Newsy

Pandemia koronawirusa przyspieszy rozwój technologii telemedycznych. Roboty przejmują część zadań lekarzy i pielęgniarek [DEPESZA]

2020-06-24  |  06:00
Wszystkie newsy
Robot telemedyczny

Pandemiczne restrykcje wymusiły na służbie zdrowia wdrożenie nowych procedur postępowania z pacjentami, aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa. Do powszechnego użytku weszły rozwiązania z pogranicza robotyki i telemedycyny, które umożliwiają prowadzenie zdalnej opieki nad pacjentami oraz przeprowadzanie dezynfekcji pomieszczeń szpitalnych bez konieczności narażania się na kontakt z koronawirusem.

– Pandemia SARS-CoV-2 wywarła ogromny wpływ na przemysł opieki zdrowotnej, przytłaczając szpitale, przeciążając zasoby medyczne oraz zmuszając pracowników służby zdrowia i pacjentów do ograniczenia fizycznej interakcji z innymi ludźmi – wskazuje Thuc Vu, dyrektor generalny OhmniLabs.

– W czasach pandemii wielu pacjentów jest w ścisłej izolacji, a pielęgniarki potrzebują pełnego zestawu środków ochrony osobistej tylko w celu przeprowadzenia wizyt w pokoju – dodaje dr Jonathan Wirjo, dyrektor medyczny i partner zarządzający Focus Mental Health Solutions.

Narodowy Fundusz Zdrowia już na początku pandemii koronawirusa w Polsce wydał zalecenie o korzystaniu z narzędzi telemedycznych w celu ograniczenia ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa. W komunikacie z 12 marca 2020 roku wskazano, aby część świadczeń ambulatoryjnych wykonywać za pośrednictwem nowych technologii komunikacyjnych. Decyzja ta dała podstawy do wdrożenia opieki telemedycznej na szerszą skalę. Jednak nie wszystkim pacjentom można udzielić porady zdalnie. Inteligentne roboty przejęły część prac wykonywanych dotychczas przez personel medyczny, ograniczając ryzyko rozprzestrzenienia się koronawirusa wśród pacjentów oraz lekarzy.

– W OhmniLabs uważamy, że roboty z funkcją teleobecności są idealnym sposobem na przezwyciężenie problemów związanych z barierami geograficznymi, niepełnosprawnością fizyczną i chorobami. Teraz bardziej niż kiedykolwiek staramy się dostarczać takie roboty, które spełniają wymagania pracowników służby zdrowia w tych trudnych czasach – mówi Thuc Vu.

Roboty w trakcie pandemii mogą zastąpić tych pracowników służby zdrowia, którzy mają bezpośredni kontakt z osobami chorymi. Dobrym przykładem takiego rozwiązania jest humanoidalny robot Ginger od CloudMinds, który wyręczy w pracy personel pielęgniarski. Maszynę przystosowano do monitorowania podstawowych czynności życiowych pacjentów oraz zdalnego dostarczania leków.

W rozwój zautomatyzowanych systemów komunikacji interpersonalnej zainwestowała również firma OhmniLabs. Robot teleprezencyjny Ohmni wyposażono w system dwustronnej komunikacji, który pozwala wykonywać bezpieczny obchód medyczny bez konieczności bezpośredniego wizytowania pacjentów. Zdalnie sterowana maszyna może swobodnie przemieszczać się po szpitalnych korytarzach, a kamera o wysokiej rozdzielczości ułatwia monitorowanie wskazań przyrządów medycznych oraz kondycji psychofizycznej pacjenta.

– Robot Ohmni minimalizuje obciążenie pracą personelu medycznego, zmniejsza zależność od ograniczonych zasobów i pozwala nam znacznie zmniejszyć ryzyko narażenia pacjentów i pracowników służby zdrowia – przekonuje dr Jonathan Wirjo.

Według firmy badawczej Data Bridge Market Research wartość globalnego rynku robotów autonomicznych do 2026 roku wzrośnie do blisko 17,8 mld dol. W najbliższych latach ma on się rozwijać w tempie ponad 14 proc. w skali roku.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Kalendarium

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Bankowość

Duży wzrost aktywności cyberprzestępców w czasie pandemii. Coraz częściej podszywają się pod zaufane firmy i instytucje

Cyberprzestępcy bardzo szybko zaczęli wykorzystywać do wyłudzeń tematykę związaną z COVID-19, a w czasie pandemii skokowo wzrosła liczba ataków hakerskich i prób wyłudzenia danych. W ostatnich tygodniach oszuści za cel ataków obrali sobie zwłaszcza osoby w wieku 20–40 lat, z którymi kontaktują się kanałami elektronicznymi i telefonicznymi, wykorzystując sprawdzoną socjotechnikę wypróbowaną wcześniej na seniorach czy dane pozyskane z wycieków. Coraz częściej podszywają się pod znane, zaufane instytucje, np. banki, co przy braku czujności może zakończyć się utratą środków z konta czy zaciągnięciem kredytu na setki tysięcy złotych. Eksperci zalecają ostrożność i korzystanie z narzędzi, które pomogą chronić się przed takimi scenariuszami.

Medycyna

Naukowcy są już w stanie określić ryzyko powikłań na wczesnym etapie ciąży. Dotychczas zwykle diagnozowane były zbyt późno [DEPESZA]

Zaburzenia ciąży dotykają około 10 proc. kobiet. Często są diagnozowane zbyt późno, gdy powikłania są już groźne dla rozwoju płodu. Naukowcy odkryli, że poprzez zbadanie poziomu hormonów w łożysku można szybko przewidzieć, które kobiety będą narażone na ciążowe powikłania. Biomarkery hormonalne łożyska są obecne od pierwszego trymestru ciąży, tymczasem zwykle zaburzenia są diagnozowane dopiero w drugim lub trzecim trymestrze, kiedy mogą mieć poważne konsekwencje.