Newsy

Miejskie Filtry Powietrza walczą nie tylko ze smogiem, lecz także z koronawirusem. Wkrótce w Warszawie będzie pięć takich urządzeń

2021-02-19  |  06:00

Opracowany przez Polaków Miejski Filtr Powietrza w ciągu doby oczyszcza kubaturę wielkości Stadionu Narodowego. Okazuje się jednak, że może być równie skuteczny w walce z SARS–CoV–2. Urządzenie jest w stanie filtrować cząsteczki o rozmiarze powyżej 1/10 µm. Koronawirus ma rozmiary od 0,06 do 0,14 µm, ale ponieważ przenosi się przede wszystkim na większych kropelkach wilgoci, Miejski Filtr Powietrza może je w dużej mierze oczyścić.

– Koronawirus i jakość powietrza to są problemy, z którymi musimy się teraz borykać, i nasze urządzenie w pewnym sensie zwalcza oba z nich – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Krzysztof Baranowski, prezes Oxygen City. – Miejskie Filtry Powietrza są w stanie wyeliminować znaczącą większość koronawirusa z powietrza, więc w pewnych warunkach może to być skuteczne narzędzie.

Badania pokazują, że oczyszczacze powietrza wykorzystujące światło UV są skuteczną metodą walki z koronawirusem. Nawet 99,9 proc. koronawirusów może zostać zabitych pod wpływem światła UV-C. W większości jednak oczyszczacze powietrza UV są zbyt słabe, aby zabijać wirusy. W przypadku typowego domowego urządzenia tego typu wirusy w powietrzu musiałyby przejść 36 razy przez jego filtry, zanim zostałoby zabite 99,9 proc. z nich. Jonizatory są skuteczne w oczyszczaniu powietrza, jednak niekoniecznie sprawdzą się przy SARS–CoV–2.

Z koronawirusem radzą sobie natomiast oczyszczacze powietrza z filtrem, takie jak Miejski Filtr Powietrza.

– Nasze urządzenie jest w stanie filtrować różne cząsteczki, nie tylko pyły zawieszone o rozmiarze powyżej 1/10 µm. Koronawirus ma rozmiary od 0,06 do 0,14 µm, w związku z tym modelowo połowa z nich przechodzi, połowa nie, natomiast wirus głównie przenosi się na kropelkach wilgoci, które z reguły mają większą wielkość. Dzięki temu te kropelki wilgoci są powstrzymywane przez filtry, a skoro kropelki, to też koronawirus, który się na nich przenosi  – tłumaczy Krzysztof Baranowski.

Oczyszczacze firmy Oxygen City działają na zasadach elektrostatyki. Eliminują z przestrzeni publicznej m.in szkodliwe dla zdrowia pyły zawieszone PM10 i PM2,5, kurz, alergeny, grzyby, pleśnie i wirusy.

– Może to być narzędzie wspierające eliminację tych szkodliwych czynników z powietrza. W pewnych warunkach w zamkniętych przestrzeniach będzie bardzo skuteczne, na otwartej przestrzeni ta skuteczność będzie trochę mniejsza ze względu na to, że powietrze się miesza, wymienia, natomiast na pewno nasze urządzenie ma pozytywny wpływ na jakość powietrza – przekonuje prezes Oxygen City.

Jakość powietrza ma ogromny wpływ na nasze zdrowie, zwiększa też ryzyko ostrzejszego przebiegu choroby przy ewentualnym zakażeniu koronawirusem. Profesor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie dr hab. inż. Piotr A. Kowalski twierdzi, że nawet mały wzrost zanieczyszczeń w postaci cząsteczek stałych na długi czas przed rozpoczęciem pandemii ma wpływ na ostrzejszy przebieg choroby. Miejski Filtr Powietrza ma zaś skuteczność na poziomie ponad 90 proc., a jedno urządzenie jest w stanie oczyścić nawet 30 mln m3 powietrza w ciągu miesiąca.

Co istotne, urządzenie może działać cały rok, zwłaszcza że zanieczyszczenie powietrza w Polsce jest problemem nie tylko w okresie jesienno-zimowym. Jak podaje NIK, w największych miastach Polski transport samochodowy stanowi nawet większy problem niż emisja pyłów z ogrzewania domów. W skali kraju samochody odpowiadają za ok. 10 proc. przekroczeń dopuszczalnego poziomu zanieczyszczeń, ale w centrach dużych miast przekroczenia są wielokrotnie większe i sięgają nawet 80 proc.

– Nasze filtry mogą i wręcz powinny być używane przez cały rok, ponieważ z reguły w zimie bardziej odczuwamy, a nawet czasami widzimy tę złą jakość powietrza. Natomiast nasze pomiary wskazują, że również w lecie dotyka nas problem złej jakości powietrza, więc również wtedy jest co czyścić. Nie tylko pyły zawieszone, ale np. pyłki roślin, które mogą być problemem w okresie wiosenno-letnim – wskazuje Krzysztof Baranowski.

Miejski Filtr Powietrza oczyszcza już warszawski Wilanów. Wkrótce w Warszawie mają stanąć jeszcze cztery takie urządzenia. Także w Krakowie niebawem ma się pojawić taki filtr.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Venture Cafe Warsaw

IT i technologie

Nowy ośrodek w Krakowie będzie wspierać innowacje dla NATO. Połączy start-upy i naukowców z sektorem obronności

Połączenie najzdolniejszych naukowców oraz technologicznych start-upów z firmami z sektora obronnego i wojskowego – to główny cel akceleratora, który powstaje w Krakowie. Będzie on należał do natowskiej sieci DIANA, która z założenia ma służyć rozwojowi technologii służących zarówno w obronności, jak i na rynku cywilnym w krajach sojuszniczych NATO. Eksperci liczą na rozwiązania wykorzystujące m.in. sztuczną inteligencję, drony czy technologie kwantowe. Dla sektora to szansa na pozyskanie innowacji na skalę światową, a dla start-upów szansa na wyjście na zagraniczne rynki i pozyskanie środków na globalny rozwój.

Farmacja

Sztuczna inteligencja pomaga odkrywać nowe leki. Skraca czas i obniża koszty badań klinicznych

Statystycznie tylko jedna na 10 tys. cząsteczek testowanych w laboratoriach firm farmaceutycznych pomyślnie przechodzi wszystkie fazy badań. Jednak zanim stanie się lekiem rynkowym, upływa średnio 12–13 lat. Cały ten proces jest nie tylko czasochłonny, ale i bardzo kosztowny – według EFPIA przeciętne koszty opracowania nowego leku sięgają obecnie prawie 2 mld euro. Wykorzystanie sztucznej inteligencji pozwala jednak obniżyć te koszty i skrócić cały proces. – Dzięki AI preselekcja samych cząsteczek, które wchodzą do badań klinicznych, jest o wiele szybsza, co zaoszczędza nam czas. W efekcie pacjenci krócej czekają na nowe rozwiązania terapeutyczne – mówi Łukasz Hak z firmy Johnson & Johnson Innovative Medicine, która wykorzystuje AI w celu usprawnienia badań klinicznych i opracowywania nowych, przełomowych terapii m.in. w chorobach rzadkich.

Edukacja

Skutki zbyt długich sesji gier wideo mogą być bolesne. Naukowcy rekomendują, aby nie przekraczać 3 godz. dziennie [DEPESZA]

Zmęczenie oczu, ból głowy, pleców, dłoni i nadgarstka to dolegliwości najczęściej zgłaszane przez osoby regularnie grające w gry komputerowe. Na podstawie ankiety przeprowadzonej na grupie niemal tysiąca dorosłych osób amerykańscy naukowcy ustalili, że regularne sesje gier trwające co najmniej 3 godz. najbardziej przyczyniają się do powstania takich dolegliwości. Co ciekawe, u osób będących lub planujących zostać e-sportowcami natężenie dolegliwości nie rośnie gwałtownie, jak należałoby przypuszczać. Może to mieć związek z bardziej świadomym doborem sprzętu i lepszym zrozumieniem znaczenia ergonomii.

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.