Newsy

Pandemia wpłynęła na obniżenie poziomu metanu. Utrzymanie trendu po odmrożeniu gospodarki pozwoli na zatrzymanie zmian klimatycznych

2021-01-20  |  06:00
Wszystkie newsy

W ciągu ostatniej dekady gwałtownie wzrosły globalne emisje metanu, silnego gazu cieplarnianego. Metan, w połączeniu z dwutlenkiem węgla i innymi gazami cieplarnianymi, może ogrzać ziemską atmosferę o 3 do 4 st. Celsjusza przed końcem tego stulecia. Odpowiadają za to przede wszystkim paliwa kopalne. Tylko w 2020 roku działalność związana z ropą naftową i gazem na całym świecie wyemitowała nieco ponad 70 mln ton metanu do atmosfery. Kluczowe jest, aby przemysł naftowo-gazowy aktywnie ograniczał wpływ na środowisko. Dlatego Międzynarodowa Agencja Energetyczna uruchomiła specjalny poradnik dla rządów i firm, Methane Tracker.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna podaje, że w 2020 roku emisje metanu z globalnego przemysłu naftowego i gazowego spadły o około 10 proc. w porównaniu do szacunków z 2019 roku. To jednak nie wynik większej ostrożności firm, ale spadku produkcji ropy i gazu. Wraz z odmrożeniem wszystkich dziedzin gospodarki po kryzysie wywołanym koronawirusem emisje mogą ponownie wzrosnąć.

Przed pandemią, w ciągu ostatnich lat gwałtownie wzrosły globalne emisje metanu, silnego gazu cieplarnianego. Sektor energetyczny, w tym ropa naftowa, gaz ziemny, węgiel i bioenergia, to jedne z największych źródeł jego emisji.

– Przemysł naftowo-gazowy musi się upewnić, że nie nastąpi odrodzenie emisji metanu, nawet przy ożywianiu światowej gospodarki, a wartości emisji nie wrócą do tych z roku 2019, kiedy były najwyższe w historii. Nie ma dobrego powodu, aby pozwolić na kontynuację tych szkodliwych wycieków, i są wszelkie powody, dla których odpowiedzialni operatorzy mają zapewnić, że zostaną one rozwiązane – podkreśla dr Fatih Birol, dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej.

Metan w połączeniu z dwutlenkiem węgla i innymi gazami cieplarnianymi może ogrzać ziemską atmosferę o 3 do 4 st. Celsjusza przed końcem tego stulecia – znacznie powyżej poziomu, przed którym ostrzegali naukowcy jako katastrofalnym dla milionów ludzi na całym świecie. Raport wydany przez Międzyrządowy Zespół do spraw Zmian Klimatu w październiku 2018 roku wskazuje, że Ziemia już jest cieplejsza o 1 st. Celsjusza w porównaniu z epoką przedindustrialną. Ocieplenie o 1,5 stopnia powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej to próg, po przekroczeniu którego skutki zmiany klimatu, w tym ekstremalne upały i podnoszenie się poziomu morza, zagrażają życiu milionów ludzi.

– Oprócz ambitnych wysiłków na rzecz dekarbonizacji naszych gospodarek wczesne działania w zakresie emisji metanu będą miały kluczowe znaczenie dla uniknięcia najgorszych skutków zmian klimatycznych – przekonuje dr Fatih Birol. – Aby przyspieszyć te wysiłki, IEA publikuje poradnik, z którego mogą korzystać rządy i organy regulacyjne, aby zmniejszyć emisje metanu z działalności związanej z ropą i gazem.

W „Scenariuszu zrównoważonego rozwoju” IEA świat wymaga stałego i szybkiego spadku emisji metanu przez następne 10 lat. Gdyby tak się stało, to w 2030 roku jego emisje byłyby o ok. 70 proc. niższe niż w 2020 roku. Redukcja ta byłaby równoważna wyeliminowaniu emisji CO2 z transportu w całej Azji.

– Uważamy, że przemysł musi działać w sposób przejrzysty i szybki – wskazuje dyrektor wykonawczy IEA. – Ale jest też silna rola polityki rządowej; zachęcanie firm do wczesnego działania, dążenie do przejrzystości i poprawy wyników emisyjnych oraz wspieranie innowacji środowiskowych, które ułatwiają osiąganie niższych emisji.

Problemem w działalności firm są duże wycieki metanu. W 2020 roku ok. 10 proc. wycieków można było uniknąć bez ponoszenia kosztów netto, ponieważ wartość wychwyconego metanu jest wystarczająca do pokrycia kosztów środka redukcji. Udział ten jest mniejszy niż w poprzednich latach ze względu na niskie ceny gazu ziemnego.

Aby pomóc firmom i rządom w ograniczaniu emisji, IEA  w 2019 roku uruchomiła Methane Tracker, czyli interaktywne narzędzie online, które koncentruje się na emisjach z działalności związanej z ropą i gazem.

Nowy raport IEA „Zmniejszanie wycieków metanu z przemysłu ropy i gazu: mapa drogowa i zestaw narzędzi regulacyjnych” zawiera z kolei przewodnik krok po kroku dla organów, które pracują nad  przepisami dotyczącymi metanu lub aktualizują je.

– W tym kluczowym roku dla działań klimatycznych prowadzącym do COP26 w Glasgow w listopadzie jest to moment, w którym rządy powinny zwiększyć ambicje nie tylko w zakresie CO2, ale także metanu – wskazuje dr Fatih Birol. – Jeszcze przed tegorocznym szczytem klimatycznym zarówno kraje z dużymi sektorami ropy i gazu, jak również poszczególne firmy powinny zawrzeć nowe lub zaktualizować dotychczasowe zobowiązania dotyczące emisji metanu.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Energetyka

Udział węgla w polskiej energetyce spadł do rekordowo niskich poziomów. Odejście od niego wymaga jednak budowy niskoemisyjnego miksu energetycznego

Choć Unia Europejska przeznaczyła 2 mld euro na pomoc Polsce w dekarbonizacji, to jesteśmy jedynym krajem w Europie, który obecnie zużywa do ogrzewania więcej węgla niż jeszcze w 1990 roku. W wyniku pandemii koronawirusa globalne zapotrzebowanie na energię w całym 2020 roku spadło o kilka procent, jednak wraz z upływem czasu będzie ono znacznie większe. Przyszłością są niskoemisyjne źródła energii – fotowoltaika, farmy wiatrowe i energetyka jądrowa. – Potrzebna jest nie tylko szybka przemiana energetyki w stronę pozyskiwania ze źródeł nieemisyjnych, ale i magazynowanie energii – przekonuje prof. dr hab. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki na Uniwersytecie Warszawskim.

Biotechnologia

Sztuczna inteligencja pozwala szybko opracowywać nowe linie leczenia chorób. Przyszłością medycyny mogą być też biokomputery

Wykorzystanie algorytmów uczenia maszynowego umożliwia wprowadzenie badań nad DNA na nieosiągalny dotychczas poziom. Dzięki rozwiązaniom bioinformatycznym można było w mniej niż dwa dni wytypować potencjalne leki na koronawirusa, a także zwiększyć wiedzę o wirusach zasiedlających ludzkie jelita. Naukowcy testują już nawet komputery bazujące na przesyłaniu informacji z wykorzystaniem ludzkich komórek. Światowy rynek bioinformatyki do 2027 roku zwiększy swoją wartość prawie trzykrotnie.