Newsy

Polski start-up opracował rozwiązanie monitorujące pobór energii w czasie rzeczywistym. Analizuje zużycie i produkcję przy wykorzystaniu sieci 5G

2021-03-11  |  06:00

Zużycie energii systematycznie rośnie. Choć na rynku pojawiają się innowacyjne rozwiązania, które pomagają zwiększyć efektywność energetyczną budynków, jak izolacja nowej generacji czy odblaskowe materiały dachowe, brakuje rozwiązań do monitorowania i zarządzania poborem energii. Ten problem chce rozwiązać polski start-up. Friendly Innovation, przy wykorzystaniu sieci 5G, tworzy narzędzia do monitorowania i optymalizacji wykorzystania energii elektrycznej. EcoPlanet24 integruje odnawialne źródła energii, na bieżąco analizuje też rzeczywiste zużycie i produkcję energii.

– Dla większości konsumentów i producentów energii elektrycznej jedynym monitoringiem, który obecnie jest dostępny w masowym zastosowaniu, jest niestety rachunek za energię elektryczną. Rachunek ten zawiera informacje historyczne, nie pozwala nam powiedzieć, jak bieżące zachowanie wpływa na konsumowanie energii, na oszczędzanie czy na inne możliwości optymalizacji tego zużycia. Idealnym rozwiązaniem byłoby zastosowanie bieżącego monitorowania tego zużycia lub też produkcji energii – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Cezary Wierzchołek, prezes Friendly Innovation.

Na rynku nie brakuje innowacji w zakresie efektywności energetycznej, które już pomagają właścicielom domów zaoszczędzić pieniądze. Za pomocą smartfona można monitorować i zarządzać inteligentnymi urządzeniami, np. przełączając je w tryb czuwania. Koszty ogrzewania i chłodzenia można obniżyć dzięki ekologicznej izolacji za pomocą materiałów piankowych pochodzących z recyklingu. Odblaskowe materiały dachowe pozwalają z kolei zmniejszyć koszty klimatyzacji. Zmienia się też technologia chłodnicza, np. nowoczesne lodówki chłodzą poprzez zmianę pola magnetycznego. Wciąż jednak brakuje rozwiązań, które pomagają na bieżąco zarządzać energią i monitorować jej zużycie.

Tę lukę chce wypełnić polski start-up Friendy Innovation.

– Do zarządzania energią potrzebne jest nam urządzenie, które z jednej strony daje nam informację, jakie jest zużycie czy jaki jest kierunek energii na wyjściu z naszego budynku, oraz drugą informację dotyczącą bieżącej produkcji energii, jeżeli ona w tym momencie zaistnieje. Jeżeli do tego dodamy urządzenia, które mogą być sterowane z poziomu naszego sprzętu za pomocą takiej informacji, mamy komplet do tego, żeby zoptymalizować zużycie energii bez ciągłego myślenia, w jaki sposób się to odbywa – tłumaczy Cezary Wierzchołek.

EcoPlanet24 połączone jest ze smartfonem, na który przesyłane są na bieżąco informacje o zużyciu. Użytkownik śledzi więc np., co generuje najwięcej energii i w jaki sposób można byłoby zmniejszyć zużycie.

– Dodatkowo użytkownik ma też informację, czy aktualnie produkuje energię w nadmiarze, czy jest jej deficyt. Czyli, jeżeli np. dołożyłby niektóre elementy do produkcji energii, zyskałby na tym, czy jeżeli np. zakupiłby urządzenie, które by konsumowało tę energię w momencie produkcji, również by na tym zyskał, np. ogrzał wodę czy włączył klimatyzację wcześniej – wskazuje prezes Friendly Innovation.

Start-up wykorzystuje najnowsze technologie oraz sieć 5G, która pozwala na większą przepustowość i przesyłanie dużej ilości danych w czasie rzeczywistym.

– Korzystny wpływ ma niezawodność działania tej technologii, będziemy mogli się nią wesprzeć. Jeżeli będzie to masowe użycie przez konsumentów, będzie większa ilość danych, wówczas będą potrzebne większe kanały przepustowości. Duży nacisk kładziemy na bezpieczeństwo tych danych, żeby po drodze nie trafiały do niepowołanych użytkowników. Odbiorcy będą bezpieczni – zapewnia Cezary Wierzchołek.

Rozwiązanie dedykowane jest przede wszystkim właścicielom domów jednorodzinnych, którzy korzystają z odnawialnych źródeł energii. W Polsce największą popularnością cieszą się panele fotowoltaiczne. Resort rozwoju podaje, że na koniec 2020 roku funkcjonowało ponad 457,4 tys. mikroinstalacji o łącznej mocy ok. 3006 MW, czyli o 196 proc. więcej niż jeszcze na koniec 2019 roku.

– Klienci indywidualni w tej chwili nie optymalizują energii, nawet ci, którzy posiadają produkcję energii, czyli farmy fotowoltaiczne, dopóki nie dostaną rachunku, nie wiedzą, ile tej energii produkują, w jaki sposób ją wykorzystują – wskazuje prezes Friendly Innovation. – Jeśli spojrzymy szerzej, mogą powstać lokalne grupy bilansujące, które będą bilansowały powiat czy gminę. Mając informację z takich urządzeń i sterując nimi, będą mieć wpływ na niektórych użytkowników, na całościowe bilansowanie danego obszaru.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Robotyka i SI

Anna Streżyńska: Polska polityka sztucznej inteligencji to pobożne życzenia. Bez budżetu nie ma żadnego programu

– Polska polityka sztucznej inteligencji to dokument z gruntu naiwny, jest bardziej zbiorem pobożnych życzeń niż rzeczywistym planem – komentuje Anna Streżyńska, była minister cyfryzacji. Przyjęty przez rząd dokument zakłada rozwój sztucznej inteligencji w Polsce i konkretny wpływ na polską gospodarkę. Ma zwiększać PKB nawet o 2,65 p.p. rocznie. Jak ocenia ekspertka, bez zabezpieczenia budżetu na wskazane w polityce działania nie można mówić o programie. Co więcej, bez przeznaczenia konkretnych środków na obszar sztucznej inteligencji istnieje ryzyko odpływu talentów i specjalistów w tym zakresie do zagranicznych firm.  

Finanse

Wdrożenie systemu teleopieki w Polsce wymagałoby przeszkolenia nowej grupy zawodowej zajmującej się telemedycyną. W tej chwili brakuje takich pracowników

Projekt Polskiego Ładu przewiduje dofinansowanie opasek bezpieczeństwa dla seniorów, które miałyby zapewnić im stały kontakt z lekarzem i zdalną opiekę medyczną. Nie wiadomo jednak, jak ten system ma funkcjonować w praktyce. W Polsce telemedycyna dopiero raczkuje, a oprócz wyspecjalizowanych programów i urządzeń, które nie będą zbyt skomplikowane w codziennej obsłudze, niezbędny jest wykwalifikowany personel. – Wymaga to w zasadzie stworzenia zupełnie nowej grupy zawodowej. Dużym wyzwaniem będzie także przygotowanie personelu pielęgniarskiego do pracy z systemami teleopieki – mówi Jacek Gleba, prezes MDT Medical.