Newsy

Nowe technologie usprawniają przeprowadzanie badań rynkowych. Przyszłością branży rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji i analizie emocji

2018-12-14  |  06:00

Metody przeprowadzania badań rynkowych stają się coraz bardziej innowacyjne. Nawet te tradycyjne, polegające na fizycznym zbieraniu informacji z rynku, mogą być znacznie przyspieszone dzięki platformom online. Tymczasem analizą reakcji i emocji konsumentów oraz ich wzorców zachowań zajmują się coraz częściej algorytmy uczenia maszynowego. Taka forma analityki rynkowej – zdaniem specjalistów – osiągnie w najbliższych latach bardzo dynamiczny wzrost.

Nowe technologie pozwalają na coraz dokładniejsze i głębsze analizowanie zachowań konsumenckich, a także ich emocji i opinii. Jednym z narzędzi zyskujących ostatnio bardzo mocno na znaczeniu jest analiza sentymentu, dzięki której można zbadać nacechowanie emocjonalne wypowiedzi zamieszczanych przez internautów np. w mediach społecznościowych. Analizą danych zebranych z wpisów i komentarzy zajmują się algorytmy uczenia maszynowego. Z takiego rozwiązania korzysta między innymi Uber. Dzięki niemu firma bada reakcje na wprowadzane innowacje i może w krótkim czasie reagować na zgłaszane uwagi.

– To, co stanie się w najbliższej przyszłości, będzie właściwie ekstrapolacją tego, co dzieje się w tej chwili, tzn. czeka nas dążenie do jak najbardziej precyzyjnego skierowania przekazu marketingowego do konsumenta, co się wiąże z tym, że firmy będą dążyć do tego, żeby jak najlepiej ich profilować. Mówimy tutaj oczywiście o wszelkich działaniach online, czyli np. monitorowaniu zachowań w social media, zachowań w internecie, a także tego, w jaki sposób klient zachowuje się w tradycyjnych placówkach badawczych, czyli po prostu sklepach – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Radosław Jeż, prezes zarządu Skilltelligence.

Z danych opracowanych przez Orbis Research wynika, że do 2020 roku rynek narzędzi sztucznej inteligencji zdolnych do identyfikowania i klasyfikowania emocji osiągnie wartość 24 mld dol. Z kolei sam rynek rozwiązań opartych na analizie sentymentu – według analityków z firmy Tractica – będzie wyceniany do 2025 roku na kwotę 3,8 mld dol. Dla porównania, wycena za 2017 rok sięgnęła 123 mln dol.

Nowe technologie służą jednak również poprawie wydajności i szybkości wykonywania tradycyjnych metod badania rynku opartych na fizycznym zbieraniu danych w miejscu sprzedaży. Jednym z takich rozwiązań jest platforma Skilltelligence Live. To narzędzie umożliwiające firmom bardzo szybkie dotarcie do precyzyjnej informacji rynkowej.

– Dzięki temu, że współpracujemy z kilkoma tysiącami osób na terenie całej Polski, z którymi komunikujemy się za pomocą aplikacji mobilnej, nasi klienci mają możliwość samodzielnego stworzenia pewnego scenariusza badawczego, zadania interesujących ich pytań bądź przygotowania skryptu czy scenariusza, o wykonanie którego będziemy później prosić naszych współpracowników w terenie i bardzo szybko uzyskać odpowiedzi na zadane pytania bądź informacje z rynku które ich interesują – mówi Radosław Jeż.

Klienci zlecający wykonanie badania mogą samodzielnie przygotować zestaw instrukcji, o których wykonanie zostaną poproszeni ankieterzy pracujący w terenie. Po zatwierdzeniu zlecenia automatycznie jest ono kierowane do osób mogących teoretycznie je wykonać. Takie podejście do organizacji pracy znacznie skraca czas potrzebny na wykonanie badania. Tym samym skraca się on z kilku lub kilkunastu dni nawet do kilku godzin. Rozwiązanie adresowane jest zarówno do małych, jak i średnich czy dużych firm.

– Klasyczne agencje ze swoimi zasobami terenowymi, za pomocą których mogą zbierać na rzecz swoich klientów dane z rynku, mają swoje ograniczenia, tzn. tych pracowników terenowych zawsze jest trochę za mało, żeby bardzo szybko dotrzeć do każdego dowolnego punktu w Polsce i oczywiście zbieranie tych danych trwa. W naszym przypadku, ponieważ współpracuje z nami na zasadzie dowolności kilka tysięcy osób na terenie całej Polski, uzyskanie kilkuset odpowiedzi na pytania ankietowe zajmuje kilkanaście minut, a odwiedzenie np. kilkuset sklepów również rozsianych po całej Polsce to jest kwestia kilku godzin – przekonuje ekspert.

Światowe przychody firm działających w branży badań rynkowych przekroczyły w 2017 roku wartość 45,8 mld dol. Według analityków MarketsandMarkets, rynek sztucznej inteligencji w marketingu będzie w 2025 r. wart 40 mld dol. Średnioroczne tempo wzrostu w najbliższych latach ma wynieść niemal 30 proc.

Czytaj także

Kosmos

Prywatne przedsiębiorstwa coraz chętniej inwestują w rozwój alternatywnych rakiet. Innowacje pozwolą ograniczyć koszty misji kosmicznych

Programy kosmiczne przestały być domeną agencji rządowych. Dynamiczny rozwój sektora kosmicznego związany jest m.in. z rosnącym zapotrzebowaniem na badania przeprowadzane w warunkach mikrograwitacji. Wystrzeliwanie przyrządów badawczych za pośrednictwem klasycznych rakiet jest procesem zbyt kosztownym dla wielu uczelni i przedsiębiorstw, dlatego powstają pomysły na zredukowanie środków potrzebnych do przeprowadzenia misji. Pomóc mogą w tym m.in. moduły wykonane metodą druku cyfrowego, rakiety wielokrotnego startu czy takie wystrzeliwane z platform stratosferycznych.

Firma

Systemy rozpoznawania obrazu usprawnią funkcjonowanie firm. Będą fundamentem sklepów przyszłości, znajdą też zastosowanie u ubezpieczycieli

Algorytmy sztucznej inteligencji zyskują na popularności wśród użytkowników biznesowych. Na rynku pojawiają się rozwiązania informatyczne wykorzystujące technologię rozpoznawania obrazu do autoryzacji tożsamości, w procesie obsługi klienta oraz do analizy jego indywidualnych potrzeb. Sklepy wykorzystują tę technologię do wdrożenia systemów rozpoznawania twarzy, a firmy ubezpieczeniowe mogą się posłużyć nią, aby przyspieszyć proces analizy wniosków odszkodowawczych.

Problemy społeczne

S. Mull, były ambasador USA w Polsce: Sztuczna inteligencja będzie zmieniać gospodarki i stosunki międzynarodowe. Musimy zacząć znajdować ludziom inne zawody

Robotyzacja i sztuczna inteligencja wyprą z rynku pracy wiele istniejących obecnie zawodów. – To może powodować niestabilności społeczne, dlatego potrzebne są rozwiązania dla milionów pracowników, którzy zostaną bez zajęcia – uważa Stephen D. Mull, były ambasador USA w Polsce, który przyjechał do Warszawy na zaproszenie NASK. Jak podkreśla, AI ma potencjał, żeby zmienić także całe gospodarki i stosunki międzynarodowe, dzięki niej np. agencje wywiadowcze mogą przewidywać problemy, takie jak zamieszki czy epidemie, i reagować na nie z wyprzedzeniem. Z drugiej strony niesie ze sobą szereg zagrożeń, jeżeli dane będą trafiać do nieuprawnionych podmiotów.