Newsy

Drony wkraczają do branży energetycznej. Wspierane przez sztuczną inteligencję mogą wykryć usterki na liniach wysokiego napięcia

2019-11-20  |  06:00
Mówi:Mantas Vaskela
Funkcja:prezes zarządu
Firma:Laserpas
  • MP4
  • Inteligentne systemy monitoringu zastępują ludzi w roli inspektorów. Specjaliści ds. konserwacji obiektów architektonicznych oraz infrastrukturalnych coraz częściej korzystają z dronów oraz systemów inteligentnych jako narzędzi wspomagających ich pracę. Maszyny pozwalają przeprowadzić kontrolę z powietrza, bez narażania pracowników na ryzyko związane z pracą na wysokościach. Powstają także zautomatyzowane systemy monitoringu umożliwiające zbieranie danych cyklicznie, co pozwala błyskawiczne wykryć wszelkie usterki.

    – Zamiast elektryka na pokładzie helikoptera na zewnątrz helikoptera umieszczamy dużo inteligentnych kamer. Lecąc nim z dużą prędkością, mamy możliwość rejestrować za pomocą kamer obraz pokazujący linie elektroenergetyczne. Następnie możemy przekazać do przedsiębiorstwa elektroenergetycznego wszystkie zebrane informacje, o których powinni wiedzieć – co jest nie tak, co stanowi niebezpieczeństwo, gdzie drzewa mogą uszkodzić linie – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Mantas Vaskela, prezes zarządu Laserpas.

    Tradycyjne metody przeprowadzania inspekcji systemów infrastrukturalnych oraz budynków ustępują miejsca systemom inteligentnym, które wykonują pracę automatycznie, cyklicznie i z większą dokładnością niż wyspecjalizowani inspektorzy. Wyeliminowanie czynnika ludzkiego i przestawienie się na ultraczułe sensory pozwala nie tylko zwiększyć dokładność pomiaru, lecz także zwiększa bezpieczeństwo całego procesu. A przy okazji pozwala dokonać inspekcji w miejscach, które są skrajnie niedostępne.

    – Działanie platformy do zarządzania aktywami w firmach dystrybuujących energię uzależnione jest od jakości wprowadzonych danych. Jeśli klient zdecyduje się zakupić produkty SAP lub IBM, one spełnią swoją rolę doskonale, o ile zebrane dane są dobrej jakości. Niestety większość danych zwykle jest niskiej jakości. Wynika to z subiektywnej oceny podczas naziemnej obserwacji linii energetycznych. Dla jednej osoby coś stanowi problem, a dla drugiej już nie. Oznacza to, że podejmowane decyzje warte sto, dwieście, pięćset milionów euro oparte są na ocenie osób, które uznały dane rozwiązanie za dobre lub złe. To nie jest dobry sposób, dlatego założyłem Laserpas – wyjaśnia ekspert.

    Laserpas tworzy kompleksowy system analityczny, w skład którego wchodzą drony inspekcyjne oraz sztuczna inteligencja wyspecjalizowana w przetwarzaniu danych wizualnych. Korporacja we współpracy z firmą Neurala opracowała narzędzie wykorzystujące technologię głębokiego uczenia, aby usprawnić pracę swojego systemu. Sztuczną inteligencję wyszkolono do rozpoznawania poszczególnych elementów linii wysokiego napięcia, dzięki czemu może z wysoką precyzją ocenić stan infrastruktury do przesyłu energii.

    Elektroniczne systemy inspekcyjne ułatwiają także monitorowanie linii wysokiego napięcia. W tym celu sięgają m.in. po drony, które umożliwiają przeprowadzenie inspekcji bez konieczności wysyłania pracowników na linie wysokiego napięcia. Firma VOLT postanowiła usprawnić pracę systemów tego typu i wyspecjalizowała się w analizie danych lotniczych pozyskiwanych przez drony inspekcyjne – jej narzędzia pozwalają skrócić czas inspekcji z kilku tygodni do kilkunastu dni.

    – Dostarczamy wszystkich informacji niezbędnych do zapewnienia stałego i niezawodnego przepływu energii elektrycznej. Możemy pracować wszędzie tam, gdzie jest zapotrzebowanie, a to zdecydowanie istnieje, bo na świecie jest blisko 100 mln km linii energetycznych, a drzewa mogą uszkodzić linie w każdym miejscu – tłumaczy Mantas Vaskela.

    Przemysłowe drony od Terra Drone testowane są z kolei w japońskich elektrociepłowniach. Wyspecjalizowane pojazdy latające przystosowano do przeprowadzania inspekcji 160-metrowych kominów w elektrowni. Drony są w stanie wlecieć do komina w trakcie pracy obiektu i błyskawicznie przeskanować jego wnętrze, aby ocenić grubość blaszanej powłoki. Przeprowadzenie inspekcji w klasyczny sposób wymagałoby wyłączenia elektrociepłowni, wzniesienia rusztowania oraz wysłania pracownika do przebadania wnętrza komina.

    Drony sprawdzają się także podczas inspekcji farm solarnych i wiatrowych. Znacząco przyspieszają proces analizy stanu sieci paneli fotowoltaicznych i mogą błyskawicznie wznieść się na wysokość wirnika elektrowni wiatrowej, aby sprawdzić kondycję łopat.

    Według analityków z firmy Adroit Market Research wartość globalnego rynku dronów w 2018 roku wyniosła 13,2 mld dol. Przewiduje się, że do 2025 roku przekroczy 144 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie ponad 40 proc.

    Czytaj także

    Więcej ważnych informacji

    Jedynka Newserii

    Jedynka Newserii

    Robotyka i SI

    Roboty i skanery 3D przyszłością edukacji. Już dziś pozwalają uczyć programowania i mogą stworzyć model ciała człowieka

    Nowe technologie coraz mocniej zaznaczają swoją obecność w dziedzinie edukacji. Roboty edukacyjne uczą programowania nawet najmłodsze dzieci, roboty społeczne potrafią czytać książki i uczyć języków, a skanery 3D ułatwią naukę ludzkiej anatomii. Choć pandemia utrudniła prowadzenie warsztatów edukacyjnych dla dzieci, to tempo tworzenia nowych rozwiązań nie maleje. – Sztuczna inteligencja i robotyzacja to zdecydowanie właściwe kierunki dla rozwoju edukacji – mówi Maciej Trojnacki, prezes zarządu Eduroco.

    Robotyka i SI

    Neuromarketing coraz silniejszym narzędziem sprzedaży. Coraz silniej wpływa na nasze decyzje zakupowe

    Analiza reakcji mózgu klienta na bodziec wizualny jest coraz częściej wykorzystywana w procesie projektowania produktów i opakowań. Znajduje również zastosowanie przy budowaniu stron internetowych, etykiet cenowych czy ekspozycji w sklepach. W przyszłości neuromarketing będzie się prawdopodobnie posiłkował innymi technologiami, jak wirtualna rzeczywistość czy analiza Big Data. – Neuromarketing zbiera całą wiedzę o mózgu i próbuje te procesy wytłumaczyć i przełożyć na skuteczniejsze mechanizmy rynkowe – tłumaczy Wojciech Broniatowski, dyrektor operacyjny CortiVision.