Newsy

Pandemia przyspieszyła rozwój biotechnologii. Nowoczesna diagnostyka molekularna pozwoli łatwiej opracować szczepionki na nowe wirusy

2021-03-15  |  06:00

Pandemia przyspieszyła rozwój biotechnologii, także w Polsce. Biotechnologia odgrywa kluczową rolę w walce z koronawirusem. Pracując z ludzkimi komórkami i mechanizmami genów, biotechnolodzy pogłębiają wiedzę na temat mechanizmów wirusowych, co może mieć ogromne znaczenie w przypadku przyszłych epidemii. – W wyniku pandemii powstanie wiele nowych produktów i firm związanych stricte z koronawirusem, ale również z detekcją wirusów jako takich – ocenia Piotr Barski, dyrektor Działu Badań i Rozwoju A&A Biotechnology.

– Koronawirus na pewno przyczynił się do lawinowego wzrostu zainteresowania biotechnologią, do wielkiego wzrostu świadomości społecznej na temat nowoczesnej diagnostyki molekularnej, jak również zwiększonej świadomości obecności wirusów w naszym życiu. I pod tym kątem na pewno przyczyni się do tego, że powstanie wiele nowych produktów, jak również firm związanych stricte z sytuacją pandemiczną, ale również w przyszłości w ogóle z detekcją wirusów – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Piotr Barski, dyrektor Działu Badań i Rozwoju A&A Biotechnology.

Pandemia przyspieszyła wyścig biotechnologiczny. Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego „Biotechnologiczny skok w przyszłość czy dryft” wskazuje, że biotechnologia – obok sektora ICT – jest obecnie obszarem, z którym wiążą się największe oczekiwania. Zwłaszcza w sytuacji pandemicznej daje ona nadzieję na rozwiązanie kluczowych wyzwań ludzkości – skuteczniejsze produkty lecznicze lub leki i terapie radzące sobie z nieuleczalnymi dotychczas schorzeniami.

Pokazała to m.in. pandemia świńskiej grypy. W ciągu kilku miesięcy dostępnych było już kilka miliardów dawek szczepionki przeciwko H1N1. Była gotowa tak szybko, ponieważ naukowcy wiedzieli, w jaki sposób wyprodukować odpowiednią szczepionkę. Badania kliniczne były szybkie, a producenci mieli już doświadczenie w pracy z takimi wirusami. Szczepionki przeciwko SARS-COV-2 były gotowe również w rekordowo szybkim czasie – w rok od wybuchu pandemii.

– Pandemia jako sytuacja krytyczna, wyjątkowa, przyczyniła się do gwałtownego wzrostu rynku biotechnologicznego w Polsce, ale to dotyczy całego świata z racji zagrożeń i rynku, który dotyczy wszystkich mieszkańców planety. Dlatego ja bym szacował, że ten wzrost to przynajmniej dwa rzędy wielkości, jeśli chodzi o możliwości polskich firm i polskiej branży właśnie z tych powodów – wskazuje dyrektor Działu Badań i Rozwoju A&A Biotechnology.

Polskie firmy biotechnologiczne włączyły się w prace nad opracowaniem szczepionki przeciwko koronawirusowi. W połowie marca 2020 roku Celon Pharma poinformowało, że zamierza rozpocząć prace nad stworzeniem leku na COVID-19. Badania kliniczne mają ruszyć w trzecim kwartale 2021 roku. Spółka OncoArendi i jej projekt OATD-01 w obszarze włóknienia płuc może znaleźć zastosowanie w leczeniu komplikacji po przebytym koronawirusie. Biomed Lublin Wytwórnia Surowic i Szczepionek pod koniec kwietnia podjął współpracę z Samodzielnym Publicznym Szpitalem Klinicznym nr 1 w Lublinie w zakresie produkcji immunoglobuliny z osocza ozdrowieńców.

Zwiększyły się również inwestycje w firmy poszukujące nowych leków. Korzystają na tym nie tylko te firmy, które skupiły się na badaniu SARS-CoV-2. To o tyle istotne, że mniejsze polskie przedsiębiorstwa mają mniejsze szanse, by konkurować ze światowymi gigantami, mogą jednak znaleźć niszę i w ten sposób wejść na zagraniczne rynki. Według ostrożnych szacunków w ciągu najbliższych lat fazę badań klinicznych w Polsce może rozpocząć kilkanaście nowych projektów. Wkrótce może być ich więcej, bo na rynku pojawiają się kolejne firmy biotech.

–  Rozwój sektora biotechnologicznego zostanie przynajmniej utrzymany, może nie na najwyższym poziomie z okresów pandemii, ale na pewno nie wróci do swojego pierwotnego stanu sprzed pandemii, ponieważ zainteresowanie tymi produktami będzie znacząco wyższe. Koronawirus nie jest jedynym organizmem, który jest wysoce zaraźliwy. Mamy szereg innych czynników etiologicznych, które zachowują się podobnie albo wymagają diagnostyki, również przesiewowej, więc zainteresowanie tymi produktami lekko zmaleje, ale będzie na znacznie wyższym poziomie niż do tej pory – ocenia dyrektor Działu Badań i Rozwoju A&A Biotechnology.

Grand View Research szacuje, że światowy rynek badań biotechnologicznych w 2025 roku może być wart 730 mld dol.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Złote Spinacze 2021

Robotyka i SI

Anna Streżyńska: Polska polityka sztucznej inteligencji to pobożne życzenia. Bez budżetu nie ma żadnego programu

– Polska polityka sztucznej inteligencji to dokument z gruntu naiwny, jest bardziej zbiorem pobożnych życzeń niż rzeczywistym planem – komentuje Anna Streżyńska, była minister cyfryzacji. Przyjęty przez rząd dokument zakłada rozwój sztucznej inteligencji w Polsce i konkretny wpływ na polską gospodarkę. Ma zwiększać PKB nawet o 2,65 p.p. rocznie. Jak ocenia ekspertka, bez zabezpieczenia budżetu na wskazane w polityce działania nie można mówić o programie. Co więcej, bez przeznaczenia konkretnych środków na obszar sztucznej inteligencji istnieje ryzyko odpływu talentów i specjalistów w tym zakresie do zagranicznych firm.  

Finanse

Wdrożenie systemu teleopieki w Polsce wymagałoby przeszkolenia nowej grupy zawodowej zajmującej się telemedycyną. W tej chwili brakuje takich pracowników

Projekt Polskiego Ładu przewiduje dofinansowanie opasek bezpieczeństwa dla seniorów, które miałyby zapewnić im stały kontakt z lekarzem i zdalną opiekę medyczną. Nie wiadomo jednak, jak ten system ma funkcjonować w praktyce. W Polsce telemedycyna dopiero raczkuje, a oprócz wyspecjalizowanych programów i urządzeń, które nie będą zbyt skomplikowane w codziennej obsłudze, niezbędny jest wykwalifikowany personel. – Wymaga to w zasadzie stworzenia zupełnie nowej grupy zawodowej. Dużym wyzwaniem będzie także przygotowanie personelu pielęgniarskiego do pracy z systemami teleopieki – mówi Jacek Gleba, prezes MDT Medical.