Newsy

Satelity radarowe pomogą uniknąć katastrof naturalnych. Pozwolą przewidzieć ryzyko powodzi i suszy, ostrzegą przed huraganami

2019-05-27  |  06:00
Mówi:prof. Katarzyna Dąbrowska-Zielińska
Firma:Instytut Geodezji i Kartografii w Warszawie
  • MP4
  • Powódź w Chinach w 1970 roku zabiła niemal 4 mln ludzi. Tsunami z 2004 roku, które uderzyło w Tajlandię, Sri Lankę, Indonezję i inne kraje regionu, zabiło ponad 300 tys. osób, a cyklon Nargis w Birmie – blisko 140 tys. To tylko przykłady katastrof naturalnych, których szkody w przyszłości będzie można zminimalizować. Dzięki satelitom radarowym, które na bieżąco obrazują całą powierzchnię Ziemi, będzie można szybciej reagować na kryzysy i katastrofy naturalne. We współpracy z satelitami, które ostrzegają przed zbliżającymi się cyklonami czy powstającym tsunami, pozwolą uratować setki tysięcy osób.

    Badając powierzchnię Ziemi, satelity dostarczają wiele potrzebnych informacji – sprawdzają głębokość lodu, wilgotność gleby, oceniają stan wód. W sytuacji zagrożenia mogą się okazać niezbędne – ostrzegą przed zbliżającą się np. powodzią, pomogą ocenić, jaki stan zabezpieczeń będzie najlepszy, tym samym pomogą zapobiec katastrofie.

    Europejski satelita ADM-Aeolus, nazwany na cześć Eola, strażnika wiatrów w mitologii greckiej, opisywany jest jako wielki krok naprzód w prognozowaniu pogody na świecie. Sonda wykorzystuje nową technologię laserową do pomiaru prędkości wiatru na całym świecie w czasie niemal rzeczywistym. Naukowcy oceniają, że dzięki takim badaniom uda się zminimalizować zagrożenie uderzeniem tsunami czy cyklonów. Satelita został wystrzelony na orbitę 22 sierpnia 2018 r. i do tej pory przechodzi testy. Europejska agencja kosmiczna niedawno poinformowała, że już wkrótce z danych dostarczanych przez Aeolusa będą mogli skorzystać meteorologowie z całego świata.

    Z kolei satelita okołobiegunowy Sentinel-1A (wyniesiony na orbitę w kwietniu 2014 roku) oraz bliźniaczy satelita Sentinel-1B (wyniesiony na orbitę w kwietniu 2016 roli) są przeznaczone do obrazowania radarowego, monitorując w ten sposób powierzchnię Ziemi, mapują lasy i wody, są też niezwykle pomocne przy wszelkich sytuacjach kryzysowych. To tylko jeden z przykładów satelitów, które potencjalnie mogą uratować tysiące osób.

    – Satelita mikrofalowy w programie Copernicus Sentinel-1, nazwany satelitą radarowym, działa na lotniskach tak jak radar. Wysyła wiązkę mikrofalową i odbiera po jakimś czasie, a czas powrotu takiej wiązki określa pewne cechy powierzchni Ziemi, w tym powierzchni np. roślinnej. Wykorzystywany jest w tej chwili do określania wilgotności gleby, co wpływa na plony i jaka jest wilgotność w pewnych okresach rozwoju roślin. Ale również do monitorowania zagrożeń powodziowych – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Katarzyna Dąbrowska-Zielińska, profesor i kierownik Centrum Teledetekcji Instytutu Geodezji i Kartografii w Warszawie.

    Meteorolodzy i naukowcy ostrzegają przed skutkami zmian klimatycznych. Deszcze mogą padać częściej i mogą być bardziej intensywne, tym samym częściej mogą się zdarzać powodzie i będą znacznie groźniejsze. Choćby powódź, która w 2013 roku nawiedziła dorzecze Dunaju, okazała się największą od co najmniej 512 lat. Zalane zostały znaczne obszary Niemiec, Czech, Austrii, Słowacji, Węgier, Bułgarii i Rumunii.

    Raport Europejskiej Agencji Środowiska wskazuje, że do 2050 roku szkody materialne i związane z tym koszty z powodu powodzi mogą się zwiększyć aż pięciokrotnie. Od 1980 roku w Europie odnotowano 3,5 tysiąca powodzi, tylko np. w 2010 roku było ich 321 w 27 krajach. Powódź oceniana jako jedna z największych w historii, w 1970 roku w Chinach zabiła niemal 4 mln osób. Dzięki satelitom takiej katastrofy będzie można uniknąć. Z drugiej strony satelity pozwolą też ocenić ryzyko suszy.

    – Satelity pomagają w klęskach żywiołowych związanych z rozprzestrzenianiem się pożarów, z powodziami i rozprzestrzenianiem się fali powodziowej. Pozwalają też ocenić degradację związaną z suszami, gdzie należy określić, jakie są prognozy rozszerzenia się tej degradacji i zmniejszania plonów. W przyszłości także w Polsce będzie nieuniknione nawadnianie, a satelity podpowiedzą, w jakim czasie należy nawadniać pola i ile tej wody rzeczywiście potrzeba, żeby jej nie marnować – wskazuje ekspertka.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Złote Spinacze 2021

    Media i PR

    Unia Europejska chce walczyć z prywatną cenzurą w internecie. Nowe prawo ma uregulować zasady moderacji treści

    Prywatna cenzura w wykonaniu portali społecznościowych, czyli m.in. usuwanie profili przez Facebooka, może utrudniać działalność organizacjom społecznym, artystom, politykom czy dziennikarzom. Procesy sądowe zapowiada były prezydent USA Donald Trump, ale nie on jedyny chce walczyć z prywatną cenzurą. Unia Europejska pracuje nad nowym prawem, które ma zapewnić większą przejrzystość decyzji moderacyjnych oraz możliwość ich kwestionowania, także przed sądem.

    Finanse

    Pandemia zwiększyła potrzebę robotyzacji w polskich firmach. Wirtualnego pracownika można „zatrudnić” i zacząć na nim zarabiać w ciągu dwóch tygodni

    Pandemia COVID-19 może być impulsem przyspieszającym robotyzację w polskich firmach. Barierą we wdrażaniu robotów na masową skalę wciąż pozostają jednak brak wiedzy, niska świadomość korzyści takich rozwiązań albo obawy przed wysokimi kosztami. – Można zacząć od wdrożenia jednego czy dwóch robotów, zamiast od razu otwierać bardzo duży projekt. Przy takim podejściu w krótkim czasie dwóch–trzech tygodni można już mieć w firmie wdrożonego pierwszego robota i od razu czerpać z tego korzyści – mówi Przemysław Lewicki, szef projektu SAIO w ING Banku Śląskim, w którym pracuje już ponad 2 tys. wirtualnych pracowników. Bank ma w tym zakresie duże doświadczenie, dlatego w ramach swojej RoboPlatformy, która obecnie działa pod nazwą SAIO, pomaga także swoim klientom usprawniać ich procesy wewnętrzne z wykorzystaniem robotyki.