Newsy

Inteligentne gadżety do noszenia mogą wykryć koronawirusa nawet przy słabych objawach. Urządzenia sprawdzą się też w przypadku innych chorób zakaźnych [DEPESZA]

2020-12-17  |  06:00
Wszystkie newsy

Mierzą kroki, przebytą odległość, spalone kalorie, czas i jakość snu czy tętno – zastosowań tzw. wearables jest coraz więcej, w tym także coraz częściej medyczne. Urządzenia do noszenia sprawdzają już ryzyko cukrzycy, współczynnik płodności czy czas ekspozycji na słońce. Według wstępnych badań prowadzonych przez naukowców z Kalifornii inteligentne urządzenia mogą także rozpoznać COVID-19, nawet jeśli objawy są bardzo subtelne. – Korzystając z technologii do noszenia, jesteśmy w stanie dowiedzieć się bezpośrednio, ile bezobjawowych przypadków jest po prostu niezauważonych lub niezgłoszonych – wskazuje dr Benjamin Smarr z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco.

– Jedną z szans na wyjście z pandemii jest to, aby osoby zarażone COVID-19 zostały wcześniej wyizolowane. Aby mogły się przygotować, wcześniej wezwać lekarza, powiadomić osoby, z którymi się kontaktowały, i nie rozprzestrzeniać wirusa – przekonuje dr Ashley Mason, adiunkt na Wydziale Psychiatrii UCSF i na wydziale UCSF Osher Center for Integrative Medicine Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco.

Pomóc w tym mogą inteligentne urządzenia do noszenia na ciele. Wyposażone w algorytmy sztucznej inteligencji i machine learning potrafią coraz więcej, mają też coraz więcej funkcji. Mierzą wszystkie parametry życiowe, sprawdzają jakość snu, alarmują przy arytmii serca czy nadciśnieniu. Jak przekonują naukowcy z Uniwersytetów Kalifornijskich w San Francisco i San Diego, inteligentny pierścień, który generuje ciągłe dane dotyczące temperatury, może sygnalizować COVID-19 nawet w przypadkach, gdy nie podejrzewa się infekcji. Takie urządzenie może być lepszym wskaźnikiem choroby niż termometr.

Naukowcy przeanalizowali dane dotyczące temperatury z kilku tygodni, aby określić typowe zakresy dla każdego z uczestników badania. W ten sposób byli w stanie wykryć wszelkie anomalie.

– Wiele czynników wpływa na temperaturę ciała – wskazuje dr Ashley Mason. – Jednopunktowy pomiar temperatury nie jest dokładny. Gorączka raz jest, raz jej nie ma, a temperatura ciała może się znacznie różnić w zależności od osoby – u niektórych podwyższona temperatura jest zjawiskiem normalnym. Aby lepiej zidentyfikować gorączkę, potrzebne jest jej mierzenie w sposób ciągły.

To kolejne badanie, które udowadnia, że smartwatche i inne inteligentne urządzenia mogą pełnić istotną rolę we wczesnej diagnozie chorób. Badanie opublikowane w „Nature” („Pre-symptomatic detection of COVID-19 from smartwatch data”) wskazuje, że u 81 proc. uczestników smartwatche wykryły zmiany w tętnie oraz czasie i jakości snu. Spośród 25 przypadków COVID-19 z wykrytymi zmianami fizjologicznymi 22 wykryto przed (lub w trakcie) wystąpieniem objawów, a cztery przypadki wykryto co najmniej dziewięć dni wcześniej. Żeby potwierdzić te zależności, potrzebne są jednak dalsze badania na większej próbie chorych.

Naukowcy z UC San Francisco i UC San Diego w swoich badaniach skupili się z kolei na pomiarze temperatury. Ich informacje potwierdzają, że także one prowadzone w sposób ciągły i analizowane indywidualnie, dla każdego użytkownika, mogą skutecznie informować o zakażeniu. Badacze wykorzystali Oura Ring, czujnik do noszenia wykonany przez fiński start-up Oura, który łączy się z aplikacją mobilną. Pierścień stale mierzy sen i czuwanie, częstość akcji serca i oddechu oraz temperaturę.

– Nasze badania są ważne ze względu na pokazanie potencjału urządzeń do noszenia we wczesnym wykrywaniu nie tylko COVID-19, lecz także innych chorób zakaźnych – podkreśla Frederick Hecht, profesor medycyny i dyrektor badań w Centrum Medycyny Integracyjnej na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco.

Termometry bezdotykowe, które wykrywają promieniowanie podczerwone, mierzą temperaturę na czole. Są używane do szybkiego wykrywania gorączki na lotniskach i w biurach. Choć mogą wykrywać niektóre przypadki COVID-19, to ich wartość jest ograniczona. Pierścień zaś rejestruje temperaturę w sposób ciągły, więc każdy pomiar jest analizowany w kontekście historii danej osoby, co znacznie ułatwia wykrycie względnych wysokości.

Jak podaje Centers for Disease Control and Prevention, nawet 70 proc. chorych na COVID-19 przechodzi zakażenie bezobjawowo lub niemal bezobjawowo. Pierścienie mogą wykryć zakażenie, nawet jeśli objawy nie są oczywiste. Podobnie może być w przypadku innych chorób zakaźnych.

– Otwarte pozostaje pytanie, ile bezobjawowych przypadków jest naprawdę bezobjawowych, a ile może być po prostu niezauważonych lub niezgłoszonych – wskazuje dr Benjamin Smarr, adiunkt na Wydziale Bioinżynierii Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco. – Korzystając z technologii do noszenia, jesteśmy w stanie dowiedzieć się tego bezpośrednio.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Jedynka Newserii

Jedynka Newserii

Kosmos

Pandemia opóźniła część projektów kosmicznych, choć nie zahamowała rozwoju branży. Rok 2021 ma przynieść kolejne istotne misje

Choć większość świata zwolniła w 2020 roku w związku z pandemią, przemysł kosmiczny ruszył do przodu. Para astronautów po raz pierwszy wystartowała na orbitę prywatnym statkiem kosmicznym, na Marsa ruszyły trzy oddzielne misje, a setki milionów kilometrów od Ziemi robot przechwycił największą próbkę asteroidy w historii. Jednocześnie wiele firm z sektora kosmicznego boryka się z problemami, zwłaszcza małe i średnie przedsiębiorstwa, które na ogół stanowią większość podmiotów komercyjnych. Tymczasem jakiekolwiek opóźnienia w dostarczaniu materiałów oznaczają albo ogromny wzrost kosztów, albo konieczność rezygnacji z misji.

Medycyna

Można już skorzystać z testów wykrywających COVID-19 w zaledwie pięć minut. Dostępne są także superszybkie i skuteczne testy molekularne

Tylko w Polsce od początku pandemii koronawirusa przeprowadzono blisko 8 mln testów. Początkowo popularnością cieszyły się zwłaszcza testy PCR, które potwierdzają lub wykluczają chorobę COVID-19. Obecnie, podczas drugiej fali, częściej wykonywane są testy na przeciwciała, które pozwalają określić, czy dana osoba przeszła już chorobę. Na rynku pojawiają się kolejne, superszybkie testy, które wykrywają koronawirusa  w ciągu kilku minut, jednak mają mniejszą wiarygodność niż testy PCR. W Polsce można wykonać tzw. ultraekspresy, czyli test molekularny RT-PCR, który wyniki podaje do trzech godzin po badaniu.