Newsy

Jeszcze w tym roku mają ruszyć pierwsze testy jądrowego napędu termicznego. Może on znacznie skrócić czas podróży na Księżyc [DEPESZA]

2020-10-08  |  06:00
Wszystkie newsy
Źródło: NASA / Google Maps

Przestrzeń kosmiczna jest niezbędna dla współczesnego handlu, odkryć naukowych i obrony narodowej. Utrzymanie świadomości kosmicznej w przestrzeni cislunar, czyli przestrzeni między Ziemią a Księżycem, wymaga jednak kroku naprzód w technologii napędu. Program DRACO ma umożliwić testy systemu jądrowego napędu termicznego na orbicie. Pierwsze testy mają ruszyć jeszcze w tym roku, a jeśli się powiodą, mogą całkowicie odmienić eksplorację kosmosu.

Eksperci są zgodni – silnik jądrowy może całkowicie zrewolucjonizować eksplorację przestrzeni kosmicznej. Obecnie sondy potrzebują na dotarcie do wyznaczonego celu wielu miesięcy. Napęd jądrowy pozwoliłby skrócić ten czas do kilku dni, maksymalnie kilku tygodni w przypadku ogromnych odległości. Systemy jądrowe umożliwiają większą elastyczność w misjach kosmicznych. Mogą skrócić czas podróży na Marsa nawet o 25 proc., a co ważniejsze – ograniczyć narażenie załogi lotniczej na promieniowanie kosmiczne. Mogą również pozwolić na szersze okna startowe, a także umożliwią astronautom przerwanie misji i powrót na Ziemię w razie potrzeby.

– Zademonstrowany z powodzeniem system nuklearnego cieplnego silnika rakietowego (NTP) to krok milowy w zakresie napędu kosmicznego, umożliwiający zwinne i szybkie przemieszczanie się na duże odległości w porównaniu z obecnymi podejściami napędowymi – przekonuje dr Tabitha Dodson, główny inżynier Gryphon w zespole wsparcia i ekspert krajowy w systemach NTP.

Amerykańska Agencja Zaawansowanych Projektów Badawczych w Obszarze Obronności (DARPA) przyznała właśnie firmie Gryphon Technologies 14 mln dol. na rozwój programu Demonstration Rocket for Agile Cislunar Operations (DRACO), czyli wysokosprawnego jądrowego termicznego układu napędowego o niskim wzbogaceniu uranu.

Systemy NTP działają na zasadzie pompowania ciekłego paliwa, najczęściej wodoru, przez rdzeń reaktora. Atomy uranu rozpadają się wewnątrz rdzenia i uwalniają ciepło poprzez rozszczepienie. Taki proces podgrzewa gaz pędny i przekształca go w gaz, który jest rozprężany przez dyszę w celu wytworzenia ciągu. Rakiety NTP mają większą gęstość energii niż rakiety chemiczne i są dwukrotnie wydajniejsze. W porównaniu z konwencjonalnymi technologiami napędów kosmicznych NTP oferuje wysoki stosunek ciągu do masy, ok. 10 tys. razy większy niż napęd elektryczny i nawet pięciokrotnie większy impuls właściwy niż napęd chemiczny.

Napędy jądrowe mogą całkowicie zmienić eksplorację kosmosu i pozwolą na komercyjne wycieczki statkami kosmicznymi.

– Dokładamy wszelkich starań, aby dostarczać najwyższej klasy rozwiązania techniczne dla najważniejszych wyzwań bezpieczeństwa narodowego w naszym kraju – twierdzi P.J. Braden, dyrektor generalny firmy Gryphon. – DRACO oraz rozwój i demonstracja NTP to znaczny postęp technologiczny w wysiłkach zmierzających do lepszego poznania przestrzeni kosmicznej na linii Ziemia – Księżyc.

Powrót ludzkości na Księżyc planowany jest na 2024 rok.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Partner serwisu

Venture Cafe Warsaw

Konsument

Transport

Blisko 10 mln euro trafi na innowacje w obszarze wód śródlądowych i morskich. W styczniu rusza nowy nabór do konkursu dla małych i średnich firm

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości w okresie luty–marzec 2022 roku planuje przeprowadzić nabór do konkursu „Innowacje w obszarze wód śródlądowych lub morskich”. O dofinansowanie w ramach Norweskiego Mechanizmu Finansowego w wysokości do 2 mln euro będą mogły się starać mikro-, małe i średnie firmy. – Chodzi o przedsiębiorców działających nad morzem, na jeziorach, rzekach, ale nie rybaków. Mamy na myśli działalność związaną z turystyką, oczyszczaniem wód, dbaniem o ochronę środowiska w obszarze wodnym – wymienia Monika Karwat-Bury z PARP. Do  rozdysponowania będzie ok. 10 mln euro.

Infrastruktura

Gen. W. Nowak: Wskazanie dostawcy wysokiego ryzyka nie zapewni bezpieczeństwa technologii. Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga dalszych prac [DEPESZA]

– Każdy system, nieważne z jakich urządzeń się składa, można odpowiednio zabezpieczyć – ocenia gen. Włodzimierz Nowak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, nawiązując do proponowanej przez rząd oceny ryzyka dostawców sprzętu i technologii. Jego zdaniem skupianie się jedynie na dostawcy to tylko dotykanie wierzchołka góry lodowej, bo czynników ryzyka jest znacznie więcej. Zapisy ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wskazują, że jeśli firma technologiczna zostanie uznana za dostawcę wysokiego ryzyka, będzie de facto wykluczona z polskiego rynku, a operatorzy telekomunikacyjni będą musieli zrezygnować z jej urządzeń i usług. Kryteria oceny w dużej mierze są oparte na kwestiach przynależności państwowej, co według części ekspertów jest wymierzone w koncerny chińskie.