Newsy

Polskie uczelnie stawiają na kierunki przyszłości. Studenci rozwijają projekty związane z przemysłem kosmicznym czy elektromobilnością

2021-06-14  |  06:00

W zestawieniu tysiąca najlepszych ośrodków akademickich na świecie w 2020 roku znajduje się zaledwie osiem polskich uczelni. Stopniowo stają się jednak coraz bardziej innowacyjne, co pokazała choćby pandemia koronawirusa. – Przeszliśmy generalny test związany z cyfryzacją, ale oprócz tego rozwijamy obszary związane z komercjalizacją wyników badań – podkreśla prof. dr hab. inż. Adam Woźniak, prorektor ds. rozwoju Politechniki Warszawskiej. Na uczelniach pojawiają się kierunki przyszłości, coraz więcej ośrodków rozwija innowacyjne rozwiązania.

– Na Politechnice Warszawskiej zbudowaliśmy Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii, które łączy biznes i naukę, służy komercjalizacji wiedzy, transferu technologii z nauki do biznesu. Wspieramy przedsiębiorczość, Instytut Badań Stosowanych rozwija start-upy, których mamy w tej chwili już prawie 30. Dysponują własnymi rozwiązaniami innowacyjnymi, które mam nadzieję, będą służyć rozwojowi polskiej gospodarki i wspierać rozwiązania społeczne – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje prof. dr hab. inż. Adam Woźniak.

W zestawieniu tysiąca najlepszych ośrodków akademickich na świecie w 2020 roku królowały uczelnie z USA i Wielkiej Brytanii. Z polskich w szerokiej czołówce znalazło się zaledwie osiem, przy czym w czwartej setce znalazła się najlepsza z nich. Pandemia pokazała jednak, że polskie ośrodki potrafią się szybko adaptować do nowych sytuacji, co udowodnił choćby proces cyfryzacji.

Ostatnie wynalazki, odkrycia czy badania pokazują również, że polscy studenci zaliczają się do europejskiej czołówki. W ramach konkursu „Studenckie koła naukowe tworzą innowacje” dofinansowanie otrzymało m.in. dziewięć projektów kół naukowych PW – np. przygotowanie i analiza modeli testowych satelity PW-Sat3, budowa jednostki sterującej pojazdem elektrycznym poprawiającej osiągi i bezpieczeństwo czy wstępny rozwój projektu eksperymentu stratosferycznego do programu lotów balonowych BEXUS.

– Generalnie oprócz dydaktyki na uczelniach rozwijamy przede wszystkim prace badawcze. Niedawno jeden z doktoratów realizowanych na Politechnice Warszawskiej dotyczył inteligentnych opatrunków, które same nie tyle leczą rany, co diagnozują stan rany i mogą wysyłać informacje do lekarza. To bardzo ciekawe prace, które są bardzo blisko tego, żeby zostać wdrożone. Inny przykład to np. nasza firma Smart Fluid, która dysponuje technologią opracowaną na Politechnice Warszawskiej dotyczącą cieczy samościnających – wymienia prorektor ds. rozwoju Politechniki Warszawskiej.

Celem zespołu naukowców z Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej, Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii oraz grupy immunologów jest z kolei opracowanie nanoszczepionki opartej na rekombinowanym białku wirusa SARS-CoV-2, kowalencyjnie związanym z biodegradowalnymi nanocząstkami tlenku żelaza.

Nad innowacyjnym rozwiązaniem, które może znaleźć zastosowanie w lotnictwie, energetyce wiatrowej, motoryzacji, a nawet w medycynie i w artykułach sportowych, pracuje doktorant z Wydziału Inżynierii Materiałowej Politechniki Warszawskiej. Z kolei na Wydziale Inżynierii Lądowej opracowano mikrokapsułki żelatynowe zawierające środek naprawczy, który ma zdolność do zasklepiania mikrorys w nawierzchniach drogowych.

– Nasi studenci bardzo szybko znajdują pracę już w Polsce, stąd problem z dokończeniem prac magisterskich czy naborem na studia doktoranckie. Pewnym rozwiązaniem jest również wyjazd za granicę. Wiemy dobrze, że nasza wiedza jest bardzo ceniona za granicą i właściwie w tej chwili w dobie komunikacji cyfrowej już nie jest ważne, gdzie mamy biurko, laboratorium, ta współpraca odbywa się w sposób płynny. Uczestniczymy w różnych projektach międzynarodowych i mamy tam swoje stałe i ważne miejsce – wskazuje prof. dr hab. inż. Adam Woźniak.

Uczelnia stawia też na rozwój innowacyjnych kierunków, które w przyszłości pomogą zwiększyć potencjał polskiej gospodarki.

– To kierunki związane zarówno z internetem rzeczy, z cyberbezpieczeństwem. Ostatnio modnym kierunkiem jest również elektromobilność, te związane z internetem, czyli również Big Data, obsługa dużych chmur danych. To są najciekawsze kierunki, które są u nas oblegane. To również studia związane z inżynierią biomedyczną, w tej chwili bardzo istotne stały się również sprawy związane z telemedycyną – wymienia prorektor ds. rozwoju Politechniki Warszawskiej.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Robotyka i SI

Anna Streżyńska: Polska polityka sztucznej inteligencji to pobożne życzenia. Bez budżetu nie ma żadnego programu

– Polska polityka sztucznej inteligencji to dokument z gruntu naiwny, jest bardziej zbiorem pobożnych życzeń niż rzeczywistym planem – komentuje Anna Streżyńska, była minister cyfryzacji. Przyjęty przez rząd dokument zakłada rozwój sztucznej inteligencji w Polsce i konkretny wpływ na polską gospodarkę. Ma zwiększać PKB nawet o 2,65 p.p. rocznie. Jak ocenia ekspertka, bez zabezpieczenia budżetu na wskazane w polityce działania nie można mówić o programie. Co więcej, bez przeznaczenia konkretnych środków na obszar sztucznej inteligencji istnieje ryzyko odpływu talentów i specjalistów w tym zakresie do zagranicznych firm.  

Finanse

Wdrożenie systemu teleopieki w Polsce wymagałoby przeszkolenia nowej grupy zawodowej zajmującej się telemedycyną. W tej chwili brakuje takich pracowników

Projekt Polskiego Ładu przewiduje dofinansowanie opasek bezpieczeństwa dla seniorów, które miałyby zapewnić im stały kontakt z lekarzem i zdalną opiekę medyczną. Nie wiadomo jednak, jak ten system ma funkcjonować w praktyce. W Polsce telemedycyna dopiero raczkuje, a oprócz wyspecjalizowanych programów i urządzeń, które nie będą zbyt skomplikowane w codziennej obsłudze, niezbędny jest wykwalifikowany personel. – Wymaga to w zasadzie stworzenia zupełnie nowej grupy zawodowej. Dużym wyzwaniem będzie także przygotowanie personelu pielęgniarskiego do pracy z systemami teleopieki – mówi Jacek Gleba, prezes MDT Medical.