Newsy

Ponad połowa Polaków wierzy w informacje publikowane w mediach społecznościowych. Tymczasem 20 proc. wiadomości tam zamieszczanych jest fałszywych

2017-08-23  |  06:00
Mówi:dr Dominik Batorski
Funkcja:adiunkt w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego
Firma:Uniwersytet Warszawski
  • MP4
  • Media społecznościowe stają się głównym dostawcą informacji z kraju i świata dla coraz większej liczby osób. Jak wynika z badania Eurobarometru, 53 proc. Polaków uznaje treści publikowane na portalach społecznościowych takich jak Facebook czy Twitter za prawdziwe. Tymczasem 20 proc. informacji pojawiających się w internecie pisanych jest przez boty, czyli zaprogramowane roboty udające człowieka.

    Jak pokazuje badanie Eurobarometru „Pluralizm medialny i demokracja” z listopada 2016 roku, ponad połowa Polaków (53 proc.) ufa treściom publikowanym w mediach społecznościowych. Jesteśmy jedynym krajem w całej Unii Europejskiej, który tak mocno ufa informacjom pojawiającym się na Facebooku i Twitterze. Średnie zaufanie w Unii Europejskiej to 32 proc. użytkowników, natomiast poniżej tego wyniku znajdują się Niemcy, z zaufaniem sięgającym 24 proc.

    – Media społecznościowe mają coraz większe znaczenie w obiegu informacji, coraz częściej sięgamy po informacje poprzez media społecznościowe. Zeszłoroczne badania pokazują, że aż 44 proc. Amerykanów wymienia Facebook jako główne źródło informacji, natomiast tradycyjną prasę tylko 20 proc. W Polsce zapewne jest bardzo podobnie, w związku z tym różnego rodzaju firmy, organizacje, instytucje, może też obce wywiady, starają się poprzez media społecznościowe oddziaływać na obieg informacji – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje dr Dominik Batorski z Uniwersytetu Warszawskiego.

    Według raportu „Computational Propaganda in Poland: False Amplifiers and the Digital Public Sphere”, sporządzonego przez Roberta Gorwę z Uniwersytetu w Oxfordzie, jedna z firm komunikacyjnych przez ostatnie 10 lat stworzyła ponad 40 tys. fałszywych tożsamości (każda z wieloma kontami na wielu różnych platformach), co oznacza setki tysięcy fałszywych kont na portalach społecznościowych, które były wykorzystywane do bieżącej polityki i przy okazji wyborów – przekonuje w swoim raporcie Robert Gorwa. Według jego badań 20 proc. publikowanych wiadomości na Twitterze pochodzi z fałszywych lub co najmniej podejrzanych kont – botów lub podstawionych osób.

    – Badania prowadzone przez kolegów z Oxfordu pokazują, że 20 proc. komunikatów publikowanych na Twitterze dotyczących polityki to komunikaty produkowane przez konta, które są co najmniej podejrzane: są to boty lub konta prowadzone przez podstawione osoby. Możemy się spodziewać, że to zagrożenie również w Polsce będzie istotne i przy okazji kolejnych wyborów te wytworzone narzędzia będą najprawdopodobniej używane – dodaje adiunkt w Interdyscyplinarnym Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego.

    Według badania Gemius ze stycznia tego roku ponad 83 proc. internautów w Polsce korzysta z Facebooka. Autorzy badania zauważają, że przekłada się to na ponad 22 mln aktywnych użytkowników. To oznacza grupę około 11 mln Polaków w wieku powyżej 13 roku życia, którzy ufają informacjom zamieszczonym w mediach społecznościowych. Zarówno w branży reklamowej, jak i w polityce stosuje się tzw. mikrotargetowanie w celu dotarcia do określonej grupy odbiorców.

    – Media społecznościowe, a zwłaszcza Facebook, pozwalają na docieranie do bardzo konkretnych grup odbiorców, osób o określonych poglądach i zainteresowaniach. W amerykańskiej kampanii prezydenckiej zostało to wykorzystane, były przygotowane tysiące różnych komunikatów, które były testowane na różnych podgrupach pod kątem tego, co przekonuje poszczególnych odbiorców – wyjaśnia dr Dominik Batorski. – Te, które okazywały się skuteczne, były później dostarczone na większą skalę – dodaje. 

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Medycyna

    Nowe technologie przenoszą leczenie laryngologiczne i otolaryngologiczne na wyższy poziom. WOŚP będzie zbierać pieniądze na zakup najnowocześniejszego sprzętu

    Nanotechnologia i nanomedycyna to nowe i szybko rozwijające się dziedziny zajmujące się wykorzystaniem m.in. urządzeń o skali jednej miliardowej metra oraz sposobami wykorzystania ich specjalnych właściwości w diagnostyce i leczeniu chorób. To w otorynolaryngologii poczyniono pewne postępy w wykorzystaniu tych nowych metod leczenia. Nowe technologie mogą zrewolucjonizować leczenie, w Polsce jednak mało który szpital jest wyposażony w nowoczesny sprzęt. Dlatego 29. Finał WOŚP skupia się na zakupie urządzeń dla laryngologii, otolaryngologii i diagnostyki głowy.

    Gry i rozrywka

    Polacy chcą zrewolucjonizować proces tworzenia animacji 3D w filmach czy grach. Dzięki uczeniu maszynowemu będzie on tańszy i prostszy niż do tej pory

    To może być przełom w renderowaniu, czyli automatycznej konwersji modeli szkieletowych na komputerze. Wysokiej jakości animacje są koniecznością w grach wideo czy filmach. Rozwiązania wykorzystywane w wirtualnej czy rozszerzonej rzeczywistości, obrazy generowane komputerowo zajmują dużo czasu, są przy tym drogie. Polacy chcą ułatwić powstawanie awatarów, wykorzystując do tego metodę uczenia się przy niskim poziomie zaawansowania. Z częściowych informacji uda się wówczas wygenerować realistycznie wyglądające wizualizacje.