Newsy

Nanopowłoka sprawi, że smartfony będą odporne na wodę nawet po uszkodzeniu ekranu. W przyszłości z telefonami będzie można nurkować nawet na głębokość 100 m

2019-03-11  |  06:00

Współczesne smartfony coraz częściej wyposaża się w duże, bezramkowe ekrany oraz obudowy wykonane ze szkła bądź ceramiki. Materiały takie, choć wyglądają estetycznie, są bardziej narażone na zachlapania. Po pęknięciu digitizera bądź obudowy, telefon przestaje spełniać normy wodoodporności i nawet naprawa w autoryzowanym serwisie nie przywróci mu fabrycznej szczelności. Technologia ochrony powłokowej pozwoli rozwiązać ten problem. Dzięki niej telefony dłużej wytrzymają pod wodą i nawet po uszkodzeniu zewnętrznych elementów konstrukcyjnych sprzęt będzie odporny na zalanie.

– Wprowadzamy technologię wodoszczelną Dunkable IPX8, która umożliwia korzystanie z telefonu pod wodą. W branży stosuje się oznaczenie IPX8, co oznacza, że urządzenie można trzymać pod wodą na głębokości 2 metrów przez 30 minut. My tworzymy rozwiązania zapewniające wodoszczelność na dużo większych głębokościach i o wiele dłużej – twierdzi w rozmowie z agencją Newseria Innowacje Adrian Moores, dyrektor generalny P2i.

Podczas targów Mobile World Congress 2019 firma P2i zaprezentowała prototypowe urządzenia pokryte powłoką Dunkable, które pracowały w zanurzeniu nawet przez 20 godzin. Opracowanie nowego procesu technologicznego okazało się konieczne, gdyż użytkownicy smartfonów coraz bardziej zwiększają obszar użytkowania swoich smartfonów, w tym m.in. jako kamery sportowe w trudnych warunkach, takich jak woda.

– Nasze powłoki działają przez cały okres użytkowania urządzenia, czym różnią się od rozwiązań stosowanych w pozostałych urządzeniach IPX8, obejmujących uszczelki, kleje czy spoiwa. W przypadku uszczelnienia mechanicznego po pierwszym upuszczeniu telefonu, gdy dochodzi do pęknięcia ekranu, ochrona IPX8 przestaje działać. Stosując nanopowłokę, zapewniamy wodoszczelność na poziomie IPX8 przez cały okres użytkowania urządzenia, co stanowi rewolucyjne rozwiązanie w branży – przekonuje ekspert.

Mechaniczne metody ochrony przed zalaniem mogą przestać działać, a uszkodzenie wierzchniej powłoki – np. szklanej obudowy lub ekranu – doprowadzi do nieodwracalnej utraty wodoszczelności. Wykorzystanie natryskiwanej powłoki Dunkable pozwoli zapewnić wodoszczelność urządzenia nawet po mechanicznym uszkodzeniu wyświetlacza.

Zanim najnowsza technologia Dunkable upowszechni się na rynku, firmy z sektora mobilnego stosują inne technologie, zapewniające wodoszczelność smartfonów. Huawei zaprojektowało obudowę ochronną IP69 dla Mate 20 Pro, która pozwala zejść z telefonem na głębokość do pięciu metrów na jedną godzinę. Telefon Crosscall Trekker-X4 zamknięto z kolei w wytrzymałej, wstrząsoodpornej obudowie, a podzespoły uszczelniono do tego stopnia, aby smartfon mógł przez godzinę pracować w zanurzeniu do głębokości 2 metrów. Taka konstrukcja umożliwia wykorzystanie telefonu w roli kamery do zdjęć podwodnych.

Chińska firma Doogee wyposażyła swój model S90 w obudowę o klasie szczelności IP68/IP69K, która spełnia militarny standard 810G. Oznacza to, że telefon może w zanurzeniu do 1,5 m wytrzymać nawet do dwóch tygodni, a także przetrwa temperatury od -30 do 80 °C, wybuch gazu czy wstrząs balistyczny.

– W przyszłości każdy użytkownik telefonu komórkowego będzie mógł go traktować podobnie jak zegarek, z którym można nurkować na głębokość stu metrów. Co prawda bardzo rzadko mamy potrzebę korzystania z telefonu na głębokości stu metrów, jednak możemy mieć pewność, że będzie on działał w różnych środowiskach, np. na basenie czy na plaży, gdy przypadkowo wpadnie do wody. Chcielibyśmy, aby klienci zmienili sposób myślenia o swoich telefonach – wskazuje Adrian Moores.

Technologia natryskowych powłok ochronnych powoli wkracza na rynek masowy, korzysta z niej kilku kluczowych producentów z branży mobilnej, m.in. Huawei, Xiaomi, Lenovo czy Sony. Jednym z najnowszych telefonów wykorzystujących rozwiązania od P2i jest Redmi Note 7 Pro. W tym przypadku nanopowłoką pokryto jednak wyłącznie przednią i tylną część obudowy, co oznacza, że sprzęt jest odporny na zachlapanie, ale nie na zalanie.

Według badań przeprowadzonych przez firmę Global Info Research globalny rynek wytrzymałych urządzeń mobilnych w ciągu najbliższych pięciu lat wykaże średnioroczne tempo wzrostu na poziomie 3,2 proc. Szacuje się, że dziś branża jest warta ok. 3 mld dol., a do 2024 roku wartość ta wzrośnie do 3,7 mld dol.

Czytaj także

Transmisje online

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Transport

Miejsc parkingowych ubywa, bo miasta chcą wypchnąć ruch samochodów z centrum. Technologia pomoże lepiej wykorzystywać istniejące parkingi

Zaparkowanie samochodu w centrum Warszawy, Wrocławia czy Krakowa to poważne wyzwanie. Statystyki przytaczane przez NaviParking wskazują, że zagęszczenie ruchu w centralnych dzielnicach nawet w 30 proc. jest spowodowane przez kierowców poszukujących miejsca parkingowego. To zaś oznacza nie tylko większe korki, ale też większy hałas, dodatkową emisję spalin i duży stres u kierowcy. Tworzenie nowych parkingów nie jest dziś priorytetem miast – dążą raczej do tego, żeby wypchnąć ruch z centrów. Dlatego potrzebne są lepsze zachęty, by kierowcy wybierali inne środki komunikacji, np. autobusy, tramwaje czy mikromobilność, a także nowe sposoby na skuteczniejsze wykorzystanie istniejących parkingów.

Partner serwisu

Venture Cafe Warsaw

Edukacja

Rzeź Woli to jedna z najmniej znanych kart historii Powstania Warszawskiego. Powstaje nowy projekt edukacyjny w wirtualnej rzeczywistości

Rusza drugi etap rewitalizacji placu Męczenników Warszawskiej Woli. To jedno z ważniejszych miejsc pamięci Powstania Warszawskiego, gdzie w sierpniu 1944 roku wymordowano mieszkańców Woli i Ochoty. Fundacja PGE i opiekujący się placem ojcowie redemptoryści stworzą tutaj ścieżkę edukacyjną z multimedialnymi lekcjami w technologii wirtualnej rzeczywistości (VR), dzięki czemu z wiedzą o tragicznych wydarzeniach sprzed 78 lat łatwiej będzie dotrzeć do młodych odbiorców. Mimo wielu dekad prac badaczy szczegóły rzezi Woli nadal pozostają nieodkryte.

Edukacja

Liczba aniołów biznesu rośnie, ale wciąż jest ich za mało. 40 proc. z nich jest na rynku maksymalnie trzy lata

Polski rynek aniołów biznesu wciąż jest wielokrotnie mniejszy od tych z Europy Zachodniej, o Stanach Zjednoczonych nie wspominając, i stosunkowo młody. Jednak zainteresowanie tą formą pomnażania kapitału i dzielenia się doświadczeniem szybko rośnie. Największa obawa osób, które chcą dołączyć do grupy aniołów biznesu, dotyczy tego, czy będą umiały realistycznie ocenić szanse danego przedsięwzięcia. Platforma Polish Angels ma ułatwić przepływ know-how i finansowania między doświadczonymi inwestorami i pomysłodawcami start-upów.

Współpraca

Obsługa konferencji prasowych

Zapraszamy do współpracy przy organizacji konferencji prasowych. Nasz doświadczony i kompetentny zespół sprosta każdej realizacji. Dysponujemy nowoczesnym, multimedialnym centrum konferencyjnym i biznesowym w samym sercu Warszawy. Zapraszamy do kontaktu w sprawie oferty.

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.