strategii cyberbezpieczeństwa w zakresie państwa i administracji publicznej. Najważniejsze jest strategiczne bezpieczeństwo naszego państwa, natomiast w zakresie bezpieczeństwa konsumenta musimy jeszcze bardzo dużo zrobić – ocenia Michał Kanownik.

Według dokumentu Strategia Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej na lata 2017-2022, w  2022 r. Polska ma być krajem bardziej odpornym na ataki i zagrożenia płynące z cyberprzestrzeni. Strategia zakłada także zadania związane z edukacją obywateli w zakresie cyberbezpieczeństwa. Ma się ona odbywać już na etapie wczesnoszkolnym.

Zgodnie z przewidywaniami Zion Market Research, w 2018 r. światowy rynek rozwiązań smart home zostanie wyceniony na 31 mld dolarów. W 2022 roku ma to być już 53,5 mld dol.

Czytaj także

Medycyna

Operacje robotyczne stają się światowym standardem. Warszawski szpital ma najnowocześniejsze urządzenie tego typu

Robot chirurgiczny da Vinci znacznie ułatwia lekarzom wykonywanie operacji i skomplikowanych zabiegów. Pacjent operowany przy pomocy robota potrzebuje mniej leków, mniej krwi do transfuzji i szybciej wraca do zdrowia, bo ryzyko wystąpienia powikłań jest ograniczone do minimum. W szpitalach na całym świecie jest już ponad 4,5 tys. robotów chirurgicznych da Vinci, a w Stanach Zjednoczonych zabiegi przeprowadzane przez takie maszyny stały się standardem. W Polsce takie urządzenia są zaledwie trzy – w tym jeden, najnowocześniejszy obecnie model da Vinci Xi, w warszawskim Szpitalu Mazovia.

Telekomunikacja

Europejskie instytucje odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo łączą siły. Utworzono globalną sieć czujników, które śledzą ruchy hakerów w internecie

Cyberzagrożenia to temat, który dotyczy wszystkich krajów i instytucji, dlatego międzynarodowa współpraca i wymiana informacji jest niezbędna do skutecznej walki z cybeprzestępcami. To właśnie jest celem projektu SISSDEN, w ramach którego utworzona została ogólnoświatowa sieć sond zbierających informacje o zagrożeniach w internecie. Zakłada on bliską współpracę z CERT-ami, dostawcami internetu oraz podmiotami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. System powiadamia użytkowników sieci o potencjalnych zagrożeniach i ewentualnych atakach. Koordynatorem projektu SISSDEN jest NASK.

IT i technologie

Innowacyjne wyroby tytoniowe przyszłością branży. Mogą być mniej szkodliwe od tradycyjnych papierosów o nawet 95 proc.

24 proc. Polaków to zadeklarowani palacze zagrożeni chorobami płuc i układu krążenia związanymi z paleniem papierosów – wynika z badania Kantar Public dla Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Alternatywą mogą się okazać rozwijane przez branżę tytoniową produkty nowej generacji, w których tytoń nie jest spalany, a jedynie podgrzewany do bezpiecznej temperatury. Dzięki temu – jak przekonują eksperci – zawartość szkodliwych substancji jest zmniejszona w porównaniu do tradycyjnych papierosów nawet o 95 proc. Trwają interdyscyplinarne badania, które mają ostatecznie odpowiedzieć na pytanie, czy nowoczesne wyroby tytoniowe są bezpieczniejsze od tradycyjnych papierosów.