Newsy

Resort nauki i szkolnictwa wyższego stawia na innowacyjność. Powstał specjalny program wspierający młodych naukowców

2017-07-06  |  06:20
Mówi:dr Piotr Dardziński
Funkcja:podsekretarz stanu
Firma:Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
  • MP4
  • Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zachęca do inwestowania w badania i rozwój oraz wprowadza szereg istotnych rozwiązań, które znacząco ułatwią życie badaczom. Jednym z nich jest powołanie specjalnego programu doktoratów wdrożeniowych, który wesprze działania młodych naukowców.

    – Po wielu konsultacjach z przedsiębiorcami, inwestorami, ekspertami i naukowcami można powiedzieć jedno: żeby rozwinąć innowacje, trzeba bardzo mocno zainwestować w ludzi, którzy potrafią to robić. Powinniśmy ich wspierać systemowo i ustrojowo. I właśnie to robimy, zmieniając prawo w dwóch ustawach o innowacyjności jedna już została uchwalona, druga jest w trakcie. Budujemy preferencje, każdy, kto zajmuje się badaniami i rozwojem, powinien mieć jakieś korzyści – mówi agencji Informacyjnej Newseria Innowacje dr Piotr Dardziński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

    Zdaniem dra Piotra Dardzińskiego wykwalifikowana kadra to najlepszy sposób na szybki rozwój innowacyjnych technologii. Bardzo ważne jest również komercjalizowanie realizowanych projektów oraz współpraca pomiędzy pomysłodawcami a osobami, które wdrożą dany projekt w życie.

    – Te korzyści są bardzo różnorodne dla przedsiębiorców i dla naukowców. Tylko wtedy, gdy utworzymy kadry ludzi, którzy potrafią zarządzać tym procesem, będziemy w stanie rozwijać i mnożyć projekty. Wszyscy mówią, że nie jest to już kwestia kapitału czy kwestia pomysłu, jest to kwestia tego, kto potrafi ten kapitał i pomysły zamieniać na biznes, kto potrafi realnie połączyć naukowców z przedsiębiorcami – wyjaśnia Podsekretarz stanu.

    Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego powołało do życia program „Doktorat wdrożeniowy”. Jego celem jest kształcenie przyszłych naukowców, którzy przyczynią się do powstania innowacyjnych technologii. Miesięczna kwota stypendium doktoranckiego dla jednego doktoranta wyniesie 2450 zł.

    – W tym roku w bardzo szybkim tempie i mocno zdeterminowani rozpoczęliśmy program doktoratów wdrożeniowych, który ma budować kadrę: na początek kilkuset młodych naukowców, którzy będą pisać doktorat, pracując w firmie. To mogą być ci ludzie, którzy będą kołem zamachowym dla reorientacji procesów, które są na polskich uczelniach czy instytutach badawczych – tłumaczy Piotr Dardziński.

    W środowisku naukowym dochodzi do bardzo dużych zmian i resort nauki dokłada starań, by usunąć niedogodności, z jakimi dotychczas borykali się polscy badacze.

    – Wspieramy finansowo, ustabilizowaliśmy sytuację tzw. centrów transferu technologii, uprościliśmy możliwość przejmowania przez naukowców własności intelektualnej po to, aby ją potem komercjalizować. Teraz dajemy więcej punktów naukowcom, którzy wdrażają technologie, to tyle samo punktów, ile za publikację w najlepszym czasopiśmie – wylicza Piotr Dardziński.

    Ponadto podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego wskazuje również zmiany, do jakich doszło w środowisku przedsiębiorców.

    – Wyraźnie zwiększyliśmy ulgi podatkowe dla przedsiębiorców przy współpracy z Ministerstwem Rozwoju i Ministerstwem Finansów. Te ulgi dwa lata temu były na poziomie 30 proc. Jeśli wejdzie w życie druga ustawa o innowacyjności, to w styczniu 2018 roku ten poziom osiągnie 100 proc., a w niektórych wypadkach, jak na przykład centra badawczo-rozwojowe, osiągnie nawet 150 proc – podkreśla Piotr Dardziński..

    Czytaj także

    Kosmos

    Prywatne przedsiębiorstwa coraz chętniej inwestują w rozwój alternatywnych rakiet. Innowacje pozwolą ograniczyć koszty misji kosmicznych

    Programy kosmiczne przestały być domeną agencji rządowych. Dynamiczny rozwój sektora kosmicznego związany jest m.in. z rosnącym zapotrzebowaniem na badania przeprowadzane w warunkach mikrograwitacji. Wystrzeliwanie przyrządów badawczych za pośrednictwem klasycznych rakiet jest procesem zbyt kosztownym dla wielu uczelni i przedsiębiorstw, dlatego powstają pomysły na zredukowanie środków potrzebnych do przeprowadzenia misji. Pomóc mogą w tym m.in. moduły wykonane metodą druku cyfrowego, rakiety wielokrotnego startu czy takie wystrzeliwane z platform stratosferycznych.

    Firma

    Systemy rozpoznawania obrazu usprawnią funkcjonowanie firm. Będą fundamentem sklepów przyszłości, znajdą też zastosowanie u ubezpieczycieli

    Algorytmy sztucznej inteligencji zyskują na popularności wśród użytkowników biznesowych. Na rynku pojawiają się rozwiązania informatyczne wykorzystujące technologię rozpoznawania obrazu do autoryzacji tożsamości, w procesie obsługi klienta oraz do analizy jego indywidualnych potrzeb. Sklepy wykorzystują tę technologię do wdrożenia systemów rozpoznawania twarzy, a firmy ubezpieczeniowe mogą się posłużyć nią, aby przyspieszyć proces analizy wniosków odszkodowawczych.

    Problemy społeczne

    S. Mull, były ambasador USA w Polsce: Sztuczna inteligencja będzie zmieniać gospodarki i stosunki międzynarodowe. Musimy zacząć znajdować ludziom inne zawody

    Robotyzacja i sztuczna inteligencja wyprą z rynku pracy wiele istniejących obecnie zawodów. – To może powodować niestabilności społeczne, dlatego potrzebne są rozwiązania dla milionów pracowników, którzy zostaną bez zajęcia – uważa Stephen D. Mull, były ambasador USA w Polsce, który przyjechał do Warszawy na zaproszenie NASK. Jak podkreśla, AI ma potencjał, żeby zmienić także całe gospodarki i stosunki międzynarodowe, dzięki niej np. agencje wywiadowcze mogą przewidywać problemy, takie jak zamieszki czy epidemie, i reagować na nie z wyprzedzeniem. Z drugiej strony niesie ze sobą szereg zagrożeń, jeżeli dane będą trafiać do nieuprawnionych podmiotów.