Newsy

Naukowcy z Polski stworzyli kapsułę czasu. Odnajdzie ją przyszła cywilizacja za pół miliona lat

2017-12-04  |  06:00
Mówi:prof. dr hab. Marek Lewandowski
Funkcja:kierownik zakładu badań polarnych i morskich
Firma:Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk
  • MP4
  • Naukowcy z Polski stworzyli kapsułę czasu, którą zakopali głęboko na wyspie Spitsbergen. Procesy geologiczne sprawią, że pojawi się ona ponownie na powierzchni ziemi za pół miliona lat i zostanie znaleziona być może przez przyszłą cywilizację. W kapsule oprócz listów pisanych językiem obiektów i różnorodnych informacji, takich jak elementy elektroniki, DNA mężczyzny i kobiety, ziemniaka czy szczura, znajduje się również wyjątkowy przedmiot z Polski – fragment meteorytu z Pułtuska. Na świecie istnieją również podobne kapsuły czasu. Jedną z nich wysłano w przestrzeń kosmiczną.

    – Kapsuła czasu to pomysł na przekazanie przyszłym cywilizacjom wiedzy o nas samych, o nas, jakimi jesteśmy dzisiaj, co wiemy o Ziemi, o jej historii, ale również o tym, jaki poziom technologiczny reprezentujemy, jak wygląda nasze środowisko, co wiemy o biologii, o człowieku i jakie jest nasze życie codzienne – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje prof. dr hab.Marek Lewandowski, kierownik Zakładu Badań Polarnych i Morskich w Instytucie Geofizyki PAN.

    Naukowiec zainicjował pomysł stworzenia kapsuły czasu, by uczcić 60. rocznicę położenia kamienia węgielnego pod budowę Polskiej Stacji Polarnej w Hornsundzie na Spitsbergenie. W wywierconym na głębokość prawie czterech metrów koło stacji otworze badawczym, umieszczono kapsułę ze stali nierdzewnej, w której zamknięto pięć mniejszych pojemników z powiązanymi ze sobą tematycznie obiektami. Otwór następnie zasypano i zatarto ślady tak, że nawet twórcy kapsuły nie wiedzą dokładnie, gdzie się ona znajduje.

    – Kapsuła ukaże się na powierzchni wskutek procesów erozyjnych, które w geologicznej skali czasu, usuną cztery metry nadkładu i odsłonią warstwy dziś znajdujące się pod ziemią. Naturze zajmie to ok. pół miliona lat. Kapsuła znów znajdzie się na powierzchni ziemi, pewnie już w innych warunkach środowiskowych. W tym czasie już na ziemi będzie ciepło, nie będzie już ani śniegu, ani lodu. Na Spitsbergenie i ogólnie Svalbardzie będzie archipelag w miarę ciepłych wysp i ktoś idąc plażą, się o to potknie – twierdzi prof. Marek Lewandowski.

    Kapsuła profesora Lewandowskiego zawiera różnego rodzaju informacje, takie jak liofilizowane DNA kobiety, mężczyzny, ale także szczura, łososia i ziemniaka. Jest również osobny pojemnik poświęcony naszemu środowisku. W kapsule zamknięto też utrwalone na porcelanie zdjęcie ciemnej strony Księżyca na tle Ziemi, które ma pokazywać, jak daleko potrafiliśmy latać w kosmos. Kapsuła skrywa także inne przedmioty.

    – Na przykład pojemnik geologiczny zawiera w sobie kluczowe dla historii planety okazy skał, minerałów i skamieniałości, które dokumentują kluczowe zdarzenia z historii Ziemi. Okazy są ułożone sekwencyjnie, stratygraficznie, od najstarszej do najmłodszej. Z samego ułożenia tych obiektów można wyczytać, że rozumieliśmy historię Ziemi – opowiada ekspert.

    Wyjątkowym obiektem jest fragment meteorytu z Pułtuska. Ma on na tyle unikatowy skład chemiczny, że znalazcy kapsuły, o ile będą mieli wiedzę o meteorytach, domyślą się, że kapsułę stworzono w Polsce. Zamknięta w kapsule lawa bazaltowa z 2014 roku pozwoli zaś na oszacowanie na podstawie rozpadu znajdujących się w niej pierwiastków promieniotwórczych, kiedy kapsuła została nadana.

    – Adresatem są nasi następcy. Myślę, że przetrwamy na Ziemi, że nasza cywilizacja jeszcze bardziej się rozwinie i jeżeli kapsuła zostanie znaleziona, to ci którzy ją znajdą i otworzą, z włożonych do niej listów zrozumieją, co wiedzieliśmy o Ziemi, i kim byliśmy. Dowiedzą się o tym dlatego, że każdy z tych listów jest ułożony tematycznie, a zestaw przedmiotów sam w sobie jest swoistym kodem przekazującym informacje o nas – tłumaczy prof. Marek Lewandowski.

    Polska kapsuła czasu nie jest jednak jedyną. Wśród najbardziej niezwykłych kapsuł należy z pewnością wymienić Immortality Drive, która znajduje się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. To urządzenie, w którym zapisano pełne DNA wybranych ludzi, jak np. Stephen Hawking, modelka Jo Garcia czy kolarz Lance Armstrong. Zadaniem Immortality Drive jest zachowanie ludzkiego DNA na wypadek, gdyby Ziemię spotkała globalna katastrofa.

    Specjaliści, którzy odnawiają XVIII-wieczną rzeźbę Chrystusa z kościoła w hiszpańskiej miejscowości Sotillo de la Ribera, właśnie znaleźli wewnątrz niej dokumenty z informacjami ekonomicznymi, religijnymi, politycznymi i kulturalnymi epoki. Dokumenty datowane na 1777 rok zostały podpisane przez Joaquina Mingueza, księdza z katedry w Burgo de Osma. 

    Czytaj także

    Kalendarium

    Problemy społeczne

    Minister zdrowia: Nowy model opieki zdrowotnej będzie stawiać na jakość usług. Pomoże w tym cyfryzacja

    Stopniowa informatyzacja systemu opieki medycznej usprawni obieg informacji, dzięki czemu zmniejszą się obciążenia lekarzy i liczba wykonywanych niepotrzebnie badań. To oznacza, że pacjent szybciej otrzyma świadczenie i opiekę, których potrzebuje. Temu służyć ma także analiza dużych zbiorów danych na temat pacjentów, której uczą się placówki w Polsce. – Odchodzi wizja medycyny jako działalności usługowej. Teraz patrzymy bardziej całościowo, nie tylko na koszty NFZ, lecz także na koszty społeczne, absencje chorobowe i jakość życia, co przekłada się na całą gospodarkę – mówi minister zdrowia Łukasz Szumowski.

    Zdrowie

    Komórki macierzyste wyhodowane w laboratorium pomagają wyleczyć rzadką chorobę wzroku. Lekarze liczą na dostęp do terapii także w Polsce

    Niedobór komórek macierzystych rąbka rogówki to rzadka choroba, która prowadzi do utraty wzroku. W Polsce co roku 100–200 osób wymaga leczenia, przy czym u ok. 30 osób taką dysfunkcję wywołało termiczne lub chemiczne poparzenie oczu. Szansą dla tej grupy jest innowacja – przeszczep komórek macierzystych rąbka rogówki pochodzących z hodowli w laboratorium. Taką terapię stosuje i refunduje obecnie kilka państw w Europie, m.in. Wielka Brytania i Włochy. W Polsce jest na razie dostępna w ramach badań klinicznych i tylko w dwóch ośrodkach, ale lekarze liczą, że wkrótce się to zmieni.

    MWC19

    Firma

    Europejski odpowiednik GPS-a obniży koszt i zwiększy dokładność pilotowania autonomicznych pojazdów. Będzie sterował także dronami dostarczającymi przesyłki kurierskie

    Już wkrótce europejski system nawigacji satelitarnej może zostać wdrożony na masową skalę. Zapewni dużo dokładniejsze wskazania lokalizacji w porównaniu z amerykańskim systemem GPS, co może być kluczowe w przypadku akcji ratunkowych zarówno na lądzie, jak i morzu. Już teraz Galileo jest stosowany w systemach alarmowych eCall, montowanych w nowych samochodach, a w ciągu trzech lat trafi też do wszystkich smartfonów, sprzedawanych na europejskim rynku. W opracowywanie urządzeń wykorzystujących Galileo zaangażowali się także Polacy. Opracowane przez nich układy mają trafić m.in. do autonomicznych dronów, dostarczających przesyłki.