Newsy

Naukowcy wypuszczą 750 milionów genetycznie zmodyfikowanych komarów. Ma to pomóc w walce z rozprzestrzenianiem się m.in. wirusa zika [DEPESZA]

2021-04-29  |  06:00
Wszystkie newsy

Wkrótce na Florydzie pojawi się 750 mln modyfikowanych genetycznie komarów. Projekt ma pomóc zmniejszyć populację komarów Aedes aegypti, odpowiedzialnych za praktycznie wszystkie choroby przenoszone przez komary na ludzi – w tym dengę, zikę czy żółtą febrę. Zmodyfikowane owady rozmnażają się i przekazują gen, który powoduje śmierć potomstwa. W Brazylii w ten sposób udało się zmniejszyć populację gatunku o 96 proc.

– Po uzyskaniu pełnej aprobaty amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska i Departamentu Rolnictwa i Usług Konsumenckich na Florydzie oraz przy wsparciu amerykańskiej agencji rządowej CDC [Centers for Disease Control and Prevention – przyp. red.] i niezależnej rady doradczej możemy poinformować, że prowadzony we współpracy z Oxitec projekt wypuszczenia genetycznie modyfikowanych komarów już wkrótce ruszy – zapowiada Andrea Leal, dyrektor wykonawczy Florida Keys Mosquito Control District.

Co tydzień przez około 12 tygodni na Florydzie będzie wypuszczanych 12 tys. zmodyfikowanych genetycznie komarów gatunku Aedes aegypti. Kiedy zmodyfikowane samce skojarzą się z samicami na wolności, przekażą swój gen, który zapobiega rozwojowi potomstwa płci żeńskiej. Potomstwo płci męskiej przeżywa i w połowie dziedziczy gen. Po tym, jak samce dorastają i kojarzą się z innymi owadami, umiera również następne pokolenie potomstwa płci żeńskiej. Łącznie w ciągu najbliższych dwóch lat do środowiska ma trafić 75 mln genetycznie zmodyfikowanych owadów.

Podobny projekt Oxitec przeprowadził w Brazylii. W październiku 2019 roku Indaiatuba w tym kraju zaczęło wykorzystywać owady Oxitec do zmniejszania populacji komarów. Metoda okazała się skuteczna, a populację komarów tego gatunku udało się zmniejszyć o 96 proc. Oxitec niedawno przetestował też w Brazylii sposób na zwiększenie skali uwalniania komarów. Nowa technologia hermetyzuje jaja zawierające larwy samców genetycznie zmodyfikowanego komara Aedes aegypti, a kapsułka rozpuszcza się w wodzie. Kapsułki umieszczano w wodzie w budynkach mieszkalnych co najmniej raz w tygodniu przez 13 tygodni. Pod koniec tego okresu, w porównaniu z innymi obszarami miasta, populacja komarów spadła o 95 proc.

– Naszą misją jest ochrona mieszkańców Florida Keys przed przenoszącym choroby komarem Aedes aegypti. Ponieważ obserwujemy rozwój ich odporności na niektóre z naszych obecnych metod zwalczania, potrzebujemy nowych narzędzi do zwalczania tego komara. Biorąc pod uwagę unikalny ekosystem, w którym żyjemy, narzędzia te muszą być bezpieczne, przyjazne dla środowiska i ukierunkowane – wskazuje Andrea Leal.

Komary Aedes aegypti, choć stanowią ok. 4 proc. populacji komarów w Keys, są odpowiedzialne za praktycznie wszystkie choroby przenoszone przez komary na ludzi – dengę, zikę czy żółtą febrę. Władze chcą zmniejszyć ryzyko chorób i zapobiec sytuacji, jaka miała miejsce w Brazylii, gdzie zachorowalność na dengę w ciągu kilkunastu lat wzrosła 15-krotnie.

Oprócz komarów Oxitec rozwija podobnie zmodyfikowane szczepy szkodników rolniczych, takich jak ćma rusałkowata czy ćma sojowa, które szybko rozwijają odporność na środki owadobójcze. Naukowcy Oxitec wykazali w badaniu, że zmodyfikowane ćmy mogą całkowicie zniszczyć populację w ciągu trzech pokoleń. Ich praca budzi jednak kontrowersje.

 – Uwolnienie genetycznie zmodyfikowanych komarów nie jest potrzebne i może zagrozić mieszkańcom, środowisku i zagrożonym gatunkom w samym środku pandemii – uważa Dana Perls, kierownik programu ds. żywności i technologii w organizacji Friends of the Earth.

W 2019 roku pojawił się artykuł w „Scientific Reports”, który sugerował, że komary, które przeżyły z programów kontroli Oxitec, mogą prowadzić do powstania hybrydowych szczepów, bardziej odpornych na środki owadobójcze. Artykuł spotkał się jednak z krytyką, zastrzeżenia zgłosiło też część autorów. Oxitec podkreśla, że wszystkie badania potwierdzają skuteczność programu, który nie ma efektów ubocznych.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Technologie

W ciągu ostatnich kilku lat powstało 2,5 tys. aplikacji do medytacji. W czasie pandemii cyfrowe rozwiązania do walki ze stresem opracowują także Polacy

Od 2015 roku na świecie powstało ponad 2,5 tys. aplikacji do medytacji. Dwie najpopularniejsze zostały już pobrane ponad 170 mln razy. Także w Polsce, zwłaszcza w czasie pandemii, rośnie zainteresowanie aplikacjami, które pozwalają się wyciszyć – liczba wyszukiwań podcastów o medytacji wzrosła o 665 proc. Niedawno powstała również aplikacja Mindy do wzmacniania kondycji mentalnej i trenowania umysłu, która oferuje m.in. praktyki medytacyjne, kursy mindfulness, bazę ćwiczeń i muzyki. Wyróżnikiem Mindy są elementy gamifikujące, które pomagają budować trwały nawyk.

Transport

Sztuczna inteligencja pomoże zapobiegać wypadkom kolejowym i zwiększy punktualność pociągów. Nad takimi rozwiązaniami pracują polscy inżynierowie

Do wprowadzenia całkowicie autonomicznych pociągów szykują się już zarówno koleje pasażerskie, jak i towarowe. W tej chwili pociągi bez maszynisty funkcjonują tylko na wyodrębnionych liniach, a systemy autonomicznego kierowania są wykorzystywane w metrze m.in. w Paryżu, Sydney czy Szanghaju. Rozwiązania te są rozwijane dzięki sztucznej inteligencji, która dziś wykorzystywana jest na świecie w kolejach dużych prędkości. Chociaż w Polsce są one dopiero na etapie planowania, technologie z zakresu SI są już rozwijane i wdrażane przez polskich przewoźników oraz inżynierów. Wśród korzyści inteligentnych rozwiązań są m.in. większe bezpieczeństwo i zapobieganie awariom, ograniczenie kosztów, większa punktualność pociągów i komfort podróżnych.

Technologie

Pandemia wstrzymała rozwój elektromobilnej infrastuktury. Przyszłością rynku superszybkie ładowarki o dużej mocy i ładowanie indukcyjne np. na parkingach

Prywatni inwestorzy wstrzymują decyzje o budowie infrastruktury ładowania elektryków. Z jednej strony wynika to z zahamowania gospodarki w związku z pandemią, z drugiej wiąże się z oczekiwaniem na zapowiadany system dotacji. Nie oznacza to jednak zupełnego przestoju w elektromobilności. W ubiegłym roku w Polsce nastąpił dynamiczny wzrost liczby zarejestrowanych autobusów elektrycznych i rekordowy wzrost liczby aut elektrycznych ogółem. Zdaniem ekspertów przyszłość transportu elektrycznego będzie należała do ładowania indukcyjnego.