Newsy

Nawet 2,5 mln euro na grant dla małych i średnich przedsiębiorstw w UE. Trwa nabór do programu SME Instrument

2018-05-04  |  06:00

Na grant w wysokości nawet do 2,5 mln euro mogą liczyć małe i średnie przedsiębiorstwa w ramach programu SME Instrument. O wsparcie mogą walczyć innowacyjne przedsiębiorstwa planujące nie tylko rozwój produktu, lecz także jego promocję oraz rozpoczęcie procesu komercjalizacji. SME Instrument jest częścią programu Horyzont 2020, będącego największym w historii Unii Europejskiej programem dofinansowania innowacji.

– Aplikować może każdy, kto ma status MŚP w UE. Celem samego programu jest rozwój innowacji w UE, po pierwsze, rozwijamy innowacje, a po drugie, mamy możliwość wprowadzania tych innowacji na rynek. Grant może być wydany nie tylko na rozwój samego produktu, lecz także na jego promocję i rozpoczęcie procesu komercjalizacji – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Michał Gzyl, dyrektor firmy doradczej Zafiro Solutions, specjalizującej się w programie.

2,5 mln euro to maksymalna kwota, o jaką mogą się starać małe i średnie przedsiębiorstwa w ramach unijnego programu wsparcia innowacji SME Instrument. Aby móc się starać o dofinansowanie, należy mieć status MŚP w Unii Europejskiej. To oznacza konieczność spełnienia szeregu wymogów formalnych. Firma musi zatrudniać mniej niż 250 pracowników i wykazywać roczny obrót poniżej 50 mln euro. Nie są to jednak wystarczające kryteria do tego, żeby grant otrzymać.

– Są trzy główne czynniki, które decydują o szansach aplikującego projektu. Po pierwsze, musi to być bardzo innowacyjny i przełomowy produkt i trzeba mieć prototyp takiego produktu. Drugi to plan wprowadzenia tego produktu na rynek. Trzeci bardzo istotny element to zespół, czyli ludzie, którzy stoją za tym projektem i umożliwiają realizację tego planu. Oprócz tego bardzo istotnym elementem jest jasne zdefiniowanie celu. Sam grant nie jest celem dla przedsiębiorcy, celem jest wprowadzenie produktu na rynek, a grant jest tylko środkiem do uzyskania tego celu – wyjaśnia Michał Gzyl.

W 2018 roku w programie SME Instrument nastąpiły dwie istotne zmiany. Pierwsza z nich to rezygnacja z podziału na kategorie tematyczne. W 2017 roku firmy rywalizowały o grant w ramach wielu konkretnych kategorii, takich jak transport, środowisko, energia czy zdrowie. W tym roku zrezygnowano z tego podziału.

– Niektóre projekty bardzo trudno było zakwalifikować do jednej kategorii tematycznej, ponieważ jest coraz więcej projektów interdyscyplinarnych. W 2018 roku Komisja Europejska wprowadziła zmianę, która jest zgodna z tym trendem – mówi ekspert.

Druga, istotniejsza zmiana, dotyczy procesu oceny wniosków. W zeszłym roku wniosek był oceniany przez czterech recenzentów zupełnie niezależnie, ich ocena była wysyłana drogą elektroniczną do KE. W tym roku na podstawie tychże recenzji zostanie utworzona lista rankingowa stu dwudziestu najlepszych firm, które zostaną zaproszone do Brukseli na finał konkursu.

– Firmy te mają okazję zaprezentować swój pomysł przed panelem eksperckim, przekonać tych ekspertów do tego, że ich pomysł jest naprawdę wart finansowania. Połowa z tych firm, które zostały zaproszone, wyjeżdża z Brukseli z grantem. Myślę, że naprawdę warto tam być – przekonuje Michał Gzyl.

W latach 2018–2020 na wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw w ramach programu SME Instrument ma być przeznaczone około 1,6 mld euro. Dotychczas w ramach tej inicjatywy wsparcie otrzymało około cztery tys. przedsiębiorstw.

Finansowanie dotyczy 70 proc. całkowitego kosztu aplikującego projektu. Oprócz wsparcia pieniężnego program zapewnia też darmowy coaching biznesowy i dostęp do szeregu usług związanych z przyspieszeniem działalności gospodarczej i procesu komercjalizacji innowacji.

Czytaj także

Jak korzystać z materiałów Newserii?

Bezpłatne materiały wideo, audio, zdjęcia oraz artykuły

Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.

Problemy społeczne

Ponad połowa Polaków uważa, że sztuczna inteligencja wpływa na ich życie codzienne. Wielu obawia się, że odbierze im prywatność i miejsca pracy

Prawie 90 proc. Polaków zna pojęcie sztucznej inteligencji, jednak nie zawsze wiedzą, co naprawdę oznacza. Wprawdzie dostrzegają korzyści związane np. z poprawą komfortu życia czy bezpieczeństwa w miejscu pracy, ale też mają wiele obaw, np. o to, że technologia odbierze im miejsca pracy. Tylko co szósta osoba skorzystałaby z pomocy urządzenia opartego na SI zamiast lekarza – wynika z raportu NASK „Sztuczna Inteligencja w społeczeństwie i gospodarce”. Tymczasem to właśnie odpowiednie nastawienie społeczeństwa jest niezbędne, by polska gospodarka mogła faktycznie rozwijać działania oparte o tę technologię.

Ekologia

Urząd Dozoru Technicznego gotowy do przeprowadzania odbiorów stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Tych jest jednak w Polsce wciąż mało

Rozporządzenie Ministra Energi, które weszło pod koniec lipca, zobowiązało Urząd Dozoru Technicznego do dokonywania odbiorów technicznych stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Właściciele stacji mają rok na zgłoszenie kontroli. Samych stacji ładowania wciąż jest jednak w Polsce zbyt mało, by można było mówić o osiągnięciu założeń wynikających z ustawy o elektromobilności.

 

Medycyna

Już wkrótce funkcjonalne płuco, serce czy nerkę otrzymamy dzięki biodrukowi. Polacy zrekonstruują zaś w 3D cewkę moczową

Druk 3D coraz częściej zastępuje zwykłe protezy. Można już wydrukować protezę piersi, podejmowane są też próby wydruku serca i płuc. Także chirurgia jamy ustnej i ortodoncja coraz częściej bazują na biodruku. Naukowcy z Politechniki Łódzkiej pracują natomiast nad rozwiązaniem dla urologii, przede wszystkim dziecięcej. Opracowane materiały pozwolą na podjęcie próby wytworzenia cewki moczowej, aby można było dokonać jej rekonstrukcji u pacjenta. Biodrukarki 3D wykorzystują materiał biologiczny jako składnik biotuszu. O ile standardowa drukarka 3D może drukować warstwy z tworzyw sztucznych, o tyle biodrukarka drukuje biomateriałem, w którym znajdują się komórki, i w ten sposób tworzy trójwymiarowe struktury, których zadaniem jest przekształcenie się w tkanki i narządy.