Newsy

Obroty kantorów internetowych mogą wynieść nawet 40 mld zł rocznie. Coraz większe znaczenie na tym rynku mają nowe technologie

2017-08-24  |  06:47
Mówi:Tomasz Mikoda
Funkcja:prezes zarządu
Firma:Raiffeisen Solutions, właściciel marki Rkantor.com
  • MP4
  • Rynek internetowych kantorów dynamicznie się rozwija. Według szacunków przedstawionych w raporcie „Kantory online 2016”, łączne obroty e-kantorów wyniosły od 35 do 40 mld zł w 2016 roku. Eksperci szacują, że wartość wymiany walut online stanowi blisko 20 proc. tego, co Polacy wymieniają w stacjonarnych kantorach. Branża spodziewa się, że sektor będzie nadal rósł, nawet o kilkanaście procent. Coraz częściej na tym rynku wykorzystywane są nowe technologie.

    – Czeka nas duże wyzwanie. Przede wszystkim chodzi o dostępność, wszystko po to, aby klient mógł jak najłatwiej dokonywać wymiany walut czy dostać się do serwisu kantoru internetowego: odcisk palca, skanowanie siatkówki oka czy różnego rodzaju technologie, które wchodzą na rynek. Jest duża grupa klientów, która ceni sobie wygodę, np. potwierdzenie transakcji na odcisk palca, czyli bez logowania się, bez pamiętania haseł, po prostu łatwa i przyjemna wymiana walut – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Tomasz Mikoda, prezes zarządu Raiffeisen Solutions, właściciela marki Rkantor.com.

    W styczniu 2018 roku wchodzi w życie nowa dyrektywa unijna PSD2 (Payments Services Directive 2). To zalecenia regulujące rynek płatności. Główny nacisk europejski ustawodawca położył na nowe technologie w płatnościach, z zastrzeżeniem jednak, że nie mogą one zagrażać bezpieczeństwu pieniędzy oraz danych konsumentów. Jednym z założeń tej dyrektywy jest tzw. silne uwierzytelnianie, które zakłada wykorzystanie co najmniej dwóch elementów autoryzacji, wśród których mogą się znaleźć np. hasło, czytnik linii papilarnych, czytnik siatkówki oka, potwierdzenie SMS czy potwierdzenie na inteligentnym zegarku.

    – Poza odciskiem palca jest dużo innych nowinek, które wchodzą na rynek. Mam duże oczekiwania co do PSD2. Jest tutaj duży potencjał, aby dostarczać klientom rozwiązania, które zdecydowanie poprawią sposób korzystania z kantorów internetowych i ogólnie z platform finansowych, jest to pewna ewolucja, którą przejdzie rynek – przewiduje Tomasz Mikoda.

    Jak wynika z raportu „Kantory Online 2016”, rynek e-kantorów dynamicznie się rozwija, co sprawia, że pojawia się na nim coraz więcej nowinek technologicznych, które pozwalają łatwo wymieniać waluty. Jedną z nich jest wykorzystanie kombinacji sztucznej inteligencji z popularnym serwisem społecznościowym, za pośrednictwem którego będzie można dokonać takiej wymiany.

    – Nowinki technologiczne, które będą odgrywały coraz większą rolę, to chociażby facebookowy Messenger, w którym za sprawą chatbota, czyli robota, który będzie z nami rozmawiał, możemy dokonać wymiany walut. Ponadto możemy poprosić o wymianę danej liczby jednostek waluty, a system dokona tej wymiany za nas, jeśli będziemy odpowiednio zautoryzowani. Takie nowinki są przed nami, przyszłość jest ciekawa – zapewnia prezes zarządu Raiffeisen Solutions.

    W związku z rosnącą wartością wszystkich wymian, do których dochodzi w e-kantorach, odpowiednie zabezpieczenie platformy internetowej jest kluczowe w kontekście bezpieczeństwa transakcji. Nie gwarantuje go jednak w stu procentach. Tutaj użytkownik odgrywa decydującą rolę.

    Bezpieczeństwo jest zawsze tak duże, jak najsłabsze ogniwo, czyli użytkownik. Jeśli zostawimy hasło gdzieś na stole, napiszemy sobie na karteczce na monitorze, jeśli trzymamy je w sposób otwarty w telefonie czy zostawiamy telefon służący do autoryzacji SMS bez kontroli i zabezpieczenia, to dajemy potencjalnemu złodziejowi łatwy dostęp do uzyskania poufnych danych, których nie powinniśmy zdradzać – twierdzi Tomasz Mikoda. – Samo zabezpieczenie platformy w Rkantor.com to szyfrowanie TLS, co maksymalizuje bezpieczeństwo transakcji. Stosujemy autoryzację SMS, wiadomość wysyłana jest na telefon zdefiniowany u nas w systemie – zapewnia ekspert.

    Jak wynika z danych przedstawionych przez NBP, wymiany w kantorach stacjonarnych warte są niemal 150 mld zł rocznie. Według specjalistów przygotowujących raport „Kantory Online 2016” kantory internetowe obracają obecnie ok. 20 proc. tej kwoty.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Venture Cafe Warsaw

    Partner serwisu

    Kosmos i lotnictwo

    W ciągu kilku lat drony mogą przejść całkowitą ewolucję. Nowe pojazdy będą w stanie wykonać nawet najbardziej skomplikowane operacje

    Drony stały się już nieodłączną częścią sił zbrojnych. Departament Obrony USA używa ich w niemal każdej operacji wojskowej od lat 50. XX wieku, obecnie z wojskowych bezzałogowców korzysta ponad 100 państw. Choć obecnie na rynku dronów decydującą rolę pełnią chińskie firmy, sytuacja stopniowo się zmienia. Polska firma B-Technology pracuje nad dronem, który może pływać, latać i jeździć. Wcześniej zaprojektowany pojazd jeżdżąco-latający już spotkał się z ogromnym zainteresowaniem, m.in. Pentagonu. Takich pojazdów będzie jednak przybywać. – W ciągu pięciu–sześciu lat drony ewoluują i będą potrafiły wykonywać nawet najbardziej skomplikowane zadania – ocenia Witold Mielniczek, prezes B-Technology.

    Edukacja

    Rynek innowacji w edukacji znacząco zyskał w trakcie pandemii. Coraz więcej polskich start-upów wychodzi ze swoimi produktami na globalne rynki

    Pandemia wymusiła na szkołach naukę zdalną, co otworzyło drogę dla rozwoju innowacyjnych rozwiązań i przyspieszyło wdrażanie nowych technologii w  edukacji. Eksperci oceniają, że w ostatnich miesiącach rynek „przeskoczył” co najmniej trzy lata rozwoju. Sektorem interesuje się coraz więcej start-upów. Najczęściej pracują one nad szkoleniami z zakresu kodowania, aplikacjami oraz grami edukacyjnymi i materiałami szkoleniowymi dla pracowników – wynika z raportu Fundacji Startup Poland. Globalnie rynek ten przyciąga duży kapitał, ale polscy inwestorzy są ostrożniejsi niż zagraniczni koledzy w finansowaniu tego typu przedsięwzięć.

    Infrastruktura

    Gen. W. Nowak: Wskazanie dostawcy wysokiego ryzyka nie zapewni bezpieczeństwa technologii. Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga dalszych prac [DEPESZA]

    – Każdy system, nieważne z jakich urządzeń się składa, można odpowiednio zabezpieczyć – ocenia gen. Włodzimierz Nowak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, nawiązując do proponowanej przez rząd oceny ryzyka dostawców sprzętu i technologii. Jego zdaniem skupianie się jedynie na dostawcy to tylko dotykanie wierzchołka góry lodowej, bo czynników ryzyka jest znacznie więcej. Zapisy ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wskazują, że jeśli firma technologiczna zostanie uznana za dostawcę wysokiego ryzyka, będzie de facto wykluczona z polskiego rynku, a operatorzy telekomunikacyjni będą musieli zrezygnować z jej urządzeń i usług. Kryteria oceny w dużej mierze są oparte na kwestiach przynależności państwowej, co według części ekspertów jest wymierzone w koncerny chińskie.