Newsy

Rośnie popularność skanerów tęczówki znajdujących zastosowanie w bankomatach, podczas lotniskowych odpraw i więziennictwie

2019-04-09  |  06:00

Technologia biometryczna znajduje coraz szersze zastosowanie na rynku. Po upowszechnieniu czytników linii papilarnych w urządzeniach mobilnych przyszedł czas na popularyzację skanerów tęczówki. Opracowano już smartfon, który może służyć jako centrum finansowe – wszystko dzięki wysokiemu poziomowi zabezpieczeń, jaki gwarantuje wbudowany skaner tęczówki. Nowoczesne systemy biometryczne znajdziemy jednak już nie tylko w smartfonach klasy premium, lecz także w bankomatach, systemach kontroli granicznej czy więzieniach.

– EyePay Phone to telefon wyposażony we wbudowaną technologię rozpoznawania tęczówki oka i kamerę biometryczną. Jest to ultra-bezpieczny sposób identyfikacji w celu weryfikacji płatności wykonywanych za pośrednictwem internetu lub technologii blockchain. Jest to najbardziej zaawansowane rozwiązanie zabezpieczające. Niepotrzebne są żadne hasła czy numery PIN. Wszystko znajduje się w oku. Tożsamość znajduje się w oku – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje John Ross z firmy IrisGuard.

Brytyjska firma IrisGuard opracowała smartfona oferującego najwyższy poziom weryfikacji tożsamości użytkownika. Urządzenie nie oferuje co prawda parametrów z najwyższej półki – ma czterordzeniowy procesor 1,3 GHz, 2 GB pamięci RAM, 8-megapikselowy aparat i 5,5-calowy ekran – jest za to w pełni bezpiecznym terminalem płatniczym z systemem Android.

Skaner tęczówki oraz kamera biometryczna, które zastosowano w tym urządzeniu, pozwalają autoryzować użytkownika bez wprowadzania haseł czy numerów PIN. W przypadku tego telefonu najlepszym zabezpieczeniem są indywidualne cechy biometryczne każdego klienta banku czy firmy.

– Po zeskanowaniu tęczówki, telefon generuje obraz cyfrowy o rozmiarze około 200 kilobajtów, który jest przesyłany do bazy danych, która wyszukuje przesłany obraz w znajdujących się w niej plikach. Obraz jest z powrotem przesyłany na telefon z danymi identyfikującymi tę osobę. Dane do weryfikacji są przechowywane przez naszych klientów, którzy korzystają z systemu – banki, organy administracji rządowej czy zakłady opieki zdrowotnej – tłumaczy ekspert.

Potencjał skanerów tęczówki dostrzegli m.in. inżynierowie ze start-upu iKey, którzy wykorzystali tę technologię do stworzenia innowacyjnego systemu weryfikacji wieku użytkownika. Firma wykorzystuje system optycznej identyfikacji nerwów m.in. w procesie oceny jakości wzroku badanej osoby. Dane pozyskane przez skaner iKey mogą posłużyć nie tylko do weryfikacji samej tożsamości, lecz także do oceny, czy dany użytkownik ma co najmniej 16 lat. Firma uruchomiła pilotażowy program weryfikacji wielu w  szkole St. Andrew’s College w irlandzkim mieście Booterstown.

Skanery tęczówek pojawiły się także w międzynarodowym porcie lotniczym w Dubaju, gdzie stanowią element nowoczesnego systemu odpraw pasażerów korzystających z biznesowej klasy linii Emirates. Skanery mają być częścią tzw. ścieżki biometrycznej, czyli rozwiązań automatyzujących i przyspieszających obsługę pasażerów. Osoby podróżujące klasą biznesową nie będą musiały przechodzić przez standardową odprawę. Podczas wchodzenia na pokład specjalne kamery samoczynnie zweryfikują ich tożsamość, bazując na danych biometrycznych twarzy oraz wzorcu tęczówki.

– Każda osoba na świecie ma niepowtarzalną tęczówkę. Zatem tęczówka jest kluczem, numerem PIN i zabezpieczeniem. Możemy wykorzystać tę technologię do identyfikacji osób, które zostały ujęte w systemie czy też w celu zweryfikowania tożsamości podczas realizacji transakcji finansowej. Sprawdza się to w zakresie polityki poznaj swojego klienta. Ma również zastosowanie w przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Wiemy, kim jest osoba wpłacająca środki i kim jest osoba, która te środki wypłaca – mówi John Ross.

Prawdziwym przełomem mogą się okazać skanery wykorzystywane w sektorze finansowym. Audyt przeprowadzony przez Bank of Thailand wykazał, że aż 10 firm technologicznych pracuje nad zabezpieczeniem tajlandzkich banków systemami biometrycznymi, zaś jedna z instytucji rozważa wdrożenie skanerów tęczówek na użytek wewnętrzny. A do dopiero początek zmian, jakie czekają rynek finansowy – rozwiązania wypracowane przez IrisGuard pozwolą zaprojektować bankomaty korzystające ze skanerów tęczówek.

– Mamy specjalne urządzenia, które są montowane na bankomatach. Podchodzimy do bankomatu, nie potrzebujemy kart z chipem i numerem PIN. Wystarczy patrzeć w kierunku bankomatu przez 3 sekundy. Twoja tożsamość zostanie zweryfikowana i zyskujesz dostęp do tych samych usług co za pośrednictwem karty z chipem i numerem PIN. To samo rozwiązanie można zastosować w obsłudze bezpośredniej w banku twierdzi John Ross.

Po system skanowania tęczówek sięgnęło także brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości, które planuje wdrożyć go do powszechnego użytku w więziennictwie. Technologia zostanie wykorzystana do weryfikacji tożsamości osób odwiedzających osadzonych i ma m.in. zapobiec szmuglowaniu nielegalnych towarów do osadzonych. System ten będzie znacznie cięższy do oszukania niż systemy bezpieczeństwa stosowane obecnie, dzięki czemu strażnicy więzienni będą mieli stuprocentową pewność, że nikt nie podszywa się pod osobę upoważnioną do widzeń.

EyePay Phone jest dystrybuowany za darmo. Producent pobiera jednak opłaty od każdej dokonanej za pomocą skanera tęczówki oka transakcji.

– Udostępniamy sprzęt za darmo, następnie uzgadniamy wynagrodzenie na podstawie pojedynczej transakcji, żeby odzyskać środki za udostępniony sprzęt – wskazuje przedstawiciel IrisGuard.

Według analityków z firmy Data Bridge Market Research wartość globalnego rynku zabezpieczeń biometrycznych wzrośnie do 2025 roku do 33,5 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 18 proc.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Partner serwisu

Venture Cafe Warsaw

Media i PR

Pandemia nie zachwiała pozycją polskich fabryk telewizorów. Na produkcję może wpłynąć brak komponentów z Azji i wzrost ich ceny

W Polsce co roku sprzedaje się ponad 2 mln nowych telewizorów, co – jak podaje Związek Cyfrowa Polska – plasuje nas pod tym względem na szóstym miejscu w Europie. Polska przoduje również w produkcji telewizorów na Starym Kontynencie. Na tutejszym rynku swoje odbiorniki składa kilka dużych, globalnych marek, a ich produkcja jest nawet ośmiokrotnie większa, niż jest w stanie przyjąć krajowy rynek. Zapotrzebowanie na rynkach zagranicznych mocno zwiększyła pandemia, chociaż dziś sytuacja wraca do stanu z 2019 roku. Jednym z głównych tego typu zakładów jest należąca do TCL fabryka w podwarszawskim Żyrardowie. Tu powstają m.in. wyposażone w najnowsze technologie telewizory, z których gros trafia na eksport.

Przemysł

Firmy przemysłowe mają dziś wyższą zdolność do konkurowania niż przed pandemią. Duża w tym zasługa inwestycji w maszyny i urządzenia

Zdolność do konkurowania polskich firm przemysłowych jest znacznie wyższa niż rok temu. Wskazuje na to Index MiU przygotowywany regularnie przez Siemens Financial Services w Polsce. W II połowie br. wynosi on 50,60 pkt i jest o 6,69 pkt wyższy niż przed rokiem. O większej zdolności firm do konkurowania zarówno teraz, jak i w kolejnym roku decydują takie czynniki jak inwestycje w park maszynowy, automatyzacja procesu produkcji czy dywersyfikacja rynków zbytu. Coraz większa w tym rola finansowania zewnętrznego, na jakie decydują się badane przedsiębiorstwa. Jako największe wyzwanie na kolejne miesiące firmy wskazują wzrost cen surowców, problemy z pozyskiwaniem pracowników i zmiany spowodowane ochroną środowiska.

Infrastruktura

Gen. W. Nowak: Wskazanie dostawcy wysokiego ryzyka nie zapewni bezpieczeństwa technologii. Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga dalszych prac [DEPESZA]

– Każdy system, nieważne z jakich urządzeń się składa, można odpowiednio zabezpieczyć – ocenia gen. Włodzimierz Nowak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, nawiązując do proponowanej przez rząd oceny ryzyka dostawców sprzętu i technologii. Jego zdaniem skupianie się jedynie na dostawcy to tylko dotykanie wierzchołka góry lodowej, bo czynników ryzyka jest znacznie więcej. Zapisy ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wskazują, że jeśli firma technologiczna zostanie uznana za dostawcę wysokiego ryzyka, będzie de facto wykluczona z polskiego rynku, a operatorzy telekomunikacyjni będą musieli zrezygnować z jej urządzeń i usług. Kryteria oceny w dużej mierze są oparte na kwestiach przynależności państwowej, co według części ekspertów jest wymierzone w koncerny chińskie.