Newsy

Soundbary zamykają dźwięk przestrzenny w jednym urządzeniu. Najnowsze wyposażane są w sztuczną inteligencję

2019-12-18  |  06:00

Systemy dźwięku przestrzennego funkcjonują na rynku od wielu lat, zajmują jednak dużo miejsca i są uciążliwe w konfiguracji. Soundbary rozwiązują ten problem poprzez ograniczenie liczby głośników. Na rynek trafiają już pojedyncze urządzenia, potrafiące emitować dźwięk przestrzenny oraz głębokie basy. Coraz częściej wyposaża się je także w asystenta głosowego, który pozwala kontrolować urządzenia elektroniczne za pośrednictwem komend głosowych.

– Większość telewizorów jest teraz płaska i taki jest właśnie trend. Im bardziej płaski telewizor, tym lepszy. Dźwięk wymaga jednak objętości, dlatego nasz subwoofer ma duże rozmiary – potrzebuje przestrzeni, aby odprowadzać duże ilości powietrza. Przejście ze zwykłej jakości dźwięku z telewizora na dźwięk immersyjny, jaki zapewnia soundbar robi jednak niezwykłe wrażenie – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Jermo Köhnke z firmy Sennheiser.

Produkcją soundbarów zainteresowali się przede wszystkim producenci telewizorów klasy premium, w których nie można zainstalować porządnego systemu audio ze względu na ich cienką obudowę. Samsung zaprojektował model Q90R 7.1.4, który łączy cechy klasycznego kina domowego i kompaktowej belki audio. Sercem zestawu jest soundbar, który komunikuje się bezprzewodowo z subwooferem oraz dwoma satelitami tylnymi. Ten 17- głośnikowy system wyposażono w technologię dźwięku adaptacyjnego, która automatycznie optymalizuje brzmienie każdej sceny, aby w pełni oddać potencjał przestrzennego dźwięku Dolby Atmos.

Z technologii Dolby Atmos skorzystają także użytkownicy znacznie tańszych i prostszych konstrukcji. W 3.1-kanałowym soundbarze TCL RAY∙DANZ zaimplementowano technologię wirtualizowania kanałów dźwięku przestrzennego. Dzięki zastosowaniu głośników bocznych i skierowania toru fali akustycznej ku górze, projektantom udało się odwzorować wrażenie dźwięku dookolnego przy wykorzystaniu wyłącznie belki oraz bezprzewodowego subwoofera.

– Soundbary są coraz częściej wyposażane w technologię Dolby, umożliwiającą uzyskanie efektu dźwięku przestrzennego. Niektórzy tworzą systemy kina domowego z wykorzystaniem wielu głośników, ale naszym zdaniem jeden głośnik jest optymalnym rozwiązaniem – przekonuje Jermo Köhnke. – Instalacja wieloelementowego systemu nagłośnienia wiąże się z wieloma wątpliwościami, np. jak daleko od ściany powinno się znajdować dane urządzenie? Czy postawić subwoofer w rogu czy gdzieś indziej? To pracochłonne zajęcie, które wymaga sporo wiedzy. Kupując soundbar nie musimy się martwić o takie rzeczy, ponieważ urządzenie samo się kalibruje, a my możemy się w tym czasie zrelaksować.

Sennheiser zaprojektował swój pierwszy soundbar jako jedno urządzenie. Nie korzysta ono z zewnętrznego subwoofera, a mimo to generuje głębokie, 30-herzowe basy. Za sprawą funkcji kalibracji pozwoli dostosować brzmienie głośników do każdego pomieszczenia. Inżynierowie Sennheisera postawili na wszechstronność. Firma specjalizuje się w produkcji urządzeń audio dla melomanów, dlatego soundbar AMBEO nie tylko nada głębi produkcjom filmowym, pozwoli także w pełni cieszyć się muzyką zarejestrowaną w wysokiej jakości.

Soundbar może być jednak czymś znacznie więcej, niż tylko elementem kina domowego. Projektanci JBL zaimplementowali w swoim Link Barze system operacyjny Android TV z Asystentem Google, dzięki czemu ten sprawdzi się jako przystawka telewizyjna oraz interfejs do obsługi inteligentnego domu. Kiedy soundbar funkcjonuje w trybie czuwania, wystarczy powiedzieć „Hej, Google”, aby wywołać asystenta głosowego.

Według analityków z firmy MarketWatch wartość globalnego rynku soundbarów w 2019 roku wyniosła 2,9 mld dol. Przewiduje się, że do 2024 roku wzrośnie do 5,77 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 14,7 proc.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Robotyka i SI

Anna Streżyńska: Polska polityka sztucznej inteligencji to pobożne życzenia. Bez budżetu nie ma żadnego programu

– Polska polityka sztucznej inteligencji to dokument z gruntu naiwny, jest bardziej zbiorem pobożnych życzeń niż rzeczywistym planem – komentuje Anna Streżyńska, była minister cyfryzacji. Przyjęty przez rząd dokument zakłada rozwój sztucznej inteligencji w Polsce i konkretny wpływ na polską gospodarkę. Ma zwiększać PKB nawet o 2,65 p.p. rocznie. Jak ocenia ekspertka, bez zabezpieczenia budżetu na wskazane w polityce działania nie można mówić o programie. Co więcej, bez przeznaczenia konkretnych środków na obszar sztucznej inteligencji istnieje ryzyko odpływu talentów i specjalistów w tym zakresie do zagranicznych firm.  

Finanse

Wdrożenie systemu teleopieki w Polsce wymagałoby przeszkolenia nowej grupy zawodowej zajmującej się telemedycyną. W tej chwili brakuje takich pracowników

Projekt Polskiego Ładu przewiduje dofinansowanie opasek bezpieczeństwa dla seniorów, które miałyby zapewnić im stały kontakt z lekarzem i zdalną opiekę medyczną. Nie wiadomo jednak, jak ten system ma funkcjonować w praktyce. W Polsce telemedycyna dopiero raczkuje, a oprócz wyspecjalizowanych programów i urządzeń, które nie będą zbyt skomplikowane w codziennej obsłudze, niezbędny jest wykwalifikowany personel. – Wymaga to w zasadzie stworzenia zupełnie nowej grupy zawodowej. Dużym wyzwaniem będzie także przygotowanie personelu pielęgniarskiego do pracy z systemami teleopieki – mówi Jacek Gleba, prezes MDT Medical.