Newsy

Historię choroby będzie można przechowywać w aplikacji mobilnej. Dzięki takiemu rozwiązaniu lekarze zyskają więcej czasu dla pacjentów

2019-05-14  |  06:00

W Polsce wizyta lekarska trwa średnio nieco ponad 10 minut. Dzięki aplikacji gromadzącej historię leczenia skróci się czas, jaki lekarz poświęca w jej trakcie na wypełnienie dokumentów i wstępny wywiad. Umożliwi to poświęcenie czasu na leczenie chorego. Jednocześnie szacuje się, że do 2022 roku urządzenia i rozwiązania mobilne staną się powszechnie wykorzystywane w leczeniu pacjentów. Elektroniczna dokumentacja przechowywana w chmurze będzie jednym z najistotniejszych trendów.

W badaniu przeprowadzonym przez Zebra Technologies w 2018 r. oszacowano, że do 2022 r. 97 proc. pielęgniarek szpitalnych i 98 proc. lekarzy szpitalnych będzie korzystać z urządzeń mobilnych w leczeniu pacjentów. Urządzenia te pomagają już pielęgniarkom zmniejszyć błędy w podawaniu leków, pomagają w etykietowaniu próbek i redukują możliwe do uniknięcia błędy medyczne. Jednocześnie za kierunek rozwoju mobilnej medycyny twórcy raportu uznali korzystanie z urządzeń mobilnych w celu uzyskania dostępu do baz danych medycznych i leków, wyników laboratoryjnych i elektronicznych kart zdrowia.

– SynappseHealth  to miejsce do przechowywania, analizowania i wyciągania wniosków z danych medycznych. To, do czego chcemy doprowadzić, to to, żeby wszystkie dane, które są w szpitalach, w klinikach czy u dentysty, znajdowały się w jednym miejscu i żeby można było przechowywać wszystkie dane medyczne w jednej aplikacji i wykorzystywać te informacje u wszystkich lekarzy – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Sebastian Suchanowski, założyciel SynappseHealth.

Brak digitalizacji danych o pacjentach i szerszego do nich dostępu sprawiają, że dużą część pierwszej wizyty lekarskiej zajmuje obecnie wypełnienie dokumentacji i przeprowadzenie wywiadu, w którym lekarz zbiera informacje ogólne o stanie zdrowia pacjenta. Jednocześnie z analizy opublikowanej w British Medical Journal wynika, że w Polsce wizyta lekarska trwa średnio nieco ponad 10 minut. Biorąc pod uwagę czas potrzebny na zebranie informacji, realny czas przeznaczany na diagnozowanie i leczenie jest niewystarczający. Dla porównania w Szwecji wizyta trwa średnio ponad 22 minuty.

– Lekarze spędzają za dużo czasu na papierologii, na tworzeniu dokumentacji, która jest tak naprawdę im niepotrzebna w danym momencie. Ponadto obecnie w ogóle nie istnieje wymiana danych między klinikami a szpitalami – twierdzi ekspert.

Wdrożenie aplikacji, w której dane medyczne są zebrane w jednym miejscu, może wydłużyć czas, jaki lekarz poświęca podczas wizyty na diagnozę.

– Lekarz podczas wizyty ma możliwość uruchomienia systemu SynappseHealth na swoim komputerze. Gdy w gabinecie lekarskim komputera nie ma, użytkownik może udostępnić dane za pomocą aplikacji. Może też po prostu wyjąć telefon i na podstawie ustawienia odpowiednich filtrów może odpowiednie dane lekarzowi pokazać na telefonie bądź je po prostu przeczytać – wyjaśnia Sebastian Suchanowski.

Oprócz zadania podstawowego, jakim jest możliwość udostępnienia lekarzowi skoncentrowanych danych podczas wizyty, rozwiązanie takie może być przydatne również w sytuacjach nagłych. Bardzo często ratownicy i medycy nie mają w takich przypadkach wiedzy o czynnikach stanowiących o zagrożeniu życia. Zaledwie niewielka część osób przewlekle chorych nosi opaski informacyjne czy kartkę, na której spisane są przyjmowane przez nie leki lub kontakt do lekarza prowadzącego.

– W przypadku, gdy mamy do czynienia z osobą, która została poszkodowana w jakimś wypadku, jest nieprzytomna bądź też straciła pamięć na chwilę, możemy taką osobę zidentyfikować za pomocą, czy to numeru PESEL, czy też imienia i nazwiska. Wtedy możemy uzyskać dostęp do danych, takich jak grupa krwi czy uczulenia, które mogą być krytyczne w przypadku potrącenia bądź też zagrożenia zdrowia lub życia – mówi założyciel SynappseHealth.

Tymczasem w USA rozwijany jest projekt, w ramach którego trzy nowojorskie ośrodki zdrowia wdrażają zintegrowaną elektroniczną dokumentację medyczną „Epic”. Do 2022 roku wszyscy lekarze z placówek mają mieć dostęp do wspólnej platformy. Epic zapewni pacjentom dostęp do bezpiecznego portalu, który umożliwi komunikowanie się z lekarzem i jego gabinetem, planowanie terminów, żądanie uzupełniania leków i łatwiejsze zarządzanie ogólną dokumentacją medyczną. 

Projekt polskich twórców jest w fazie kończenia pierwszej wersji aplikacji mobilnej. Będzie w niej można przechowywać historię choroby. Znajdą się tam dane z wizyt lekarskich, objawów, diagnoz czy cen wizyt lekarskich. Obecnie przygotowywana jest wersja aplikacji na smartfony z systemem iOS i na komputery.

Czytaj także

Kalendarium

Medycyna

Postęp technologii medycznych i inteligentnego domu wymusza miniaturyzację baterii. Opracowano już ogniwa o grubości mniejszej niż 1 milimetr

Postępująca miniaturyzacja wymusza na producentach baterii opracowywanie coraz to mniejszych ogniw. Coraz popularniejsze na rynku stają się baterie pastylkowe, charakteryzujące się znacznie mniejszymi rozmiarami niż popularne paluszki. Znajdują zastosowanie przede wszystkim w urządzeniach inteligentnego domu czy internetu rzeczy, ale mogą także zrewolucjonizować medycynę. Miniaturowe ogniwa można zastosować m.in. w implantach czy diagnostycznych soczewkach kontaktowych, a także w inteligentnych domowych systemach bezpieczeństwa.

Internet

W erze sieci 5G atak hakerów może mieć katastrofalne skutki. Polska podejmuje działania w celu ochrony usług kluczowych, takich jak dostawy energii

Atak cybernetyczny może być równie zabójczy jak broń nuklearna. Ataki, które miały miejsce w ostatnich latach, m.in. w Europie czy USA, świadczą, że hakerzy są coraz bardziej niebezpieczni. Cyberprzestępcy atakują także w Polsce – w 2018 roku CERT Polska zanotował ponad 3,7 tys. incydentów. Ustawa o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa i podpisana deklaracja z USA dotycząca bezpieczeństwa sieci 5G mają zmniejszyć ryzyko ataków. Sieci 5G będą miały bardzo istotny wpływ na funkcjonowanie gospodarki. Istotne jest więc podniesienie wymagań bezpieczeństwa.

 

Internet

Brak systemów bezpieczeństwa i nadzoru to największe wady rynku kryptowalutowego. Korporacje technologiczne walczą o uregulowanie branży

Inwestowanie w rynek kryptowalutowy to ryzykowne przedsięwzięcie. Zdarzają się sytuacje, że fundusze przechowywane w portfelach online mogą nieoczekiwanie zniknąć z konta, a utraconych środków nie sposób odzyskać na drodze prawnej. Przedstawiciele branży finansowej przestrzegają przed inwestowaniem w tej branży, ale jednocześnie widzą potencjał technologii blockchain, na podstawie której funkcjonują kryptowaluty.