Newsy

Inteligentne technologie pomogą rzucić palenie. Opaski wykryją ruch ręki palacza, a aplikacje mobilne zadbają o korzyści finansowe

2018-11-09  |  06:00

W poszukiwaniu idealnej metody na skuteczne rzucenie palenia naukowcy sięgnęli po zdobycze technologii mobilnych. Specjalne aplikacje ułatwią zapanowanie nad nałogiem, a cyfrowe papierosy sparowane z telefonem będą dozować ilość wchłanianej nikotyny i uniemożliwią dzieciom palenie. Naukowcy pracują także nad wprowadzeniem opasek, które wykrywałyby, kiedy sięgamy po papierosy. Do walki z nałogiem włączył się nawet największy koncern tytoniowy. Polski start-up opracował aplikację mobilna, która nie tylko pomoże w walce z nałogiem, lecz także pozwoli odłożyć zaoszczędzone pieniądze.

– 63 proc. naszych badanych twierdzi, że nie tylko zdrowie jest dla nich ważne przy podjęciu decyzji o rzuceniu palenia, lecz także kwestie finansowe. Zdają sobie sprawę z tego, że wydają bardzo dużo na palenie papierosów i właściwie przepalają te pieniądze. Doszliśmy do wniosku, że jeśli w skali roku mogą zaoszczędzić 4,5 tys. zł, to są to na tyle duże kwoty, że za te pieniądze będą mogli zakupić jakąś nagrodę – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Alicja Stalmach, współzałożycielka start-upu Aimly.

Obecnie pracuje się nad wieloma rozwiązaniami technologicznymi i naukowymi, które mają pomóc rzucić lub ograniczyć palenie. Naukowcy z Uniwersytetu Case Western Reserve zaprojektowali aplikację mobilną, która do walki z nałogiem wykorzystuje urządzenia wearables. Specjalne opaski mają monitorować, czy użytkownicy nie wykonują ruchów charakterystycznych dla palenia papierosów. Testy wykazały, że system rozpoznawania ruchów może pochwalić się 98-proc. skutecznością. Po wykryciu, że użytkownik sięgnął po papierosa, na telefon wysyłany będzie 20–120-sekundowy film przypominający o korzyściach zdrowotnych i finansowych płynących z rzucenia palenia.

Firma Juul z kolei planuje wprowadzić na rynek inteligentne papierosy elektroniczne, które paruje się z urządzeniem mobilnym. Użytkownicy będą mogli śledzić zużycie płynu z nikotyną za pośrednictwem aplikacji oraz predefiniować użytkowników urządzenia. Po aktywowaniu profilu prewencyjnego z Juula skorzysta wyłącznie jego właściciel. Rolę tokena autoryzacyjnego pełni tu telefon użytkownika. Oznacza to, że rodzic będzie mógł zostawić e-papierosa w domu bez obawy o to, że sięgną po niego jego dzieci. Juul ma odzwyczaić palaczy od papierosów, a jednocześnie na bieżąco monitorować ilość wdychanej nikotyny.

Walkę z paleniem za pomocą nowych technologii prowadzi także polski start-up Aimly.

– Aimly to aplikacja mobilna, która pomaga w walce z paleniem papierosów, jednocześnie pomagając oszczędzać. Docelowo chcemy, żeby pomagała w walce z różnymi złymi nawykami. Obecnie użytkownik postanawia, że chce rzucić palenie, rejestruje się w naszej aplikacji, określa swój nawyk i na tej podstawie my wyliczamy, ile może zaoszczędzić w danym okresie – mówi Alicja Stalmach.

Aplikacja ma być osobistym motywatorem każdego palacza. Od czasu do czasu zapyta użytkownika, czy udało mu się zrezygnować z palenia, jeśli zaznaczy tak – predefiniowana kwota zostanie automatycznie przelana na wskazane konto. Na tej podstawie aplikacja skalkuluje, jak często dany użytkownik sięga po papierosa. A następnie wyliczy spersonalizowany plan rzucania palenia, aby dostosować częstotliwość powiadomień do danego użytkownika. Aimly ma zachęcać do rzucania palenia poprzez motywację finansową.

– Zachęcamy użytkownika, żeby zaoszczędzone na papierosach pieniądze były odkładane na konto oszczędnościowe. Docelowo chcemy, żeby mógł dzięki aplikacji dokonywać automatycznych przelewów na produkt bankowy – tłumaczy Alicja Stalmach.

Problem uzależnienia od tytoniu dostrzegli także przedstawiciele koncernu tytoniowego Phillip Morris, którzy zapowiedzieli, że w ramach walki z nałogiem będą promować korzystanie z produktów o obniżonej szkodliwości w miejsce tych standardowych. W październiku firma zaprezentowała trzecią generację podgrzewaczy do tytoniu IQOS, które zamiast spalać, podgrzewają susz tytoniowy. Pozwala to zredukować wydzielanie substancji smolistych o ok. 90. proc.

Własną aplikację mobilizującą do rzucenia palenia wypuściły także władze Nowego Jorku. W ramach NYC HelpMeQuit użytkownicy zyskują dostęp do grupy wsparcia, porad na temat produktów ułatwiających rzucenie nałogu czy kalkulatora pomagającego oszacować, ile zaoszczędzimy na zrezygnowaniu z nałogu. Podobne cele przyświecają twórcom Aimly.

– Motywujemy poprzez oszczędzanie, ale chcemy też motywować, komunikując tym osobom, że warto udostępniać porady, publikacje na temat tego, dlaczego warto rzucić palenie. Edukować ich, jak działa proces nabywania nawyków i proces pozbywania się ich, bo nie jest on łatwy i tkwi bardzo głęboko w naszych głowach – podsumowuje ekspertka.

Według Grand View Research rynek e-papierosów oraz inhalatorów nikotynowych do 2025 roku będzie się rozwijał w tempie 23,8 proc., kiedy osiągnie wartość ponad 47 mld dol.

Czytaj także

Kalendarium

Handel

Obozy dla uchodźców naszpikowane nowymi technologiami. Blockchain i systemy biometryczne wyeliminują problem z wyłudzeniami przez nich pieniędzy

Nowe technologie, jak blockchain czy biometria, są wykorzystywane nie tylko w najbardziej rozwiniętych krajach. Mogą też pomóc uchodźcom. Dzięki specjalnym skanerom, po zeskanowaniu tęczówki oka, system automatycznie łączy się z bazą i po potwierdzeniu tożsamości pieniądze są pobierane z konta klienta – bez karty płatniczej, czy bonów. System EyePay jest już używany w kilku obozach dla uchodźców i przetwarza transakcje, pomagając blisko 200 tys. uchodźców. Jednocześnie eliminuje też przypadki wyłudzenia pieniędzy.

Kosmos

Pierwsze zdjęcie czarnej dziury potwierdza teorie Einsteina. Planowane są już publikacje kolejnych fotografii

Niedawno opublikowane zdjęcie czarnej dziury może się okazać przełomowym dla ludzkości, gdyż potwierdza dotychczasowe teorie, m.in. Einsteina. To jednak pierwszy krok, a naukowcy już planują publikację kolejnych zdjęć supermasywanych czarnych dziur, w tym tej znajdującej się w centrum naszej galaktyki. Choć powszechnie mówi się, że sfotografowano czarną dziurę, ekspert Centrum Nauki Kopernika w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje wyjaśnia, że na zdjęciu widać tak naprawdę cień czarnej dziury. Tłumaczy także, dlaczego zdjęcie jest „rozmazane”.

MWC19

Firma

Służbowe smartfony coraz częściej na celowniku cyberprzestępców. Ich atakom potrafi zapobiec nowa aplikacja mobilna

Ataki hakerskie na smartfony stanowią jedną czwartą wszystkich cyberataków. Dzięki przejęciu kontroli nad służbowym smartfonem pracownika hakerzy mogą uzyskać dostęp do cennych i poufnych danych korporacyjnych. Eksperci apelują o zabezpieczanie smartfonów przed atakami i rozsądne korzystanie z tych urządzeń. Powstała już aplikacja mobilna, która potrafi przewidzieć zagrożenie, jeszcze zanim cyberprzestępca uzyska dostęp do smartfona.