Newsy

Obozy dla uchodźców naszpikowane nowymi technologiami. Blockchain i systemy biometryczne wyeliminują problem z wyłudzeniami przez nich pieniędzy

2019-04-24  |  06:00

Nowe technologie, jak blockchain czy biometria, są wykorzystywane nie tylko w najbardziej rozwiniętych krajach. Mogą też pomóc uchodźcom. Dzięki specjalnym skanerom, po zeskanowaniu tęczówki oka, system automatycznie łączy się z bazą i po potwierdzeniu tożsamości pieniądze są pobierane z konta klienta – bez karty płatniczej, czy bonów. System EyePay jest już używany w kilku obozach dla uchodźców i przetwarza transakcje, pomagając blisko 200 tys. uchodźców. Jednocześnie eliminuje też przypadki wyłudzenia pieniędzy.

– Współpracujemy z Wysokim Komisarzem Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców oraz Światowym Programem Żywnościowym, aby upewnić się, że pomoc przeznaczona dla uchodźców trafia do uchodźców. Pracujemy nad technologią opartą na łańcuchu bloków Ethereum. Wyeliminowaliśmy oszustwa finansowe oraz ryzyko wielokrotnej rejestracji. Już teraz Światowy Program Żywnościowy oszczędza dzięki naszemu systemowi skanowania tęczówki przeszło 20 proc. – mówi agencji Newseria Innowacje John Ross z IrisGuard.

IrisGuard udowodnił, że innowacyjne rozwiązania, takie jak technologie biometryczne, mogą wykorzystywać blockchain, aby zapewnić bezproblemowe działanie w wyjątkowych przypadkach, takich jak śledzenie tożsamości i żywności. Rozwiązanie sprawdza się w obozach dla uchodźców. Dla przesiedlonych rodzin uciekających przed konfliktem niezbędne jest poczucie bezpieczeństwa, np. przy płatności za zakwaterowanie i wyżywienie, a technologie IrisGuard odgrywają istotną rolę w ułatwianiu dostępu do gotówki. Wystarczy skan tęczówki, by uchodźca mógł zrobić zakupy.

Zamiast karty wystarczy zeskanować tęczówkę. System automatycznie łączy się wówczas z bazą Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców, a po potwierdzeniu tożsamości pieniądze automatycznie są pobierane z konta. Technologia została już wcześniej przetestowana przez Światowy Program Żywnościowy (WFP) Organizacji Narodów Zjednoczonych w Pakistanie. Sam skaner został zaś po raz pierwszy przetestowany w supermarkecie w Jordanii, gdzie wcześniej uchodźcy posługiwali się kartami przedpłaconymi. WFP ma nadzieję pomóc blisko pół milionom osób.

Nowe rozwiązanie umożliwia też zastąpienie pośrednika przy przekazywaniu pieniędzy przez organizacje charytatywne przez technologię blockchain. W momencie zakupów supermarket wysyła prośbę o autoryzację kodu do blockchain zamiast do banku.

– Nasze systemy umożliwiają teraz uchodźcom zakupy w supermarketach zlokalizowanych w obozie bez konieczności stosowania karty lub bonów. Osoba wchodzi od sklepu, a system skanuje jej tęczówkę, dzięki czemu potwierdzona jest jej tożsamość i może kupić artykuły spożywcze, żywność – wszystko to, czego potrzebuje – tłumaczy John Ross.

Ponad 68 mln osób na świecie musiało opuścić swoje domy, by uciec przed wojną i prześladowaniami – wynika z raportu Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). Część z nich trafia do obozów dla uchodźców. W jednym z największych, w Kenii, część z nich doczekała się już dzieci i wnuków. Problemem w obozach jest przede wszystkim dostęp do żywności. Bardzo często pomoc humanitarna zamiast do uchodźców trafia na czarny rynek, w efekcie nie tylko brakuje pożywienia, lecz także trudniej zdobyć to, co faktycznie trafia do obozów. Problemem jest też dostęp do gotówki. Technologia oparta na biometrii i blockchain pomaga to zmienić.

– Zebraliśmy dane ponad 2,5 miliona uchodźców z kilku obozów, w tym z największego ośrodka Zaatari w Jordanii. Uchodźcy mogą korzystać z systemu bankowości, wypłacać gotówkę w bankomatach i robić zakupy w sklepach – mówi John Ross.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Partner serwisu

Venture Cafe Warsaw

Media i PR

Pandemia nie zachwiała pozycją polskich fabryk telewizorów. Na produkcję może wpłynąć brak komponentów z Azji i wzrost ich ceny

W Polsce co roku sprzedaje się ponad 2 mln nowych telewizorów, co – jak podaje Związek Cyfrowa Polska – plasuje nas pod tym względem na szóstym miejscu w Europie. Polska przoduje również w produkcji telewizorów na Starym Kontynencie. Na tutejszym rynku swoje odbiorniki składa kilka dużych, globalnych marek, a ich produkcja jest nawet ośmiokrotnie większa, niż jest w stanie przyjąć krajowy rynek. Zapotrzebowanie na rynkach zagranicznych mocno zwiększyła pandemia, chociaż dziś sytuacja wraca do stanu z 2019 roku. Jednym z głównych tego typu zakładów jest należąca do TCL fabryka w podwarszawskim Żyrardowie. Tu powstają m.in. wyposażone w najnowsze technologie telewizory, z których gros trafia na eksport.

Telekomunikacja

Technologiczne kierunki studiów przeżywają oblężenie. Budowanie kadr kluczowe dla rozwoju branży

Polskie uczelnie kształcą rokrocznie ponad 110 tys. absolwentów kierunków naukowo-technicznych. Największą popularnością cieszą się informatyka, cyberbezpieczeństwo i inne kierunki powiązane z sektorem ICT, który ma duży wkład w rozwój krajowej gospodarki. Wymaga jednak nieustannego kształcenia nowych kadr oraz wyrównywania poziomu wiedzy i umiejętności zgodnie z globalnymi standardami. Temu właśnie służy program ICT Academy i towarzyszący mu konkurs ICT Competition, który organizuje Huawei. 

Infrastruktura

Gen. W. Nowak: Wskazanie dostawcy wysokiego ryzyka nie zapewni bezpieczeństwa technologii. Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga dalszych prac [DEPESZA]

– Każdy system, nieważne z jakich urządzeń się składa, można odpowiednio zabezpieczyć – ocenia gen. Włodzimierz Nowak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, nawiązując do proponowanej przez rząd oceny ryzyka dostawców sprzętu i technologii. Jego zdaniem skupianie się jedynie na dostawcy to tylko dotykanie wierzchołka góry lodowej, bo czynników ryzyka jest znacznie więcej. Zapisy ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wskazują, że jeśli firma technologiczna zostanie uznana za dostawcę wysokiego ryzyka, będzie de facto wykluczona z polskiego rynku, a operatorzy telekomunikacyjni będą musieli zrezygnować z jej urządzeń i usług. Kryteria oceny w dużej mierze są oparte na kwestiach przynależności państwowej, co według części ekspertów jest wymierzone w koncerny chińskie.