Newsy

Ministerstwo energii: Nowe inwestycje energetyczne pozwolą ograniczyć emisję o kilkadziesiąt procent. Pierwsza polska elektrownia jądrowa ruszy w 2033 r.

2019-11-08  |  06:00
Mówi:Adam Gawęda
Funkcja:sekretarz stanu
Firma:Ministerstwo Energii
  • MP4
  • Obecnie trzon polskiego miksu energetycznego stanowią paliwa kopalne, lecz w perspektywie najbliższych dekad na znaczeniu zyska energia pochodząca ze źródeł odnawialnych. Rząd planuje budować na Bałtyku farmy wiatrowe, inwestować w fotowoltaikę oraz przygotować branżę pozyskiwania energii jądrowej od 2033 roku. W międzyczasie firmy wydobywcze zdywersyfikują źródła pozyskania gazu ziemnego.

    – Perspektywa możliwa do precyzyjnego zaplanowania to perspektywa 20 lat. W tym czasie zwiększone zapotrzebowanie na energię będzie uzupełniane nowoczesnymi technologiami, również energetyką wiatrową, morską czy rozproszoną, a od 2033 roku także energetyką jądrową – zapowiada w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Adam Gawęda, sekretarz stanu Ministerstwa Energii.

    Zgodnie z założeniami Projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku polski miks energetyczny nadal będzie bazował głównie na paliwach kopalnych. Aż 60 proc. energii będziemy pozyskiwali z elektrowni węglowych. W dłuższej perspektywie czasowej konieczne będzie jednak przestawienie gospodarki na odnawialne źródła energii, aby wypełnić zobowiązania związane z redukcją emisji narzucone przez Unię Europejską. Największe nadzieje rząd pokłada w morskich elektrowniach wiatrowych, które mogą powstać w ciągu najbliższych pięciu lat.

    Obecnie z farm wiatrowych tego typu korzysta 11 państw z Europy, a pierwsze polskie instalacje tego typu mogą rozpocząć funkcjonowanie w 2025 roku, aby w 2040 roku osiągnąć moc eksploatacyjną na poziomie 10 GW. Inwestycja ta może nie tylko pomóc w uniezależnieniu Polski od węgla, lecz także będzie miała wpływ na naszą gospodarkę. Według raportu „Przyszłość morskiej energetyki wiatrowej w Polsce 2019” stworzenie morskiej farmy wiatrowej o mocy 6 GW może pochłonąć ok. 1 mln stali. Inwestycja w farmy wiatrowe może napędzić rodzimy rynek hutniczy i stworzyć setki nowych, stabilnych miejsc pracy w tej branży.

    Zauważalnie wzrasta też zainteresowanie innymi odnawialnymi źródłami energii, jak fotowoltaika. Głównym celem programu „Mój prąd” jest zwiększenie produkcji energii z mikroźródeł fotowoltaicznych. W jego ramach państwo oferuje gospodarstwom domowym dofinansowanie w wysokości 5 tys. zł, obejmujące do 50 proc. kosztów instalacji. Wsparciem mogą zostać objęte instalacje o 2–10 kW mocy zainstalowanej.

    – Wprowadziliśmy projekt „Mój prąd”. Rozporządzenie umożliwia już realizację tego programu o wartości prawie miliarda złotych i około 200 tys. prosumentów. To też jest obszar, który wypełni przestrzeń energetyki rozproszonej, a jeśli na to nałożymy inwestycje gazowe, które pozwolą na stabilizację sektora energetycznego, to będziemy mieli bardzo racjonalny i odpowiedzialny proces transformacji energetycznej uwzględniający nasze możliwości surowcowe i technologiczne –  przekonuje Adam Gawęda.

    Aby uwolnić się od energii węglowej konieczne będzie jednak zainwestowanie w budowę elektrowni atomowych. PGE już teraz prowadzi badania środowiskowe, które pozwolą wytypować dogodną lokalizację do zbudowania elektrowni tego typu. Firma planuje zakończyć prace nad tym etapem inwestycji w ciągu najbliższych dwóch lat. Jak zapowiadają przedstawiciele ministerstwa, pierwsza elektrownia atomowa w Polsce powstanie w 2033 r.

    W międzyczasie prowadzone są intensywne prace nad rozwojem infrastruktury gazowej, aby uniezależnić polską gospodarkę od gazu z Rosji. Obok prac nad rozbudową gazoportu w Świnoujściu poszukuje się także alternatywnych źródeł tego surowca. Jednym z nich są złoża gazu na Morzu Północnym, z których już za trzy lata będziemy pozyskiwać surowiec i przesyłać go do Polski za pośrednictwem gazociągu Baltic Pipe.

    Całkowite odcięcie się od energii węglowej w Polsce wymaga wielu dekad inwestycji. Z tego powodu państwo inwestuje nie tylko w pozyskiwanie energii z nowych źródeł, lecz także modernizację istniejącej infrastruktury węglowej.

    – Wszystkie nowe bloki to ograniczenie emisji o kilkadziesiąt procent. Nie wypełniamy energetyką opartą na węglu kamiennym i brunatnym wymogu 550 gramów na jedną kilowatogodzinę, ale w całości miksu energetycznego, który podąża do tej energetyki nisko- bądź zeroemisyjnej, będziemy wypełniali to unijne zobowiązanie. Jest ono bardzo regresyjne i rygorystyczne w stosunku do naszej energetyki. Europa Zachodnia miała na to 50 lat, a my będąc w bloku wschodnim nie mogliśmy swobodnie kształtować miksu energetycznego. Ta sprawiedliwa i solidarna transformacja musi uwzględniać nasze możliwości, technologiczne i społeczne, które są niewątpliwie bardzo ważnym ogniwem – tłumaczy Adam Gawęda.

    Według analityków firmy Allied Market Research wartość globalnego rynku odnawialnych źródeł energii w 2017 roku wyniosła 928 mld dol. Przewiduje się, że do 2025 roku wzrośnie do 1,51 bln dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 6,1 proc.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    IT i technologie

    Druk 3D niezastąpiony w czasie pandemii. Mimo to wiele mniejszych firm może nie przetrwać kryzysu

    Trudności z logistyką i dostawami do klientów, ograniczenie dostępności komponentów produkowanych w Azji – to problemy, które branża technologiczna odczuła w związku z rozwojem pandemii. – Niektóre firmy mogą tego nie przetrwać – mówi Mariusza Babula z firmy Zortrax. W długim terminie kryzys związany z koronawirusem może mieć jednak dobroczynny wpływ na rynek. Drukarki 3D w czasie pandemii okazały się niezastąpione w produkcji środków ochrony osobistej dla personelu medycznego z uwagi na krótki czas realizacji zamówień. Wzrosła więc świadomość roli druku 3D w produkcji.

    Kosmos i lotnictwo

    Rakieta Falcon z kapsułą Crew Dragon ma ponownie wystartować 30 maja. Może być to przełomowe wydarzenie w wyścigu kosmicznym [DEPESZA]

    Jeśli statek kosmiczny będzie latał w odległości 10 mil morskich od burzowych chmur, misja powinna zostać odwołana – tak wynika z przepisów NASA. To właśnie ze względu na bezpieczeństwo załogi start rakiety Falcon 9 i zamontowanej na niej kapsuły Crew Dragon został przełożony z 27 na 30 maja. – Ryzyko było zbyt duże, podjęliśmy dobrą decyzję – mówi Jim Bridenstine, administrator NASA.

     

    Jak korzystać z materiałów Newserii?

    Ważne informacje dla dziennikarzy i mediów

    Wszystkie materiały publikowane w serwisach agencji informacyjnej Newseria przeznaczone są do bezpłatnej dystrybucji poprzez serwisy internetowe, stacje radiowe i telewizje, wydawców prasy oraz aplikacje pełniące funkcję agregatorów newsów. 

    Szczegóły dotyczące warunków współpracy znajdują się tutaj.