Newsy

Leczenie biologiczne może się stać dużo tańsze. Przełomowa technologia oczyszczania białek pozwoli obniżyć koszty produkcji przeciwciał [DEPESZA]

2021-03-26  |  06:26
Wszystkie newsy

Niezwykle skuteczne w leczeniu przewlekłych chorób przeciwciała monoklonalne można produkować w dużo mniej kosztowny niż dotychczas sposób. Dzięki oczyszczaniu białek w procesie wytrącania będzie się dało radykalnie obniżyć koszt produkcji leków wykorzystywanych w programach terapii nieswoistych chorób zapalnych jelit, łuszczycy, reumatoidalnego zapalenia stawów czy nowotworów. Na razie wysoka cena sprawia, że dostęp do leczenia jest znacznie ograniczony. Przeciwciała monoklonalne są także rozpatrywane jako możliwa terapia choroby COVID-19.

– Osiem na dziesięć najlepiej sprzedających się leków należy do kategorii przeciwciał monoklonalnych – wskazuje Andrew Zydney, profesor inżynierii chemicznej na Uniwersytecie Stanu Pensylwania. – Każdego roku osoby fizyczne i firmy ubezpieczeniowe wydają ponad 100 mld dol. na przeciwciała, a koszty leczenia jednego pacjenta często przekraczają 50 tys. dolarów. Nadal istnieje ogromne, niezaspokojone zapotrzebowanie na te produkty w leczeniu coraz większej liczby chorób.

W Polsce dostępnych jest pięć terapii biologicznych, stosowanych w programach lekowych choroby Leśniowskiego-Crohna. Leczenie jest jednak dostępne w przypadku osiągnięcia indukcji remisji tylko przez maksymalnie dwa lata, a nie dopóki utrzymana jest odpowiedź kliniczna. W rezultacie pacjent chcący zachować ciągłość leczenia musiałby samodzielnie finansować terapię. Roczny koszt w przypadku najtańszego leku to 15 tys. zł, a najdroższego – 200 tys. zł. Przeważająca część kosztów tych leków to drogi proces produkcyjny przeciwciał.

Nowy proces produkcyjny, oparty na oczyszczaniu białek, polega na dodawaniu chlorku cynku i glikolu polietylenowego do roztworu zawierającego przeciwciało. Umożliwia to bezproblemowe wypłukanie zanieczyszczeń.

– Wytrącać się oznacza „wydostawać się” z roztworu w postaci stałej – tłumaczy Andrew Zydney. – Na przykład sól się rozpuszcza, gdy włożymy ją do ciepłej wody. Ale jeśli włożymy dużo soli do zimnej wody, część tej soli pozostanie w postaci stałych kryształów. W ten sam sposób białka normalnie rozpuszczałyby się w roztworze, ale w pewnych warunkach można je znaleźć w postaci stałej.

Proces ten jest stosowany już od 70 lat przy preparowaniu osocza krwi. Nigdy wcześniej jednak nie był stosowany w odniesieniu do białek. Te otrzymywane były w bardzo kosztownym i dość powolnym procesie chromatografii.

– To, co robimy w naszej grupie badawczej, ma stosunkowo niewielką skalę – wskazuje naukowiec. – Jednak proces wytrącania może być łatwo skalowany, co potencjalnie umożliwi firmom biofarmaceutycznym produkcję tańszych przeciwciał dla pacjentów, którzy ich potrzebują.

Według The Business Research Company światowy rynek produkcji przeciwciał monoklonalnych wygenerował w 2020 roku przychody sięgające niemal 107 mld dol. W roku 2021 obroty wzrosną do niemal 114,5 mld dol.

Przeciwciała monoklonalne są także rozpatrywane jako możliwa terapia choroby COVID-19.

Czytaj także

Kalendarium

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Ochrona środowiska

Polska wciąż w unijnym ogonie pod względem rozwoju sektora biogazu. Nie pomogła specustawa, barierą pozostają wysokie koszty

Potencjał produkcyjny polskiego rolnictwa jest jednym z największych w Europie, ale wciąż nie przekłada się to na rozwój sektora biogazu. W rejestrze prowadzonym przez KOWR figuruje w tej chwili zaledwie 167 instalacji biogazowych o łącznej mocy zainstalowanej nieco ponad 156 MW. Pod tym względem Polsce wciąż daleko m.in. do sąsiednich Czech, a do poprawy sytuacji jak na razie nie przyczyniła się nawet wprowadzona w ubiegłym roku specustawa. Barierą pozostają m.in. wysokie koszty. Eksperci wskazują na pilną potrzebę stworzenia impulsów dla rozwoju tego sektora, ponieważ biogazownie odpowiadają na cały szereg problemów związanych nie tylko z transformacją energetyczną.

Edukacja

Szkoły nie przygotowują uczniów na wejście w dorosłość. Oceny wciąż ważniejsze od kompetencji przyszłości i kreatywności

Około 40 proc. uczniów, zarówno szkół podstawowych, jak i średnich, uważa, że popełnienie błędu oznacza, że nie są mądrzy – wynika z raportu „Mogę wszystko. Co na to współcześni uczniowie?” Fundacji Teach for Poland. Obawa przed byciem tak odbieranym powoduje także, że wielu z nich nie zadaje pytań, kiedy czegoś nie wiedzą. – W konsekwencji za kilkanaście lat będziemy społeczeństwem, które będzie się bało innowacji i zmian – ocenia Katarzyna Nabrdalik, prezeska Fundacji Teach for Poland. Wielu uczniów regularnie stawia sobie cele i do nich dąży, ale często kojarzą się one z ocenami. To wyniki w nauce, a nie rozwój umiejętności, są traktowane jako wyznacznik sukcesu.

Transport

Zbliża się koniec ery tradycyjnych biletów komunikacji miejskiej. Pasażerowie wolą rozwiązania mobilne

Tradycyjne bilety komunikacji miejskiej powoli przechodzą do lamusa. Technologie zbliżeniowe oraz dedykowane aplikacje mobilne wypierają kartonikową formę biletów. Często jedynym potwierdzeniem zapłaty za przejazd jest wirtualny zapis w telefonie lub wyłącznie w systemie centralnym, gdzie jest on przypisany karcie płatniczej pasażera. Takie rozwiązania zaczynają dominować w sprzedaży jednorazowych biletów. Kolejnym milowym krokiem może być wykorzystanie sztucznej inteligencji.

Szkolenia

Akademia Newserii

Akademia Newserii to projekt, w ramach którego najlepsi polscy dziennikarze biznesowi, giełdowi oraz lifestylowi, a  także szkoleniowcy z wieloletnim doświadczeniem dzielą się swoją wiedzą nt. pracy z mediami.