Newsy

Polskie firmy VR przodują na liście najlepszych na świecie. Projektują gry i narzędzia biznesowe stosowane globalnie

2019-08-14  |  06:00

Rozwiązania z zakresu wirtualnej rzeczywistości zyskują w Polsce na popularności. Narzędzia VR coraz częściej wykorzystywane są nie tylko w grach, lecz także w biurach architektonicznych czy firmach meblowych. Polskie firmy eksperymentują z nowatorskimi narzędziami i uczestniczą w realizacji projektów VR, które cieszą się globalną popularnością.

– Polska jest jednym z najważniejszych graczy na rynku VR, dlatego że bardzo szybko zaczęliśmy efektywnie wdrażać te technologie. W Polsce od samego początku tej nowej ery VR-u, która zaczęła się około roku 2013-2014, zaczęły pojawiać się firmy, które robią aplikacje VR i gry. I w tym momencie firmy te są wśród światowych liderów, tworząc aplikacje biznesowe dla największych firm na świecie – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Piotr Baczyński, prezes zarządu Immersion VR.

Polskie firmy VR coraz częściej doceniane są za granicą. Immersion VR zaprojektowało niedawno na zlecenie Smithsonian Channel i we współpracy z NASA aplikację Apollo’s Moon Shot AR z okazji 50. rocznicy lądowania misji Apollo na Księżycu. Oprogramowanie pozwala przenieść się na powierzchnię Księżyca w wirtualnej rzeczywistości, przeprowadzić 11 eksperymentów naukowych i odpalić rakietę Saturn V w rzeczywistości rozszerzonej. Aplikacja pełni także funkcję biblioteki archiwalnych filmów i zdjęć poświęconych misji Apollo. Firma ma też na swoim koncie aplikację T-Rex – The Ultimate Predator opracowaną dla Muzeum Historii Naturalnej w Nowym Jorku, w której można oglądać Tyranozaura w jego naturalnym środowisku.

Polscy deweloperzy z branży VR skupiają się także na lokalnych produkcjach, które mają wypromować wirtualną rzeczywistość w Polsce. W projekcie Wykreślona Warszawa od Pictureworks, użytkownicy mogą przespacerować się po modernistycznej makiecie Warszawy, stworzonej w oparciu o plany architektoniczne z lat 30.

– Wirtualna rzeczywistość przyjmuje się w Polsce dość dobrze. Są branże, które bardzo dużo zyskują na wykorzystaniu tej technologii. Przede wszystkim te, które potrzebują pokazać swój produkt, swoją ofertę w skali rzeczywistej, w skali 1:1, czyli np. deweloperzy nieruchomości, firmy sprzedające meble, wyposażenie wnętrz. Polskie firmy są często w tych obszarach bardziej zaawansowane niż ich konkurencja z Zachodu – twierdzi ekspert.

W produkcji aplikacji VR dla biznesu wyspecjalizowali się deweloperzy z Cinematic VR. Firma realizuje oprogramowanie VR oraz AR dostosowane do indywidualnych potrzeb klienta. Na swoim koncie ma już m.in. aplikację wizualizacyjną dla The Beds, która pozwala osadzić meble producenta w rzeczywistości rozszerzonej czy film VR opracowany na zlecenie Ośrodka Kształcenia Lotniczego Politechniki Rzeszowskiej, który ma być jednym z elementów szkolenia przyszłych pilotów.

– Do tej pory gogli VR było niewiele na rynku, były dosyć drogie, wymagały specjalistycznego sprzętu i wyszkolonej załogi, żeby je obsługiwać. W związku z tym głównie kierowaliśmy naszą ofertę do firm. W tym momencie to się zmienia. Pojawiają się gogle VR, które są bardzo efektywne, tanie i powszechnie dostępne. Nowe gogle Oculus, dostarczają wszystkiego, czego wymagamy od VR-u, a kosztują około dwóch tysięcy złotych, także bariera wejścia w VR bardzo się zmniejszyła. Z kolei rozszerzona rzeczywistość stała się standardową funkcją praktycznie wszystkich smartfonów i tabletów – przekonuje Piotr Baczyński.

Według analityków z firmy MarketsandMarkets wartość globalnego rynku wirtualnej rzeczywistości w 2018 roku wyniosła 7,9 mld dol. Przewiduje się, że do 2024 roku wzrośnie ona do 55,7 dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 33,5 proc.

Czytaj także

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Ekologia

Urząd Dozoru Technicznego gotowy do przeprowadzania odbiorów stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Tych jest jednak w Polsce wciąż mało

Rozporządzenie Ministra Energi, które weszło pod koniec lipca, zobowiązało Urząd Dozoru Technicznego do dokonywania odbiorów technicznych stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Właściciele stacji mają rok na zgłoszenie kontroli. Samych stacji ładowania wciąż jest jednak w Polsce zbyt mało, by można było mówić o osiągnięciu założeń wynikających z ustawy o elektromobilności.

 

Medycyna

Już wkrótce funkcjonalne płuco, serce czy nerkę otrzymamy dzięki biodrukowi. Polacy zrekonstruują zaś w 3D cewkę moczową

Druk 3D coraz częściej zastępuje zwykłe protezy. Można już wydrukować protezę piersi, podejmowane są też próby wydruku serca i płuc. Także chirurgia jamy ustnej i ortodoncja coraz częściej bazują na biodruku. Naukowcy z Politechniki Łódzkiej pracują natomiast nad rozwiązaniem dla urologii, przede wszystkim dziecięcej. Opracowane materiały pozwolą na podjęcie próby wytworzenia cewki moczowej, aby można było dokonać jej rekonstrukcji u pacjenta. Biodrukarki 3D wykorzystują materiał biologiczny jako składnik biotuszu. O ile standardowa drukarka 3D może drukować warstwy z tworzyw sztucznych, o tyle biodrukarka drukuje biomateriałem, w którym znajdują się komórki, i w ten sposób tworzy trójwymiarowe struktury, których zadaniem jest przekształcenie się w tkanki i narządy.