Newsy

Polscy konduktorzy z aplikacją mobilną ułatwiającą pracę. Za pomocą cyfrowych modeli pociągów zlokalizują i zgłoszą usterkę

2018-03-05  |  06:05

Polacy coraz chętniej wybierają pociągi, a to wymusza poszukiwanie innowacji. W Polsce rozwijany jest projekt cyfrowego systemu konduktorów. To rozwiązanie, które ma ułatwić i usprawnić ich pracę. Dzięki specjalnej aplikacji będą mogli np. szybko zgłosić usterkę. Twórcy systemu liczą na jego wdrożenie przez polskich przewoźników kolejowych. Pierwsze efekty prac na projektem mają być widoczne jeszcze w tym roku. 

– Cyfrowy system konduktorów to zupełnie nowa inicjatywa. Przeprowadziliśmy serię wywiadów z konduktorami i okazało się, że jest dużo aspektów, które możemy poprawić w ich codziennej pracy poprzez automatyzację czy cyfryzację odpowiednich procesów, takich jak procesy naprawy usterek, procesy zgłaszania usterek, procesy nawigowania po wagonach i odnajdywania się w przestrzeni taboru kolejowego – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Grzegorz Koblański, prezes firmy Indoorway.

Przystępując do tworzenia nowego rozwiązania, polska firma Indoorway przeprowadziła serię wywiadów z konduktorami. Dzięki temu dowiedzieli się, jak można byłoby usprawnić codzienny dyżur pracowników kolei poprzez automatyzację pewnych czynności. Cyfryzacja będzie pomocna m.in. w procesach zgłaszania i naprawy usterek czy nawigowania po wagonach i odnajdywania się w przestrzeni taboru kolejowego. W tym przypadku zostaną cyfrowo  przedstawione wnętrza wagonów i zostanie wykorzystany system GPS wewnątrz pomieszczeń.

– System może wspomóc codzienną pracę konduktorów poprzez płynniejszy sposób raportowania usterek. Wyobraźmy sobie sytuację, że jestem konduktorem, jestem w przestrzeni pociągu. Dzięki lokalizacji dokładnie odnajduję, w którym wagonie jestem, widzę usterkę, zgłaszam ją jednym przyciśnięciem na telefonie i robię zdjęcie. Obecnie konduktor musi wypełniać bardzo długi raport, który następnie jest procesowany. To tworzy niesamowicie dużo biurokracji, a dla niego dodatkowe obowiązki – twierdzi Grzegorz Koblański.

Według założeń twórców przyspieszenie procesu zgłaszania awarii wraz z dokładną lokalizacją usterki nie tylko polepszy proces i podniesie jakość obsługi, lecz także pozwoli zlokalizować dużą liczbę nienaprawionych usterek. Obecnie ponad 20–30 proc. usterek nie jest naprawianych z powodu braku możliwości lokalizacji danego problemu. Teraz informacja o każdej usterce trafi do odpowiedniej osoby, dzięki integracji aplikacji mobilnej z systemem zgłaszania awarii. Po zgłoszeniu ticket jest automatycznie przypisywany do odpowiedniej osoby.

Aktualnie Indoorway prowadzi prace w fazie koncepcyjnej. Tworzone jest rozwiązanie oraz strategię wdrożenia, która pokaże drogę wcielenia systemu w codzienny harmonogram pracy konduktora.

– Mamy nadzieję, że rozwiązanie zostanie wdrożone w pociągach PKP, Polregio bądź innego przewoźnika kolejowego w kraju. Pierwsze rozwiązanie możemy zobaczyć na rynku już w tym roku – zapowiada prezes firmy Indoorway.

W ubiegłym roku z usług przewoźników kolejowych skorzystało 304 mln pasażerów. Jak wynika z danych Urzędu Transportu Kolejowego, to najwyższy wynik od 15 lat.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Firma

Gigantyczny awans polskiej administracji w światowym rankingu cyfryzacji. Co najmniej 50 proc. urzędów ma już wdrożone e-usługi

Polska w dwa lata wskoczyła z 31. na 9. miejsce w światowym rankingu ONZ w zakresie cyfryzacji administracji. Już dziś dzięki rozwojowi e-usług Polacy mogą bez wychodzenia z domu załatwić wiele spraw, po które do tej pory musieli stać w kolejkach do urzędów. Zaczynając od wysyłania pism, uzyskania odpisu aktu stanu cywilnego, przez zgłoszenie urodzenia dziecka czy sprawy meldunkowe, po uzyskanie dowodu osobistego i zgłoszenie darowizny. Kluczowe jest przeniesienie administracji do chmury, tak aby dokumenty mogły przepływać pomiędzy urzędami bez zakłóceń, a petent nie musiał drukować pism. W ciągu kilku lat tego typu rozwiązania będą standardem.

Robotyka i SI

Roboty chirurgiczne przyszłością kardiochirurgii. Opracowane przez Polaków rozwiązanie wciąż nie doczekało się komercjalizacji

Polski robot chirurgiczny mógłby być kilkakrotnie tańszy niż znany na całym świecie robot Da Vinci. Chociaż powstały już działające prototypy robota Robin Heart, wciąż nie doczekał się on debiutu rynkowego. Tymczasem coraz więcej procedur medycznych może być przeprowadzanych przez roboty. Przyszłością medycyny będą urządzenia w pełni autonomiczne. Już dziś operacje można z powodzeniem przeprowadzać w pełni zdalnie.