Newsy

Polscy naukowcy badają interakcje koronawirusa z ludzkimi komórkami. Chcą umożliwić szybsze testowanie leków

2020-06-05  |  06:20
Mówi:dr hab. inż. Robert Bogdanowicz
Firma:Wydział Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki, Katedra Metrologii i Optoelektroniki, Politechnika Gdańska
  • MP4
  • Polscy naukowcy opracowują platformę elektroniczną symulującą działanie komórki, chcąc zbadać interakcje zachodzące pomiędzy koronawirusem a organizmem. Dzięki niej łatwiej będzie znaleźć sposób na dezaktywowanie SARS-CoV-2 np. podczas transportu próbek od chorych, co ograniczy ryzyko zakażenia pracowników służby zdrowia. Platforma ma też pozwolić na szybsze i bezpieczniejsze testowanie nowych terapii na COVID-19 oraz potencjalnych szczepionek.

    – System elektroniczny, nad którym pracujemy, ma służyć do badania nie samego wirusa, tylko de facto jego oddziaływania z komórkami. Każdy wirus atakując komórkę, poniekąd z nią rozmawia, oddziałuje na nią tak, żeby ją przejąć, żeby w niej zacząć się rozmnażać i zakazić nasz organizm. Przy okazji tych interakcji generuje się dużo różnych sygnałów elektrycznych i to jest ta informacja, której poszukujemy, by ją zbadać i opisać – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Robert Bogdanowicz z Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki, Katedry Metrologii i Optoelektroniki na Politechnice Gdańskiej.

    Opracowywany przez polskich naukowców system opierać się będzie na platformie elektronicznej, zbudowanej z małych kawałków diamentu, na których znajdą się białka charakterystyczne dla powierzchni komórek. Taki układ ma więc symulować prawdziwą komórkę ludzkiego organizmu, do której naukowcy będą zbliżać fragment wirusa.

    – Zbliżając się do niej, wirus zacznie „porozumiewać się” elektrycznie, czyli będzie uważał, że to jest komórka. Będzie to jednak powierzchnia elektryczna i zacznie się wymiana sygnałów elektrycznych, a więc komunikacja pomiędzy nimi. I to, co nas najbardziej interesuje, to właśnie to, jakie sygnały elektryczne będą przekazywane w takim układzie – mówi Robert Bogdanowicz.

    Na tej podstawie naukowcy będą mogli lepiej zrozumieć interakcje zachodzące pomiędzy wirusem a komórkami organizmu. To z kolei pozwoli zbadać, w jaki sposób można je spowolnić lub zahamować. Z jednej strony chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa w transporcie materiału biologicznego pobranego od chorego, a z drugiej – o opracowanie sposobów na to, by  zapobiec rozwojowi choroby COVID-19 poprzez skuteczniejsze testowanie potencjalnych metod terapii.

    – Druga rzecz to szybkie testowanie najróżniejszych leków. W tradycyjnej metodzie badania kliniczne polegają na badaniu leków na próbce pacjentów, przy czym jest szereg różnych czynników, które mogą wpływać na ten lek i jego odbiór. Jednak podstawowy zestaw leków można badać wcześniej szybszymi metodami i dopiero z nich wybierać te konkretne leki, które potencjalnie będą już testowane na zwierzętach czy ludziach – dodaje kierownik zespołu badawczego.

    Naukowcy z całego świata wciąż poszukują skutecznej metody leczenia choroby wywołanej koronawirusem SARS CoV-2. Światowa Organizacja Zdrowia wznowiła prace nad możliwością stosowania hydroksychlorochiny w leczeniu COVID-19 po tym, jak tydzień wcześniej wstrzymała je z uwagi na ryzyko występowania niebezpiecznych skutków ubocznych. Jednocześnie badacze związani z Uniwersytetem Kalifornijskim testują możliwość leczenia łagodnych przypadków COVID-19 z użyciem powszechnie znanego antybiotyku, jakim jest azytromycyna. Część przypadków choroby wywołanej przez nowego koronawirusa jest leczona preparatem pozyskanym z osocza ozdrowieńców.

    Na wymierne efekty badań naukowców z Gdańska będzie można liczyć jeszcze przed końcem roku.

    – W pełni funkcjonalny system w fazie testowej powinien być ukończony do końca roku – zapowiada Robert Bogdanowicz. – Ale system to jedno, a informacja o tym, jakie interakcje zachodzą pomiędzy koronawirusem a komórkami i jakie czynniki mogą na nie wpływać, jest najważniejsza. Będziemy chcieli ją upublicznić, podzielić się z innymi zespołami naukowców i lekarzy na całym świecie.

    Na świecie potwierdzono dotychczas już ponad 6,5 mln przypadków zarażenia koronawirusem. Niemal 400 tys. osób zmarło w wyniku wywoływanej przez niego choroby COVID-19. W Polsce liczba zarażeń oscyluje w granicach 25 tys., a liczba zgonów przekroczyła tysiąc.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Kosmos i lotnictwo

    Trwają prace nad poszukiwaniem pozaziemskiej inteligencji. Według ekspertów odkrywane co jakiś czas dowody obecności obcych na Ziemi, takie jak UFO, są bezpodstawne

    Naukowcy potwierdzili istnienie ponad 4 tys. egzoplanet krążących wokół innych gwiazd w naszej galaktyce. Prawdopodobnie jednak mogą być ich nawet biliony. Jednym z najlepszych narzędzi, jakich naukowcy potrzebują, aby zawęzić poszukiwania światów nadających się do zamieszkania, jest koncepcja „strefy nadającej się do zamieszkania”. Dzięki nowym teleskopom szanse na znalezienie pozaziemskiego życia rosną, choć dotąd żaden nie uwiecznił śladów pozaziemskiej cywilizacji. Potwierdzenie jej istnienia mogłoby być przełomem dla ludzkości, jednak jak dotąd wszelkie rzekome znaki pozostawione przez obcą cywilizację się nie potwierdziły. – UFO nie mają nic wspólnego ze statkami obcych – mówi dr Piotr Witek z Planetarium Centrum Nauki Kopernik.

    Robotyka i SI

    Sztuczna inteligencja może moderować wpisy zawierające przemoc jeszcze przed ich publikacją. W przyszłości pozwoli zapobiegać czynom pedofilskim czy agitacji terrorystów

    Algorytmy sztucznej inteligencji są już w stanie wykrywać agresywne zachowania w sieci z 97-proc. skutecznością. Pozwala na to sztuczna inteligencja trzeciej fali, która polega na integracji uczenia maszynowego z ingerencją człowieka w schemat działania. Dotychczas SI również wykrywała niebezpieczne zachowania, lecz tylko z 50-proc. skutecznością, więc każdy wysyłany przez nią alert musiał być zatwierdzony przez człowieka. Nowe podejście do budowania algorytmów pomoże nie tylko zapobiegać agresji słownej w sieci, ale również ostrzegać przed możliwą próbą samobójczą, a także działaniem pedofila czy terrorysty.