Newsy

Drony już teraz ratują ludzi na dużych wysokościach. W przyszłości zastąpią kurierów

2018-07-27  |  06:05

W ciągu najbliższych kilku lat drony mogą mieć wpływ na niemal każdy sektor rynku. Z prostych zabawek i narzędzi do fotografowania przeistoczyły się w sprzęt niezbędny w wielu gałęziach przemysłu. Wykorzystuje się je na planach filmowych, do mapowania terenu czy prowadzenia akcji ratowniczych. Dzięki dronom udało się zlokalizować zaginionego alpinistę na 8 tys. m n.p.m., a także wpaść na trop pytona tygrysiego nad warszawską Wisłą. W przyszłości drony mogą nawet zastąpić kurierów.

Drony przejmują wiele gałęzi przemysłu, począwszy od zastosowań rozrywkowych takich jak filmowanie, czy robienie zdjęć z powietrza, po te bardziej profesjonalne, takie jak mapowanie terenu. Wykorzystywane są także do poszukiwań. W akcji ratowniczej sprzed kilku dni Andrzej Bargiel wykorzystał drona do poszukiwania zaginionego alpinisty na 8 tys. m n.p.m.

– Póki co jest to rekord świata. Nikomu do tej pory nie udało się latać na takiej wysokości, jest to wyczyn, który odnotowali wszyscy. Ogólnie wszyscy byli raczej zaskoczeni, że na takiej wysokości dron jeszcze latał, jest tam po pierwsze bardzo zimno, bardzo wietrznie i jest bardzo rzadkie powietrze, co dodatkowo utrudnia wznoszenie się. Tym bardziej jest to zaskakujące, że udało się to w ogóle zrobić, tym bardziej, że był to dron standardowy, nieprzerabiany, taki którego każdy praktycznie może używać, może go sobie kupić na własny użytek – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Innowacje Paweł Kalupa z Diveo Project.

W ciągu ostatnich kilku lat dokonał się ogromny skok zarówno w konstrukcji, jak i zastosowaniach dronów. Jeszcze 2-3 lata temu, mobilne urządzenia latające wykorzystywane były głównie do filmowania i robienia zdjęć, w chwili obecnej tworzy się dzięki nim modele 3D, mapy geodezyjne, ortofotomapy (mapy ze zdjęć lotniczych lub satelitarnych). Wykorzystuje się je także do ochrony obiektów i do poszukiwań, zarówno tworząc zwykłe zdjęcia, jak i obrazy terenu w podczerwieni.

– W ostatnim czasie zgłosiliśmy się jako ochotnicy do fundacji Animal Rescue do poszukiwań pytona tygrysiego nad Wisłą, a w zasadzie nie jego, tylko śladów po nim, bo głównie tego się szuka. Wykorzystując drona i jego bardzo dobry aparat, zrobiliśmy mapę terenu, na której później analitycy poszukiwali po nim śladów, tak aby potwierdzić czy on nadal się tam znajduje, czy może już się gdzieś przemieścił. Takie ślady udało się odnaleźć na zdjęciach, więc to jest jednak mały sukces – opowiada Paweł Kalupa.

Nietypowych zastosowań dronów jest coraz więcej. Wykorzystywane są m.in. do monitorowania wysypisk śmieci, które ulegają w ostatnim czasie podpaleniom. Współczesne układy stabilizacji lotu oraz unikania przeszkód czynią z nich doskonałe narzędzia do przeprowadzania inspekcji przemysłowych. Firma Measure planuje wykorzystać flotę dronów do monitorowania stanu technicznego farm słonecznych. Wstępne testy wykazały, że drony sprawdzają się w tej roli równie skutecznie, co ludzie, ale pracują znacznie szybciej. Przeprowadzenie inspekcji dużej elektrowni zajmie człowiekowi dwa dni, a drony wykonają tę pracę w dwie godziny.

Z kolei inżynierowie Amazona planują wyposażyć samochody kurierskie w inteligentne drony, które ułatwiłyby dostarczanie przesyłek. Dzięki nim kurier nie musiałby nadkładać wielu kilometrów, aby dostarczyć jedną paczkę do odległych miejsc. Nieopłacalne kursy wykonałby za niego dron, który po przekazaniu przesyłki automatycznie wróciłby do samochodu. Zastosowań jest jednak znacznie więcej, a drony przejmują niemal każdą gałąź rynku.

– Możemy korzystać z kamer, które mają ogromne przybliżenie, wykorzystuje się je do inspekcji technicznych budynków, gdzie można z dosyć dużej odległości sczytać nawet numery seryjne śrub. Tak samo można sprawdzić, które elementy wiatraka na wysokości 100 m się nagrzewają, bez wchodzenia tam ze specjalistycznym sprzętem. Jeszcze kilka lat temu taka inspekcja kosztowała kilka tys. złotych, teraz można zrobić to o wiele taniej, szybciej i bezpieczniej, bo nikt się tam osobiście nie musi wspinać – zauważa ekspert.

Inżynierowie nieustannie prowadzą badania nad stworzeniem jak najefektywniejszego napędu dla dronów. Choć większość projektantów skupia się na odchudzeniu konstrukcji drona i zastosowaniu jak najwydajniejszych baterii, eksperymentuje się również z napędami alternatywnymi. Drony meteorologiczne często wyposaża się w panele słoneczne, a drony rolnicze (np. Yamaha RMAX) w napęd spalinowy. Testowane są także konstrukcje przewodowe, które mogą pracować niemalże bez przerwy.

Według raportu opracowanego przez analityków Reportlinker wartość globalnego rynku bezzałogowych statków powietrznych w roku 2017 wyniosła 18,14 mld dol. Szacuje się, że do 2025 roku wzrośnie do 52,3 mld dol. przy średniorocznym tempie wzrostu na poziomie 14,15 proc.

Czytaj także

Kalendarium

Problemy społeczne

Minister zdrowia: Nowy model opieki zdrowotnej będzie stawiać na jakość usług. Pomoże w tym cyfryzacja

Stopniowa informatyzacja systemu opieki medycznej usprawni obieg informacji, dzięki czemu zmniejszą się obciążenia lekarzy i liczba wykonywanych niepotrzebnie badań. To oznacza, że pacjent szybciej otrzyma świadczenie i opiekę, których potrzebuje. Temu służyć ma także analiza dużych zbiorów danych na temat pacjentów, której uczą się placówki w Polsce. – Odchodzi wizja medycyny jako działalności usługowej. Teraz patrzymy bardziej całościowo, nie tylko na koszty NFZ, lecz także na koszty społeczne, absencje chorobowe i jakość życia, co przekłada się na całą gospodarkę – mówi minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Zdrowie

Komórki macierzyste wyhodowane w laboratorium pomagają wyleczyć rzadką chorobę wzroku. Lekarze liczą na dostęp do terapii także w Polsce

Niedobór komórek macierzystych rąbka rogówki to rzadka choroba, która prowadzi do utraty wzroku. W Polsce co roku 100–200 osób wymaga leczenia, przy czym u ok. 30 osób taką dysfunkcję wywołało termiczne lub chemiczne poparzenie oczu. Szansą dla tej grupy jest innowacja – przeszczep komórek macierzystych rąbka rogówki pochodzących z hodowli w laboratorium. Taką terapię stosuje i refunduje obecnie kilka państw w Europie, m.in. Wielka Brytania i Włochy. W Polsce jest na razie dostępna w ramach badań klinicznych i tylko w dwóch ośrodkach, ale lekarze liczą, że wkrótce się to zmieni.

MWC19

Firma

Europejski odpowiednik GPS-a obniży koszt i zwiększy dokładność pilotowania autonomicznych pojazdów. Będzie sterował także dronami dostarczającymi przesyłki kurierskie

Już wkrótce europejski system nawigacji satelitarnej może zostać wdrożony na masową skalę. Zapewni dużo dokładniejsze wskazania lokalizacji w porównaniu z amerykańskim systemem GPS, co może być kluczowe w przypadku akcji ratunkowych zarówno na lądzie, jak i morzu. Już teraz Galileo jest stosowany w systemach alarmowych eCall, montowanych w nowych samochodach, a w ciągu trzech lat trafi też do wszystkich smartfonów, sprzedawanych na europejskim rynku. W opracowywanie urządzeń wykorzystujących Galileo zaangażowali się także Polacy. Opracowane przez nich układy mają trafić m.in. do autonomicznych dronów, dostarczających przesyłki.