Newsy

Innowacje w tworzywach sztucznych skupiają się wokół ich recyklingu. Ich efektywne wykorzystanie może być podstawą gospodarki obiegu zamkniętego

2020-11-02  |  06:00

Plastikowe opakowania na żywność zapobiegają jej marnowaniu, co z kolei przekłada się na redukcję emisji 350 g CO2 za każdy kilogram. Tworzywa sztuczne mają być jednym z pięciu filarów gospodarki obiegu zamkniętego. Mimo tego plastik jest powszechnie uważany za jeden z głównych szkodników dla środowiska. Ambicją firm działających w tej branży jest to, by zapobiec przedostawaniu się granulek polimerowych do środowiska.

– Tworzywa w gospodarce obiegu zamkniętego mają wiele funkcji i na co dzień musimy pamiętać o tym, że to nie jest tylko odpad, który nas denerwuje i że trzeba go odpowiednio zagospodarować. Celem gospodarki obiegu zamkniętego jest bowiem jak najlepsze wykorzystanie surowca – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Anna Szałkowska z Fundacji PlasticsEurope Polska.

W przypadku tworzyw sztucznych surowcem tym są granulki polimerów. Firmy będące członkami PlasticsEurope w ramach programu Operation Clean Sweep dążą do tego, by żadna granulka polimeru nie przedostawała się do środowiska.

– Jednym z wymogów gospodarki obiegu zamkniętego jest tzw. ekoprojektowanie, czyli takie projektowanie danego wyrobu, które nam później pozwoli wielokrotnie z niego korzystać: naprawiać go, ale także ułatwić recykling. W przypadku opakowań z tworzyw sztucznych mamy duże pole do popisu. Innowacje branży idą w tym kierunku, by zastąpić trudno recyklowalne opakowania takimi, które będą łatwiej recyklowalne – wskazuje Anna Szałkowska.

Wszystkie plastikowe butelki, z których korzysta koncern Coca Cola w Wielkiej Brytanii, są obecnie produkowane w 50 proc. z rPET – tworzywa sztucznego pochodzącego z recyklingu. Decyzja o wykorzystaniu takiego materiału oznacza oszczędność 21 tys. ton plastiku rocznie. Z kolei Orkla, norweski producent żywności, pakuje chipsy w paczki wykonane z odnawialnego polimeru propylenowego. To materiał wytwarzany z oleju talowego, będącego produktem ubocznym w procesie pozyskiwania pulpy drzewnej.

Opakowania z tworzyw sztucznych wykorzystywane są przede wszystkim do pakowania żywności. Dzięki nim udaje się unikać znacznych strat produktów spożywczych. Z raportu rocznego Fundacji PlasticsEurope za rok 2019 wynika, że przeciętna emisja CO2 wynikająca z produkcji opakowania plastikowego na 1 kilogram żywności wynosi 70 gramów. Z kolei zaoszczędzona emisja CO2 z powodu mniejszych strat żywności dzięki takim opakowaniom wynosi 350 gramów za każdy kilogram. Oznacza to, że korzyści w tym przypadku przewyższają straty.

– Trzeba pamiętać, że straty żywności to jeden z krytycznych elementów gospodarki obiegu zamkniętego. Innymi słowy, musimy je minimalizować ze wszystkich sił, a opakowanie plastikowe jest bardzo dobrym przykładem takiego, które doskonale pozwala nam to osiągnąć – podkreśla ekspertka z Fundacji PlasticsEurope Polska.

Zagospodarowanie odpadów opakowaniowych jest jednym z priorytetów gospodarki obiegu zamkniętego. Koncepcja GOZ, która od 2018 roku jest w Europie w fazie praktycznej realizacji, określa tworzywa sztuczne jako jeden z pięciu elementów, które będą kluczowe dla jej skutecznej realizacji. Z kolei „Europejska strategia na rzecz tworzyw sztucznych w gospodarce o obiegu zamkniętym” jest oparta na czterech filarach. To zwiększenie opłacalności recyklingu, ograniczenie ilości generowanych odpadów plastikowych, walka z zaśmieceniem środowiska morskiego, a także zwiększenie inwestycji i innowacji w zakresie recyklingu.

– Plastik poddaje się recyklingowi dość łatwo. Są jednak grupy materiałów, których recykling mechaniczny jest trudny lub obecnie nieefektywny ekonomicznie. Jest natomiast tzw. recykling surowcowy lub chemiczny, które już wchodzą w fazę realizacji i stosowania na co dzień. Pozwalają nie tylko odzyskać sam polimer, lecz także surowiec, z którego powstał. Absolutnie nie powinniśmy natomiast odpadów z tworzyw składować na wysypiskach. Marnuje się tam po prostu wartość tego surowca – mówi Anna Szałkowska.

W krajach Unii Europejskiej, zgodnie z dyrektywą z 30 maja 2018 roku, zwiększono wymagane poziomy recyklingu wszystkich opakowań do 65 proc. w roku 2025 i do 70 proc. do roku 2030. W przypadku opakowań z tworzyw sztucznych cele te wynoszą odpowiednio 50 i 55 proc.

Czytaj także

Więcej ważnych informacji

Partner serwisu

Venture Cafe Warsaw

Infrastruktura

70 proc. budynków mieszkalnych w Polsce jest nieefektywnych energetycznie. Ich kompleksowa renowacja może napędzić gospodarkę i stworzyć kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy

W Polsce aż 70 proc. spośród 5 mln domów jednorodzinnych nie spełnia standardów efektywności energetycznej. W rezultacie roczne koszty ogrzewania typowego domu o powierzchni 118 mkw., wyposażonego w kocioł węglowy oraz stare drzwi i okna, sięgają w tej chwili ok. 6,5 tys. zł. Po modernizacji, ociepleniu i wymianie stolarki ten koszt mógłby spaść nawet do 1,8 tys. zł rocznie – oszacowali analitycy w raporcie „Fala renowacji szansą na rozwój Polski po pandemii”. Wynika z niego także, że w Polsce powszechna termomodernizacja budynków mieszkalnych – wymuszona unijną strategią – mogłaby się stać motorem napędowym krajowej gospodarki po pandemii i stworzyć nawet kilkaset tysięcy nowych miejsc pracy.

Ochrona środowiska

Grupa PGE zagospodaruje odpady z instalacji OZE. Buduje w tym celu ośrodek innowacji w Bełchatowie

Boom inwestycyjny w sektorze OZE pociąga za sobą konieczność zagospodarowania części z wyeksploatowanych farm wiatrowych czy fotowoltaicznych. Ze zużytych paneli PV można odzyskać m.in. aluminium, szkło i metale szlachetne. Metody recyklingu instalacji OZE wciąż są jednak niedoskonałe i mało wydajne kosztowo. Nad ich rozwojem ma pracować bełchatowskie Centrum Badań i Rozwoju GOZ, którego budowę zainaugurowała w tym tygodniu Grupa PGE. Placówka zacznie działać w 2022 roku. Ma też opracowywać rozwiązania, które pozwolą optymalnie wykorzystywać odpady poprzemysłowe z energetyki konwencjonalnej. W skali roku to miliony ton popiołów, żużli i gipsu, które z powodzeniem można wykorzystać np. w budownictwie.

Infrastruktura

Gen. W. Nowak: Wskazanie dostawcy wysokiego ryzyka nie zapewni bezpieczeństwa technologii. Ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga dalszych prac [DEPESZA]

– Każdy system, nieważne z jakich urządzeń się składa, można odpowiednio zabezpieczyć – ocenia gen. Włodzimierz Nowak, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, nawiązując do proponowanej przez rząd oceny ryzyka dostawców sprzętu i technologii. Jego zdaniem skupianie się jedynie na dostawcy to tylko dotykanie wierzchołka góry lodowej, bo czynników ryzyka jest znacznie więcej. Zapisy ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wskazują, że jeśli firma technologiczna zostanie uznana za dostawcę wysokiego ryzyka, będzie de facto wykluczona z polskiego rynku, a operatorzy telekomunikacyjni będą musieli zrezygnować z jej urządzeń i usług. Kryteria oceny w dużej mierze są oparte na kwestiach przynależności państwowej, co według części ekspertów jest wymierzone w koncerny chińskie.