Newsy

Liczba instalacji fotowoltaicznych błyskawicznie rośnie, ale ich potencjał jest niewykorzystany. Pomogą w tym lokalne, wirtualne elektrownie

2020-10-28  |  06:00
Mówi:Mariusz Kraj
Funkcja:dyrektor ds. technologicznych
Firma:Codibly

W Polsce błyskawicznie rośnie liczba instalacji odnawialnych źródeł energii, głównie instalacji fotowoltaicznych. Wzrost ich znaczenia może poskutkować powstaniem lokalnych, wirtualnych elektrowni, które pozwolą przechowywać nadmiar gromadzonej w przydomowych magazynach energii czy odsprzedawać je do sieci. W skali makro powstaje także tego typu sieć w całej Europie, która pozwoli na przekazywanie zielonej energii wszędzie tam, gdzie aktualnie będzie najbardziej potrzebna.

– W Polsce liczba instalacji fotowoltaicznych rośnie dwukrotnie rok do roku. Drzemie w nich ogromny potencjał, który na razie jest niewykorzystywany. Nie mamy systemowych rozwiązań jak w Europie Zachodniej czy w Stanach, gdzie można nadmiar energii wysyłać do sieci. Moglibyśmy tworzyć tzw. microgridy, co pozwoliłoby stworzyć z jednego osiedla małą elektrownię, która najpierw będzie wymieniała się energią pomiędzy domami, a dopiero potem będzie wysyłała ją dalej – tłumaczy agencji Newseria Innowacje Mariusz Kraj, dyrektor technologiczny Codibly.

Do płynnego funkcjonowania tego typu wirtualnych elektrowni niezbędne jest odpowiednie wsparcie ze strony narzędzi informatycznych. Wyłącznie zautomatyzowane systemy zarządzania będą w stanie na bieżąco zarządzać popytem i podażą energii elektrycznej w mikroskali, aby zapewnić niezakłócone dostawy prądu i zminimalizować straty energii. Codibly zaprojektowało podwaliny systemu energetycznego, który może przyczynić się do upowszechnienia wirtualnych elektrowni. We współpracy z inżynierami Electriq Power opracowano Power Pod, platformę do magazynowania, zarządzania i przechowywania energii elektrycznej pozyskanej m.in. ze źródeł odnawialnych.

Połączenie Power Podów funkcjonujących w wielu domach oraz instytucjach pozwoli płynnie zarządzać przepływem energii, gromadzić ją i przesyłać tam, gdzie jest obecnie najbardziej potrzebna. Przy okazji pozwoli też zminimalizować straty wywołane nadmiarem energii pozyskanej z zasobów odnawialnych w stosunku do bieżącego zapotrzebowania.

– Największym wyzwaniem związanym z odnawialnymi źródłami energii jest to, że są nieprzewidywalne, dlatego nie wiemy, kiedy prąd zostanie wygenerowany. Przesuwanie krzywej zużycia jest kluczowe, jest tyle czynników, że człowiek nie jest w stanie tego wykonać sam. Oprogramowanie może zintegrować systemy rekuperacji, pozwala na działanie całościowe, gdzie nie marnujemy energii, tylko wykorzystujemy np. ciepło odzyskane z domu do tego, żeby ogrzać inny pokój. Natomiast jeżeli chodzi o większą skalę, to jest kwestia tego, żeby efektywnie przechować wygenerowany prąd i wykorzystać go wtedy, kiedy jest potrzebny – wyjaśnia ekspert.

Upowszechnienie wirtualnych elektrowni w skali lokalnej będzie pierwszym krokiem na drodze do stworzenia europejskiej supersieci energetycznej. Dzięki niej możliwe będzie harmonijne zarządzanie europejskim rynkiem energetycznym i dysponowanie zasobami w czasie rzeczywistym, aby w pełni wykorzystać potencjał OZE. Najpierw jednak tego typu instalacje muszą się rozpowszechnić w Polsce.

– Czekamy, aż operatorzy będą w stanie wykorzystać odnawialne źródła energii w taki sposób, w jaki jest to możliwe w krajach zachodnich. Wtedy powstaną wirtualne elektrownie, które będą zrzeszać wiele osiedli, wtedy podłączy się duża firma produkcyjna, która będzie miała np. generatory i w znaczący sposób zmniejszy zużycie. Widzę to jako stworzenie tzw. kolektywu grup, które mają znaczący wpływ na sieć. Pojedynczy dom z jedną instalacją dla operatora w żaden sposób się nie liczy. Natomiast jeżeli to jest całe osiedle, to wtedy może funkcjonować jako jedna jednostka i dostarczyć bardzo dużo elastyczności dla sieci – tłumaczy Mariusz Kraj.

Według analityków z firmy Allied Market Research wartość globalnego rynku wirtualnych elektrowni w 2019 roku wyniosła 1,3 mld dol. Przewiduje się, że do 2027 roku wzrośnie do 5,9 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 21,3 proc.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Energetyka

Udział węgla w polskiej energetyce spadł do rekordowo niskich poziomów. Odejście od niego wymaga jednak budowy niskoemisyjnego miksu energetycznego

Choć Unia Europejska przeznaczyła 2 mld euro na pomoc Polsce w dekarbonizacji, to jesteśmy jedynym krajem w Europie, który obecnie zużywa do ogrzewania więcej węgla niż jeszcze w 1990 roku. W wyniku pandemii koronawirusa globalne zapotrzebowanie na energię w całym 2020 roku spadło o kilka procent, jednak wraz z upływem czasu będzie ono znacznie większe. Przyszłością są niskoemisyjne źródła energii – fotowoltaika, farmy wiatrowe i energetyka jądrowa. – Potrzebna jest nie tylko szybka przemiana energetyki w stronę pozyskiwania ze źródeł nieemisyjnych, ale i magazynowanie energii – przekonuje prof. dr hab. Szymon Malinowski, dyrektor Instytutu Geofizyki na Uniwersytecie Warszawskim.

Biotechnologia

Sztuczna inteligencja pozwala szybko opracowywać nowe linie leczenia chorób. Przyszłością medycyny mogą być też biokomputery

Wykorzystanie algorytmów uczenia maszynowego umożliwia wprowadzenie badań nad DNA na nieosiągalny dotychczas poziom. Dzięki rozwiązaniom bioinformatycznym można było w mniej niż dwa dni wytypować potencjalne leki na koronawirusa, a także zwiększyć wiedzę o wirusach zasiedlających ludzkie jelita. Naukowcy testują już nawet komputery bazujące na przesyłaniu informacji z wykorzystaniem ludzkich komórek. Światowy rynek bioinformatyki do 2027 roku zwiększy swoją wartość prawie trzykrotnie.