Newsy

Polskie miasta stają się coraz bardziej smart. Inteligentne ławki ładują telefony energią słoneczną, a wiaty autobusowe zdalnie zarządzają rozkładami jazdy

2020-09-18  |  06:00

Rosną inwestycje w zieloną energię. Na świecie powstały już np. statek z solarnymi żaglami, fotowoltaiczna autostrada, a nawet owadobójcza lampa z panelem fotowoltaicznym. Także miasta stawiają na energię słoneczną. W Los Angeles już ponad połowa infrastruktury miejskiej jest zasilana słońcem, począwszy od parkomatów po oświetlenie drogowe. Podobnie może być także w Polsce. Polska firma oferuje inteligentne solarne ławki generujące energię, którą można wykorzystać do zasilania smartfonów czy tabletów. Rocznie jedna ławka może doładować nawet 15 tys. telefonów.

Coraz więcej urządzeń korzysta z zielonej energii, a większość krajów stawia sobie za cel zmniejszenie emisji CO2. W efekcie powstała już np. pierwsza fotowoltaiczna autostrada, a organizacja Peace Boat zaprezentowała Ecoship, czyli ekologiczny statek wycieczkowy, którego żagle generują prąd z energii słonecznej. W ekologiczny sposób można też pozbyć się owadów, dzięki owadobójczym lampom, których działanie jest oparte na fotowoltaice.

Także miasta rozbudowują ekologiczną infrastrukturę. Przykładem może być Los Angeles, gdzie energią słoneczną jest zasilana połowa miejskiej infrastruktury. Są to m.in. parkometry, lampy czy ławki. Podobnie może być także w Polsce.

– W naszej ofercie znajdują się ławki solarne, które dzięki energii pozyskanej ze słońca ładują akumulatory, a następnie tę energię wykorzystujemy po to, żeby dać ją użytkownikom – udostępniamy gniazda USB, ładowarki indukcyjne. W ławkach znajduje się też bardzo dużo sensorów, które zbierają dane z siatki miejskiej. Te dane następnie wysyłamy do panelu zdalnego zarządzania, dzięki któremu miasto może optymalizować działanie przestrzeni publicznej – mówi agencji Newseria Innowacje Piotr Hołubowicz, prezes firmy SEEDiA.

Inteligentne ławki są całkowicie zasilane energią słoneczną, mogą służyć jako punkt dostępowy do internetu i ładować urządzenia mobilne, również za pomocą indukcji. Ze statystyk wynika, że średnio jedna ławka naładuje rocznie nawet 15 tys. smartfonów.

– Ławka zawiera panel 90 W, natomiast my stworzyliśmy system, który zarządza tym, w jaki sposób tę energię wykorzystujemy. Jeśli więc ławka jest przeładowana, wtedy wszystkie funkcje pracują na 100 proc., natomiast jeśli jest poniżej określonego poziomu energetycznego, wtedy funkcje działają tylko na życzenie użytkownika – zaznacza Piotr Hołubowicz.

Ławki solarne są nie tylko zeroemisyjne, ale tworzą też sieć smart city i mogą wzmocnić więzi miasta ze swoimi mieszkańcami. Mogą informować o ważnych wydarzeniach w okolicy. Ponadto mają też np. sensory smogu i pogody, które monitorują jakość powietrza i wskaźniki pogodowe.

– Ławki są już dostępne w kilkudziesięciu polskich miastach, nie tylko tych dużych. Dzisiaj stoi w nich  już ponad 180 instalacji, więc mapa instalacji jest już dosyć gęsto zasiana – zapewnia prezes SEEDiA.

Firma ma w ofercie nie tylko inteligentne ławki. Także kosze na śmieci, które same informują, kiedy należy je opróżnić, i miejskie kioski, czyli przestrzeń do komunikacji z mieszkańcami, które umożliwiają zbieranie ich opinii o ergonomii miasta.

– W zeszłym roku wprowadziliśmy do oferty wiaty autobusowe, które są autonomiczne energetycznie, mają funkcję zdalnego zarządzania rozkładami jazdy. A teraz dokładamy do oferty wiaty ładujące hulajnogi elektryczne, żeby trochę uporządkować przestrzeń publiczną – wskazuje Piotr Hołubowicz.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Kosmos

Pandemia opóźniła część projektów kosmicznych, choć nie zahamowała rozwoju branży. Rok 2021 ma przynieść kolejne istotne misje

Choć większość świata zwolniła w 2020 roku w związku z pandemią, przemysł kosmiczny ruszył do przodu. Para astronautów po raz pierwszy wystartowała na orbitę prywatnym statkiem kosmicznym, na Marsa ruszyły trzy oddzielne misje, a setki milionów kilometrów od Ziemi robot przechwycił największą próbkę asteroidy w historii. Jednocześnie wiele firm z sektora kosmicznego boryka się z problemami, zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa, które na ogół stanowią większość podmiotów komercyjnych. Tymczasem jakiekolwiek opóźnienia w dostarczaniu materiałów oznaczają albo ogromny wzrost kosztów, albo konieczność rezygnacji z misji.

Medycyna

Można już skorzystać z testów wykrywających COVID-19 w zaledwie pięć minut. Dostępne są także superszybkie i skuteczne testy molekularne

Tylko w Polsce od początku pandemii koronawirusa przeprowadzono blisko 8 mln testów. Początkowo popularnością cieszyły się zwłaszcza testy PCR, które potwierdzają lub wykluczają chorobę COVID-19. Obecnie, podczas drugiej fali, częściej wykonywane są testy na przeciwciała, które pozwalają określić, czy dana osoba przeszła już chorobę. Na rynku pojawiają się kolejne, superszybkie testy, które wykrywają koronawirusa  w ciągu kilku minut, jednak mają mniejszą wiarygodność niż testy PCR. W Polsce można wykonać tzw. ultraekspresy, czyli test molekularny RT-PCR, który wyniki podaje do trzech godzin po badaniu.